Liceum jaki kierunek aby iść na prawo ?

  • Autor wątku Autor wątku Radek98
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
R

Radek98

Nowy użytkownik
Dołączył
05.2014
Odpowiedzi
1
Witam !

Stoję przed ważnym dla mnie wyborem i muszę się zdecydować na jakiś kierunek w lo. Bardzo chciałbym w przyszłości studiować prawo na UW.
Jaki kierunek byście mi radzili wybrać ?

Rozszerzony/a

- Polski lub Ang + his + wos
- Polski + Ang + his
- his + geo + wos
- Polski + his + wos

Osobiście wydaje mi się, że warto jest mieć rozszerzenie z ang ponieważ wiedza zdobyta w liceum przyda mi się nie tylko na maturze, ale również pózniej w życiu codziennym + zawodzie. Oczywiście tak jak wspomniałem TAK MI SIĘ WYDAJE.

Bardzo bym prosił o wypisanie w kolejności od 1 wyboru do ostatniego 4 w zależności od tego co mi polecacie brać w rozszerzeniu.

Z góry dziękuję za szybko odpowiedz !
 
Wiesz co, wg mnie obojętnie jaki kierunek w lo wybierzesz, jeżeli chcesz iść na prawo na UW to czytaj powolutku książki w typie wstęp do prawoznastwa, nauka o historii prawa w PL i w świecie itd... Jeżeli przeczytasz te książki ze zrozumieniem to nawet żebyś skończl samą pdst. szkołe to zdasz :-D zobacz w ksiegarniach prawniczych c.h. beck lub lexisnexis. No i powodzenia !!!:D
 
Najpierw to trzeba się dostać na studia i chyba pod tym kątem autor tematu chciał uzyskać wskazówki. Czytanie wstępu do prawoznawstwa nie pomoże w dobrym zdaniu matury choć może da ogląd czy w ogóle chce się prawo studiować.
Zobacz sobie jakie przedmioty brane są pod uwagę w rekrutacji i wybierz taki profil, który je zawiera. Pewnie to będzie polski, historia/wos i jakiś język.
Nawiasem mówiąc profil w lo nie ma większego znaczenia, ucz się więc tego co lubisz. Sam skończyłem matematyczny a poszedłem na prawo, być może w drugą stronę, czyli ukończenie profilu humanistycznego i chęć studiowania na polibudzie jest większym wyzwaniem.
 
Są licea które mają w swojej ofercie humanistyczny z elementami prawoznawstwa, lub z elementami prawa - chyba tak to się nazywa. To chyba taki byłby najciekawszy jest, jeśli ukierunkowujesz się na prawo.
Na maturze, żeby dostać się na dzienne musisz zdawać rozszerzoną matematykę lub(wymienną na) historię, język polski i język obcy nowożytny - ale musisz sprawdzić na stronie uczelni. Rozszerzenia są 2x bardziej punktowane.
Ja jestem po zwykłym humanistycznym, nie zdawałem na maturze nic rozszerzonego, same podstawy i poszedłem na prawo zaoczne na WPAiE UWr. Na zaoczne nie masz progu, konkursu świadectw itp. Warto więc przemyśleć opcję zaocznych studiów, tym bardziej, że masz wtedy czas, żeby w tygodniu iść na praktyki do kancelarii i już zdobywać wiedzę praktyczną :)
 
Sprawdź jakie są wymagania na studia na WPiA UW, tzn. z jakich przedmiotów należy zdać maturę. Za "moich czasów" był to WOS, historia i angielski. Wszystko na poziomie rozszerzonym, około 80-85% wystarczyło wtedy aby dostać się bez stresu na studia dzienne. Jak już ustalisz jakie przedmioty są wymagane z matury to wtedy od początku liceum mocno się do nich przykładaj i powinno być dobrze. Dodam tylko radę, abyś przemyślał jeszcze raz wybór kierunku. Nie odradzam, ale obecnie jest już bardzo ciężko na tym rynku, niektórzy mają problem ze znalezieniem pracy w ogóle (po kierunku prawo na UW), ponieważ absolwentów jest zbyt wielu. Myślę, że obecnie jest wiele kierunków, które dają lepsze możliwości na start. Jednak, jeśli masz już konkretny pomysł na siebie związany z prawem to bierz się do nauki, a na pewno się "przebijesz". Powodzenia! :)
 
Cześć. Jeśli chcesz się rekrutować na studia dzienne to na maturze musisz mieć bardzo dobrze napisane rozszerzenia. Z podstawową maturą nawet nie ma co startować bo zbyt wiele osób się ubiega, a progi są kolo 80% (z rozszerzeń). Warto wiedzieć, że 50% z rozszerzenia to jak 100% z podstawy, czyli rozszerzenie jest punktowane dwa razy bardziej. W tym roku moja kuzynka chciała iść na dzienne prawo, (właśnie czeka na wyniki matur do 27 czerwca), ale pod uwagę bierze też dość mocno zaoczne prawo, na UWr oczywiście - bo jesteśmy z okolic Wrocławia. Tak jak wyżej napisał - na zaoczne prawo nie ma progów, przynajmniej na UWr. Racja - duży plus to możliwość praktykowania czyli praktycznego zaznajamiania się z prawem podczas studiów. Ode mnie z roku tylko parę osób ma praktyki.
 
