O
ola2239
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 05.2011
- Odpowiedzi
- 15
witam serdecznie.
ponad rok temu mąż potrącił na parkingu pijanego, który z zeznań świadków wtargnął pod samochód męża.Odbyła się rozprawa sądowa, gdzie sąd nie dopuścił świadków zdarzenia oraz niezależnego biegłego,z którego ustaleń także wynikało, że mąż nie był sprawcą tego zdarzenia. Sąd wziął pod uwagę jedynie zeznania biegłego sądowego oraz osoby poszkodowanej, która w momencie zdarzenia była pod wpływem alkoholu. Mąż został skazany na karę grzywny, którą oczywiście zapłacił. Mąż nie otrzymał wyroku na piśmie. Po ponad 6 miesiącach dowiadujemy się, że sąd nakazał nadzór kuratorski nad mężem. Mamy wątpliwości czy taki kurator mógł być nakazany poprzez sąd, czy był zapisany w orzeczeniu sądu i czy w takich przypadkach wogóle orzeka się nadzór kuratorski. Nadmienię tylko, że kuratorka odmówiła okazania nakazu sądowego, wytłumaczenia przyczyny wizyty (powiedziała tylko, że mój mąż został skazany i ma nadzór), oraz uniemożliwiono nam wgląd do akt sądowych w celu sprawdzenia orzeczenia sądu w tej sprawie.Proszę o jakąkolwiek radę co w takiej sytuacji możemy zrobić i czy takie postępowanie sądu i kuratora jest prawne.
ponad rok temu mąż potrącił na parkingu pijanego, który z zeznań świadków wtargnął pod samochód męża.Odbyła się rozprawa sądowa, gdzie sąd nie dopuścił świadków zdarzenia oraz niezależnego biegłego,z którego ustaleń także wynikało, że mąż nie był sprawcą tego zdarzenia. Sąd wziął pod uwagę jedynie zeznania biegłego sądowego oraz osoby poszkodowanej, która w momencie zdarzenia była pod wpływem alkoholu. Mąż został skazany na karę grzywny, którą oczywiście zapłacił. Mąż nie otrzymał wyroku na piśmie. Po ponad 6 miesiącach dowiadujemy się, że sąd nakazał nadzór kuratorski nad mężem. Mamy wątpliwości czy taki kurator mógł być nakazany poprzez sąd, czy był zapisany w orzeczeniu sądu i czy w takich przypadkach wogóle orzeka się nadzór kuratorski. Nadmienię tylko, że kuratorka odmówiła okazania nakazu sądowego, wytłumaczenia przyczyny wizyty (powiedziała tylko, że mój mąż został skazany i ma nadzór), oraz uniemożliwiono nam wgląd do akt sądowych w celu sprawdzenia orzeczenia sądu w tej sprawie.Proszę o jakąkolwiek radę co w takiej sytuacji możemy zrobić i czy takie postępowanie sądu i kuratora jest prawne.