M
Mikolaj84
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 05.2017
- Odpowiedzi
- 5
Witajcie,
potrzebuję pomocy przy kazusie.. jedno z pytań do niego brzmi tak
"Zaproponuj kwalifikację prawną czynu pana X"
Przy czym pan X dokonał rzeczy następującej, zlecił dwóm osobom zastraszenie pana Y. W przypadku gdyby to nie poskutkowało, zasugerował pobicie pana Y. Te dwie osoby poszły to zrobić, jedna patrzyła czy nikt nie idzie a druga poszła "porozmawiać" z panem Y. Tak się potoczyło,*że Y podczas "rozmowy" został pobity na śmierć...
tak już opisałem całość z rozpędu..
Czy wspomniana kwalifikacja prawna to przyporządkowanie czynu do konkretnego przepisu prawa, czy jak to powinienem zrobić?
Swoją drogą domyślam się, że te działanie to sprawstwo polecające, ale jak powinienem to ująć, żeby to miało "ręce i nogi" ?
Bo on polecił zastraszenie a jak rozumiem pobicie było zamiarem ewentualnym, ale skoro je zasugerował to powinien odpowiadać za sprawstwo polecające przy pobiciu, mimo, że koniec końców pan Y zginął ?
Proszę pomóżcie bo już mam mętlik w głowie i nie wiem jak do tego prostego pytania podejść*...
potrzebuję pomocy przy kazusie.. jedno z pytań do niego brzmi tak
"Zaproponuj kwalifikację prawną czynu pana X"
Przy czym pan X dokonał rzeczy następującej, zlecił dwóm osobom zastraszenie pana Y. W przypadku gdyby to nie poskutkowało, zasugerował pobicie pana Y. Te dwie osoby poszły to zrobić, jedna patrzyła czy nikt nie idzie a druga poszła "porozmawiać" z panem Y. Tak się potoczyło,*że Y podczas "rozmowy" został pobity na śmierć...
tak już opisałem całość z rozpędu..
Czy wspomniana kwalifikacja prawna to przyporządkowanie czynu do konkretnego przepisu prawa, czy jak to powinienem zrobić?
Swoją drogą domyślam się, że te działanie to sprawstwo polecające, ale jak powinienem to ująć, żeby to miało "ręce i nogi" ?
Bo on polecił zastraszenie a jak rozumiem pobicie było zamiarem ewentualnym, ale skoro je zasugerował to powinien odpowiadać za sprawstwo polecające przy pobiciu, mimo, że koniec końców pan Y zginął ?
Proszę pomóżcie bo już mam mętlik w głowie i nie wiem jak do tego prostego pytania podejść*...