Do końca l.o. jeszcze 10 razy możesz zmienić decyzję co do wyboru studiów. Osobiście prawo odradzam każdemu, a już szczególnie na takich molochach jak uj czy uw.
 
Witam
Mam pyt do osób studiujących prawo. Od którego roku można podjąć pracę w kancelarii ? Czy jest za to jakiekolwiek wynagrodzenie ?
 
zaempa napisał:
Witam
Mam pyt do osób studiujących prawo. Od którego roku można podjąć pracę w kancelarii ? Czy jest za to jakiekolwiek wynagrodzenie ?

Jeśli znajdziesz zainteresowanego pracodawcę, możesz zacząć i przed studiami.
Pytanie powinno brzmieć: Po co ktoś miałby Cię zatrudniać?
 
Pytanie brzmi po co chcesz się zatrudnić w kancelarii ?
Rozmawiałem właśnie wczoraj z dwoma radcami prawnymi którzy prowadzą kancelarie dodam że jeden od kilku lat i mówili mi że gorzej już być nie może.
Przygotowują się do ich zamknięcia oczywiście sami nikogo nie zatrudniają ani nawet nie biorą na praktyki bo po co.
Miałem też okazję rozmawiać z sędzią który zmienił zawód z sędziowskiego na wolny i też mówił że bardzo słabo interes idzie co prawda jeszcze nie myśli o zamykaniu kancelarii ale mówił że jest słabo a prowadzi ją też już całkiem długo.
Zresztą w ogóle kancelarie radcowskie zatrudniają mało czy to aplikantów czy absolwentów prawa dlatego na aplikacji radcowskiej mniejszość aplikantów pracuje w kancelariach.
 
Ostatnia edycja:
Po co chcę się zatrudnić ? Żeby nabrać trochę doświadczenia zawodowego.
Chodzi mi bardziej o to kiedy student staje się atrakcyjny dla pracodawcy
 
Nie wiem co się w tej Polsce dzieje,że nawet sędzia nie dostaje wystarczającej wypłaty ;/
 
Mam jeszcze pytanie czy ma ktoś porównanie co do studiowania na UMK i UWM ? Którą uczelnię polecacie ?
 
Kolego, na razie ciesz się życiem, pij, pal, odkrywaj tajemnice kobiecego ciała albo konia *** i - co najważniejsze - wyluzuj.
Dlaczego daję Ci taką radę ?
Odpowiedz jest prosta tj. w zawodzie prawnika nie osiągniesz sukcesu tylko dzięki ciężkiej pracy. Tu liczy się - podobnie jak w innych zawodach - również talent, znajomości i szczęście, czyli to na co wpływu nie masz.
Prawo to nie matematyka, jego nie ma sensu uczuć się już w liceum.
 
Hektor Kronenberg napisał:
Tu liczy się - podobnie jak w innych zawodach - również talent, znajomości i szczęście, czyli to na co wpływu nie masz.

Co do talentu się zgodzę.
Znajomości rzecz nabyta (jest nawet książka na ten temat ;), a na szczęście trzeba być przygotowanym.
Nie da się wpływać na wszystko, lecz da się dopomóc sobie. (Ale to takie bajania ;) ).
 
AnWald napisał:
Co do talentu się zgodzę.
Znajomości rzecz nabyta (jest nawet książka na ten temat ;), a na szczęście trzeba być przygotowanym.
Nie da się wpływać na wszystko, lecz da się dopomóc sobie. (Ale to takie bajania ;) ).

Bardzo mądre słowa. Znajomości rzecz nabyta. Nawet po praktykach w czasie studiów w jednej czy w drugiej kancelarii jakieś tam znajomości nabywasz. Wiadomo, poza doświadczeniem praktycznym to drugie z najważniejszych.

A czy w liceum nie warto się uczyć prawa... dlaczego nie? Skoro mu się to podoba to niech się zaznajamia z tym tematem - jak najbardziej. Zawsze to mniej gadających, że studenci po prawie nic nie umieją :)
 
Dziś cenny dla pracodawców jest prawnik, znający się na prawie podatkowym, więc kształcić się bardziej można w tym kierunku. Wiem, że uczelnie otwierają specjalności z tym związane (np UWr, czy UW). Nawet jeśli nie - to podyplomowe z tym związane są w gamach uczelni już jakiś czas - także droga otwarta.
 
Powrót
Góra