kwota długu + 40 EUR jeśli jestem os.prywatną, która prowadziła IDG

  • Autor wątku Autor wątku charlesw
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
C

charlesw

Nowy użytkownik
Dołączył
05.2016
Odpowiedzi
6
Dzień dobry,
Wczoraj (tj. 17.10.2018) dowiedziałem się, że kwota przeoczonej faktury za usługi telekomunikacyjne, z datą wystawienia na grudzień 2017, została sprzedana firmie windykacyjnej we wrześniu br.
Aktualnie firma ta, żąda wpłaty ok. 40zł jako kwoty długu, którą powiększa o ok. 160 zł (40 EUR) tytułem kosztów odzyskania należności.

Umowa, której dług się tyczy, została zawarta pomiędzy moją zamkniętą z końcem marca br. firmą, a firmą telekomunikacyjną.

Nowelizacja ustawy z dnia 8 marca 2013 r. o terminach zapłaty w transakcjach handlowych:

art. 10 Ustawy
„1. Wierzycielowi, od dnia nabycia uprawnienia do odsetek, o których mowa w art. 7 ust. 1 lub art. 8 ust. 1, przysługuje od dłużnika, bez wezwania, równowartość kwoty 40 euro przeliczonej na złote według średniego kursu euro ogłoszonego przez Narodowy Bank Polski ostatniego dnia roboczego miesiąca poprzedzającego miesiąc, w którym świadczenie pieniężne stało się wymagalne, stanowiącej rekompensatę za koszty odzyskiwania należności.
2. Oprócz kwoty, o której mowa w ust. 1, wierzycielowi przysługuje również zwrot, w uzasadnionej wysokości, poniesionych kosztów odzyskiwania należności przewyższających tę kwotę.
3. Uprawnienie do kwoty, o której mowa w ust. 1, przysługuje od transakcji handlowej, z zastrzeżeniem art. 11 ust. 2 pkt 2.”.

"Transakcją handlową jest umowa, której przedmiotem jest odpłatna dostawa towaru lub odpłatne świadczenie usługi, jeżeli strony zawierają ją w związku z wykonywaną działalnością" - czy w tym przypadku, kiedy od kilku miesięcy nie prowadzę działalności, tej firmie należy się ww. kwota 40 EUR?
Zaznaczę, że żadnych umów handlowych z tą firmą (windykacyjną) nie zawierałem, odkupiła ona jedynie dług od firmy telekom, z którą taką umowę miałem podpisaną.

Dziękuję za wszelkie uwagi.
 
czy w tym przypadku, kiedy od kilku miesięcy nie prowadzę działalności, tej firmie należy się ww. kwota 40 EUR?
Tak, umowa spełnia przecież kryteria.

Zaznaczę, że żadnych umów handlowych z tą firmą (windykacyjną) nie zawierałem, odkupiła ona jedynie dług od firmy telekom, z którą taką umowę miałem podpisaną.
I jest następcą prawnym tej wierzytelności, w całości.
 
Dziękuję za zainteresowanie się tematem.
Myślę, że nie wyraziłem się precyzyjnie - kwota długu została przejęta z firmy telekomunikacyjnej, a 40 EUR zostało doliczone przez firmę windykacyjną we wrześniu br., kiedy moja działalność była zamknięta, a którą to firmą nie zawierałem żadnej transakcji handlowej.
 
Bez znaczenia, bo umowa została zawarta pomiędzy przedsiębiorcami - w czasie, kiedy tym przedsiębiorcą byłeś. Transakcję zawarłeś z firmą telekomunikacyjną, której te 40 EUR przysługiwało, a firma ta sprzedała roszczenia względem Ciebie w całości. To, że firma telekomunikacyjna nie "doliczyła" tych 40 EUR nie ma żadnego znaczenia, ponieważ jak sam zacytowałeś przepis:
1. Wierzycielowi, od dnia nabycia uprawnienia do odsetek, o których mowa w art. 7 ust. 1 lub art. 8 ust. 1, przysługuje od dłużnika, bez wezwania, równowartość kwoty 40 euro przeliczonej na złote według średniego kursu euro ogłoszonego przez Narodowy Bank Polski ostatniego dnia roboczego miesiąca poprzedzającego miesiąc, w którym świadczenie pieniężne stało się wymagalne, stanowiącej rekompensatę za koszty odzyskiwania należności.
Na dobrą sprawę firma windykacyjna też nie musiała wzywać, ale wezwała.
 
A co z zapisem mówiącym o tym, że "wierzycielowi, od dnia nabycia uprawnienia do odsetek (...) przysługuje równowartość kwoty 40 euro".
Wierzyciel prawo do nich nabył z chwilą przepisania długu, czy się mylę?
 
Tak, ale opłata przysługiwała już poprzedniemu wierzycielowi. Nie może być tak, że każdemu kolejnemu wierzycielowi przysługuje nowa opłata, bo już widzę firmy windykacyjne, sprzedające dług między sobą 7 razy w tygodniu, za każdym razem wzywając o kolejne 40 euro. To oczywiście błędna interpretacja, jedyna prawidłowa to to, że owe 40 euro przysługuje wierzycielowi pierwotnemu (a jeśli sprzedał dług - razem z tym długiem - to każdemu następnemu).
 
Orzecznictwo SN wskazuje inaczej - rekompensaty należą się wierzycielowi z pierwotnego kontraktu.
W którym miejscu? Bo tam sąd bardzo obszernie odniósł się i zajął takie stanowisko o jakim piszesz w wypadku faktoringu, nawet określił na czym on polega - tyle, że to nijak ma się do Twojej sprawy, bo wierzytelność w chwili sprzedaży była już wymagalna i przeterminowana, a nie, jak w przytoczonym wyroku - niewymagalna.

A to zmienia diametralnie postać rzeczy. Bo owe 40 euro należy się pierwotnemu wierzycielowi, co słusznie zauważył sąd. I w tamtej sprawie wierzyciel pierwotny sprzedał wierzytelność zanim ta opłata mu się zaczęła należeć - w ramach faktoringu - dlatego nie może jej naliczyć nowy wierzyciel.

W Twojej sprawie natomiast to nie nowemu wierzycielowi ona przysługuje, tylko telekomowi, który sprzedał tą należność wraz z fakturą (bo w dacie sprzedaży była już należna), a więc obecnie należy się firmie windykacyjnej.

Krótko mówiąc oni nie kupili niezapłaconej faktury, oni kupili neizapłaconą fakturę wraz z tą opłatą.
 
Powrót
Góra