W
WestDickens
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 10.2023
- Odpowiedzi
- 2
Dzień dobry,
Na początku zaznaczę, że opisana niżej sytuacja w której się znajduję spowodowana jest w dużej mierze wieloletnią depresją, przez którą wpędziły mnie długi i koniecznością przetrwania bez nadziei na ogarnięcie tego wszystkiego.
Prowadzę jednoosobową działalność od 2013 roku. Od 2014 nie płacę ZUS. Nie składam żadnych deklaracji, nie wysyłam dokumentów. Przychodzą różne pisma, nigdy na nie nie odpowiadałem. Długi tam to już pewnie z odsetkami ponad 100 tyś.
Nie składam też żadnych deklaracji US. 2-3 razy wysłałem może PIT. Płacę jakieś drobne kwoty miesięcznie poborcy skarbowemu, ale nawet nie wiem za co dokładnie.
Najdziwniejsze, że nigdy nie miałem żadnej kontroli. Chciałbym spróbować to jakoś ogarnąć, ale nawet nie wiem jak. Nie mam już żadnych dokumentów sprzed 3-5 lat.
Około 5 lat temu zmieniłem branże, zajmuje się czymś zupełnie innym a nie zmieniłem nawet PKD, dodatkowo w nowej branży powinienem płacić VAT, czego nie robię.
To nie jest żaden wielki biznes, 100-150 tyś przychodu rocznie.
Dowiedziałem się, że Żona jest w ciąży i to mną wstrząsnęło do zmian. Tylko nawet nie wiem od czego zacząć, skoro przez 10 lat prowadziłem działalność w taki sposób?
I dodatkowe, najważniejsze pytanie.
Od kilku lat przyjmowałem płatności faktury na rachunek żony, aby nie zajął ich komornik. Mamy rozdzielność. Mieszkanie jest jej. Czy coś jej za to grozi? Totalnym priorytetem dla mnie jest, aby Ona nie poniosła żadnych konsekwencji za mnie.
Z góry dziękuję za odpowiedzi
Na początku zaznaczę, że opisana niżej sytuacja w której się znajduję spowodowana jest w dużej mierze wieloletnią depresją, przez którą wpędziły mnie długi i koniecznością przetrwania bez nadziei na ogarnięcie tego wszystkiego.
Prowadzę jednoosobową działalność od 2013 roku. Od 2014 nie płacę ZUS. Nie składam żadnych deklaracji, nie wysyłam dokumentów. Przychodzą różne pisma, nigdy na nie nie odpowiadałem. Długi tam to już pewnie z odsetkami ponad 100 tyś.
Nie składam też żadnych deklaracji US. 2-3 razy wysłałem może PIT. Płacę jakieś drobne kwoty miesięcznie poborcy skarbowemu, ale nawet nie wiem za co dokładnie.
Najdziwniejsze, że nigdy nie miałem żadnej kontroli. Chciałbym spróbować to jakoś ogarnąć, ale nawet nie wiem jak. Nie mam już żadnych dokumentów sprzed 3-5 lat.
Około 5 lat temu zmieniłem branże, zajmuje się czymś zupełnie innym a nie zmieniłem nawet PKD, dodatkowo w nowej branży powinienem płacić VAT, czego nie robię.
To nie jest żaden wielki biznes, 100-150 tyś przychodu rocznie.
Dowiedziałem się, że Żona jest w ciąży i to mną wstrząsnęło do zmian. Tylko nawet nie wiem od czego zacząć, skoro przez 10 lat prowadziłem działalność w taki sposób?
I dodatkowe, najważniejsze pytanie.
Od kilku lat przyjmowałem płatności faktury na rachunek żony, aby nie zajął ich komornik. Mamy rozdzielność. Mieszkanie jest jej. Czy coś jej za to grozi? Totalnym priorytetem dla mnie jest, aby Ona nie poniosła żadnych konsekwencji za mnie.
Z góry dziękuję za odpowiedzi