kurator a rozwód

  • Autor wątku Autor wątku sandra20
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
S

sandra20

Nowy użytkownik
Dołączył
11.2008
Odpowiedzi
9
witam!29 pazdziernika tego roku umozyli mi kuratora ,bylam na nieobowiazkowej sprawie,mialam miec tzy lata a zdjeli go po połtora roku ze wzgledu na to zewszystko przebiegało dobrze sedzina nie miala zastrzerzen wiec go zdjeła.i teraz pytanie.kiedy to sie uprawomocni bo słyszałam ze trwa to do dwuch tygodi,i czy przyjda mi w zwiazku z tym jakies pisma jeszcze?nie długo biore rozwód czy moze to jakos zle wpłynąć na sprawe?niewiem czy juz jest to prawomocne?i czy spokojnie moge juz składac pozew rozwodowy nie martwiac sie ze kurator sie przyczepi?prosze o pomoc:confused:
 
Sprawa cywilna nie ma (z zasady) nic do karnej, więc jak najbardziej można pozew złożyć, a kurator w to nie ma prawa ingerować. Co najwyżej, w zależności od tego za co zostałaś skazana, może to wpłynąć na winę w rozkładzie pożycia, ale póki co nie napisałaś za co.
 
to znaczy mówiac dokladniej jakis czas temu przyszło mi pismo i tam pisze tak po rozpoznaniu w dniu....w..na posiedzeniu niejawnym sesji wykonawczej i niejawnej dot...o czyn karalny z art.119 paragraf 1 kw oraz o demoralizacje postanawia uchylic srodek wykovawczy w postaci nadzorukuratora sadowego na mocy poseanowienia sadu rejonowego w .. umorzyc postempowanie wykonawcze w sprawieIII RNw 45/06 i w oparciu o powyzsze o tresc art.79 paragraf 1 upn sad postanowił jak w sentencji postanowienia""no i wlasnie w zwiazki z tym bylam 29 pazdz. na sprawie i i własnie niewiem czy juz sie to uprawomocniło skoro juz minelo jakies dwa tygodnie ale nie dostałam poczta ani przez kuratora zadego pisma i niewiem czy na tym juz koniec?czy jezeli okizalo by sie ze jeszcze nie jest uprwomocnione mimo wszysto spokojnie moge wziasc rozwód?:(:rolleyes:no i wlasnie mam dylemat. pomocy!!
 
Ostatnia edycja:
Krótko i na temat. Jeśli masz taka potrzebę wnoś o rozwód.
 
dziekuje,czyli minelo dwa tygodnie wiec jest to juz chyba uprawomocnione?chcem sie wyprowadzic,i niewiem czy jeszcze jakies papiery mi przyjda?moze najlepiej po fatygowac sie do sądu i sie dowiedziec?jezeli jeszcze cos mi dostarcza to chyba spokojnie moga na nowy adres?chociaz tyle czasu nic nie przyszło wiec chyba juz po wszystkim.mam taka nadzieje. dzieki i pozdrawiam
 
Powrót
Góra