Layout - grafika strony

  • Autor wątku Autor wątku M@rcin
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

M@rcin

Nowy użytkownik
Dołączył
02.2009
Odpowiedzi
2
Witam,

Otóż tak zleciłem pewnemu grafikowi wykonanie layouta (wygląd strony) i on się z tego wywiązał i jest OK, ale żeby było go można zastosować trzeba go zakodować no wiec zleciłem to pewnemu koderowi i ustaliliśmy kwotę za jaka to zrobi. Kiedy już zrobił wszystko napisał mi ze mi tego nie odda za tą cenę i jeśli mu nie zapłacę tyle ile on chce to on to może sprzedać komuś innemu bo ma pełne prawa do tego, a ja mu mogę gówno zrobić. Ja mu wysłałem cały plik PSD dzięki któremu można wszystko zmienić wiec on może coś zmienić i powie ze to jest jego... Teraz moje pytanie czy on ma jakieś prawa do tego i co mam zrobić, aby on nie mógł tego sprzedać czy coś w ogóle mogę zrobić?

Czekam na odpowiedzi.

Pozdrawiam.
 
Ostatnia edycja:
To już nie jest sprawa o prawa autorskie, a zwykły szantaż. Skoro masz to na piśmie udaj się z tym na Policję, "Art. 191 § 1. kto stosuje przemoc wobec osoby lub groźbę bezprawną w celu zmuszenia innej osoby do określonego działania, zaniechania lub znoszenia, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3." Nie jestem prawnikiem, ale na Twoim miejscu poradziłbym się osoby z odpowiednim doświadczeniem.
 
Chodzi zapewne o to, że graficzny layout strony należało pociąć i zakodować.
Przecież to oczywiste, że gość od HTMLa, któremu to zleciłeś nie ma najmniejszych praw do tej grafiki. Prawa do tych materiałów graficznych masz Ty lub grafik, który je robił - zależenie od zapisów umowy.
To tak, jakbyś oddał samochód do warsztatu i mechanik powiedział, że on za tą kasę tego nie naprawi, więc albo płacisz mu tyle, ile on chce, albo on rozbiera Twoje auto na części i sprzedaje. Bzdura kompletna.
Umowa była na to, co zrobił i na konkretną kwotę? To jeżeli nie chce tego przekazać, niech odstępuje od umowy i zapłaci karę umowną.
Nawet jeśli koder wykonał swoją pracę i uważa, że z jakiś względów powinien dostać za to więcej pieniędzy, niż wpisano w umowie, to musi się z Tobą, jako zleceniodawcą, dogadać albo sprawę załatwić przez sąd. Nie ma mowy o tym, aby on przekazane przez Ciebie materiały graficzne mógł ot tak sobie komuś sprzedać.
 
Tak jak myślałem, a co jeśli nie ma żadnej umowy tylko dowód to archiwum gadu gadu? To też się chyba liczy jako umowa tak?
 
Powrót
Góra