Licytacja auta

  • Autor wątku Autor wątku eve1232
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
E

eve1232

Użytkownik
Dołączył
12.2014
Odpowiedzi
69
Dzień dobry.
Czy ktoś spotkał się z sytuacją, że auto zostało zabrane na parking policyjny z niewiadomych przyczyn. Właściciel auta nie żyje, auto na parkingu stało ponad 6 msc.aktualnie trwa postępowanie o podział spadku. Na dzisiejszej wizycie na parkingu policyjnym dowiedzieliśmy się, że auto zostało zlicytowane przez gminę/miasto. Czy jest to możliwe, żeby gmina mogła wylicytować auto z niezakończoną sytuacja prawną? Przy sobie posiadam kartę pojazdu, dowód rejestracyjny i kluczyki od auta. Jak teraz postąpic?
 
Cóż, pojazd może zostać odholowany na parking policyjny w 2 przypadkach. Na podstawie art. 50a Prawa o ruchu drogowym jeżeli zostanie uznany za pojazd porzucony lub art. 130a Prawa o ruchu drogowym jeżeli był zaparkowany w sposób niedozwolony i przez to utrudnia ruch drogowy lub stwarza zagrożenie dla bezpieczeństwa w ruchu drogowym. W jednym i drugim przypadku sankcją dla właściciela pojazdu jest finalnie jeho utrata. Procedura trochę się różni w szczegółach ale zasadniczo przy odholowaniu pojazdu na podstawie art. 50a jeśli właściciel nie odbierze pojazdu w ciągu 6 miesięcy lub nie uda się ustalić aktualnego właściciela pojazdu w ciągu 6 miesięcy pojazd z mocy prawa przechodzi na własność gminy, w przypadku odholowania na podstawie art. 130a jeżeli właściciel nie odbierze pojazdu w ciągu 3 miesięcy lub nie uda się ustalić aktualnego właściciela w ciągu 4 miesięcy pojazd może ulec przepadkowi na rzecz powiatu (tu decyzję podejmuje Sąd Rejonowy na wniosek starosty). Więc tak jak najbardziej samochód o nieustalonej sytuacji prawnej mógł zostać uznany za porzucony i przejęty przez gminę.
Co więcej nie wiem co rozumiesz pod pojęciem "nieustalona sytuacja prawna". Moim zdaniem auto miało bardzo jasną sytuację prawną, byli częścią masy spadkowej. I jeżeli nie odrzucono spadku w terminie to w toku postępowania spadkowego a nawet przed jego wszczęciem spadkobiercy już są spadkobiercami i ciąży na nich obowiązek zarządzania masą spadkową i dbania o jej składniki więc fakt, że samochód został "olany" w takim stopniu, że nie zauważono faktu jego odholowania i nie wybrano się na parking policyjny przez ponad 6 miesięcy od zwózki oraz że wcześniej samochód też musiał parkować bliżej nie określony czas (policja i straż miejska nie zwożą od tak pojazdów, które stoją tydzień, więc samochód musiał stać naprawdę długo, względnie mieć np. wybite szyby, zniszczone wnętrze, liczne wycieki itd., dodatkowo prawdopodobnie ktoś im zgłosił postój pojazdu wyglądającego na porzucony) nie wygląda dobrze z perspektywy próby dowodzenia, że nie był on porzucony.

Wysłane z mojego CPH2449 przy użyciu Tapatalka
 
Powrót
Góra