B
bebok12345
Użytkownik
- Dołączył
- 03.2010
- Odpowiedzi
- 79
W moim mieście podatek śmieciowy obliczany jest na podstawie wielkości budynków znajdujących się na działce (ich sumy). Największą stawkę oblicza się do 100 m2 powierzchni, a potem są kolejne stawki od m2. Obliczany jest na podstawie deklaracji od podatku gruntowego. Drugi raz w tym roku podniesiono cenę za wywóz odpadów. Dotychczasowo płaciłem 40 zł za miesiąc, za dwuosobowe gospodarstwo domowe, po podwyżce 60 zł, a obecnie mam płacić 95 zł. Jest to bulwersujące, ale denerwuje mnie coś innego.
Deklarację za podatek gruntowy składałem 10 lat temu, kiedy byłem młody i głupi i nie wiedziałem, że fragment nadbudowy mojej działki prawnie nie istnieje – jest samowolą budowlaną. 3 lata temu złożyłem projekt rozbiórki całej nadbudowy mojego domu. Poprzez działania mojego złośliwego sąsiada Wydział Architektury zawiesił rozpatrzenie mojego wniosku i uzależnił go od zakończenia postępowań PINB. Niestety PINB działa opieszale i w wyniku czego nadal nie uzyskałem pozwolenia na rozbiórkę. Jedni patrzą na drugich.
Chcę odwołać się do Wydziału Podatków UM od decyzji. Chcę wykazać, że przez opieszałość Wydziału Architektury i PINB muszę płacić nienależny podatek od obiektów, które powinny już nie istnieć (dawno już bym je wyburzył, ale nie mogę, bo czekam na urzędy). I chcę, aby obecny podatek był obliczany tylko od budynku głównego, a nie obiektów przeznaczonych do rozbiórki, których nie użytkuję.
Na co mogę się powołać, na jakie przepisy lub orzeczenia? UM pewnie powie, że obiekty nadal stoją na działce.
Deklarację za podatek gruntowy składałem 10 lat temu, kiedy byłem młody i głupi i nie wiedziałem, że fragment nadbudowy mojej działki prawnie nie istnieje – jest samowolą budowlaną. 3 lata temu złożyłem projekt rozbiórki całej nadbudowy mojego domu. Poprzez działania mojego złośliwego sąsiada Wydział Architektury zawiesił rozpatrzenie mojego wniosku i uzależnił go od zakończenia postępowań PINB. Niestety PINB działa opieszale i w wyniku czego nadal nie uzyskałem pozwolenia na rozbiórkę. Jedni patrzą na drugich.
Chcę odwołać się do Wydziału Podatków UM od decyzji. Chcę wykazać, że przez opieszałość Wydziału Architektury i PINB muszę płacić nienależny podatek od obiektów, które powinny już nie istnieć (dawno już bym je wyburzył, ale nie mogę, bo czekam na urzędy). I chcę, aby obecny podatek był obliczany tylko od budynku głównego, a nie obiektów przeznaczonych do rozbiórki, których nie użytkuję.
Na co mogę się powołać, na jakie przepisy lub orzeczenia? UM pewnie powie, że obiekty nadal stoją na działce.