O
oti06
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 06.2016
- Odpowiedzi
- 3
Witam serdecznie mam nadzieje ze znajde tutaj odpowiedz. Sprawa wyglada nastepujaco.
Jestem na stazu z Urzedu Pracy.Godziny ustalone przez urzad mam od poniedzialku do piatku w godz 8-16 bez soboty i niedzieli.
gdy szef poprosil mnie o stanie w sklepie w weekendy zgodzilam sie bo zaproponowal za te dni dni wole w tygodniu( od takie dogadanie sie z szefem).
Wszystko bylo super do czasu gdy zglosilam ze w okresie od 13-15 czerwca chcialabym miec wolne bo chcialam pozalatwiac swoje sprawy osobiste, w urzedach, zdrowotne.
na poczatku rozmowy czyli gdzies na poczatku maja szef powiedzial ze nie ma problemu moge isc on daje mi wolne.
Niestety pozniej sie okazalo ze moje wolne idzie w zapomnienie poniewaz szef jest tez na L4 a drugi procownik stwierdzil ze nie pojdzie mi na rke bo on rano nie bedzie przychodzil bo jak nie wyspi sie z rana to ponziej jest marudny caly dzien (nadpomne ze ta osoba ma umowe zlecenie).
Pomyslalam oki- najwyzej jak szef przyjdzie ze zwolnnienia ja wezme sobie pare dni wolnego i pozalatwaim te sprawy.
Ale pech chcial ze w srode tydzien przed tym niby calym wolnym mialam maly wypadek w skutek czego mam zerwane sciegno w prawej dloni i wybity bark lewej reki. mam unieruchomienie boli jak cholera. L 4 wypisane przez lekarza do 19 czerwca. i Tutaj szef dzwoni ze mam sie wykurowac szybko bo we wtorek MUSZE BYC W PRACY. JEGO NIE OBCHODZI MOJE L4 BO ON TE MA L4 I PRACUJE. A JAK BY KONTROLA WPADLA RO MA KARE...i takie tam jeszcze...nie bede cytowac bo wstyd. MIANOWICIE MAM PYTANIE CO POWINNA ZROBIC... CZY ISC DO TEJ PRACY Z USZTYWNIONA LEWA REKO I PRAWYM NADGARSTKIEM (BOLI JAK...) CZY ZOSTAC W DOMU I DOPIERO PO SKONCZONYM l4 MAM ISC DO PRACY. ja wiem ze to jest staz ale nie wyobrazam sobie jkabym miala pracowac w spozywczym sklepie nie samo obslugowym z usztywniaczami na rece, gdzie nawet zjedzenie zupy sprawia mi trudnosc. Moj maz stwierdzil ze nie pusci mnie do pracy bo mam lezec w domu i sie leczyc.
przepraszam ze sie rozpisalam ale nie wiem co zrobic. za wszystkie bledy tez przepraszam i licze na was ze mi pomozecie. O.
Jestem na stazu z Urzedu Pracy.Godziny ustalone przez urzad mam od poniedzialku do piatku w godz 8-16 bez soboty i niedzieli.
gdy szef poprosil mnie o stanie w sklepie w weekendy zgodzilam sie bo zaproponowal za te dni dni wole w tygodniu( od takie dogadanie sie z szefem).
Wszystko bylo super do czasu gdy zglosilam ze w okresie od 13-15 czerwca chcialabym miec wolne bo chcialam pozalatwiac swoje sprawy osobiste, w urzedach, zdrowotne.
na poczatku rozmowy czyli gdzies na poczatku maja szef powiedzial ze nie ma problemu moge isc on daje mi wolne.
Niestety pozniej sie okazalo ze moje wolne idzie w zapomnienie poniewaz szef jest tez na L4 a drugi procownik stwierdzil ze nie pojdzie mi na rke bo on rano nie bedzie przychodzil bo jak nie wyspi sie z rana to ponziej jest marudny caly dzien (nadpomne ze ta osoba ma umowe zlecenie).
Pomyslalam oki- najwyzej jak szef przyjdzie ze zwolnnienia ja wezme sobie pare dni wolnego i pozalatwaim te sprawy.
Ale pech chcial ze w srode tydzien przed tym niby calym wolnym mialam maly wypadek w skutek czego mam zerwane sciegno w prawej dloni i wybity bark lewej reki. mam unieruchomienie boli jak cholera. L 4 wypisane przez lekarza do 19 czerwca. i Tutaj szef dzwoni ze mam sie wykurowac szybko bo we wtorek MUSZE BYC W PRACY. JEGO NIE OBCHODZI MOJE L4 BO ON TE MA L4 I PRACUJE. A JAK BY KONTROLA WPADLA RO MA KARE...i takie tam jeszcze...nie bede cytowac bo wstyd. MIANOWICIE MAM PYTANIE CO POWINNA ZROBIC... CZY ISC DO TEJ PRACY Z USZTYWNIONA LEWA REKO I PRAWYM NADGARSTKIEM (BOLI JAK...) CZY ZOSTAC W DOMU I DOPIERO PO SKONCZONYM l4 MAM ISC DO PRACY. ja wiem ze to jest staz ale nie wyobrazam sobie jkabym miala pracowac w spozywczym sklepie nie samo obslugowym z usztywniaczami na rece, gdzie nawet zjedzenie zupy sprawia mi trudnosc. Moj maz stwierdzil ze nie pusci mnie do pracy bo mam lezec w domu i sie leczyc.
przepraszam ze sie rozpisalam ale nie wiem co zrobic. za wszystkie bledy tez przepraszam i licze na was ze mi pomozecie. O.