Licytacja komornicza ruchomości

  • Autor wątku Autor wątku Death
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
D

Death

Nowy użytkownik
Dołączył
06.2010
Odpowiedzi
10
Witam,

Moja sprawa wygląda następująco po stawieniu się u komornika zadeklarowałem spłatę całości wierzytelności w przeciągu 2 miesięcy, komornik na to przystał jednak zaznaczył że jeśli wierzyciel będzie chciał odzyskać wierzytelność "na już" będzie miał związane ręce i musi działać.

Z wierzycielem nie mogę się skontaktować i zgody na przedstawiony u komornika temrin nie wyraził, w związku z czym komornik wyznaczył termin licytacji ruchomości (pojazdu) który przypada na miesiąc przed zadeklarowanym przezemnie terminem.

I tutaj moje pytanie, z racji że moja deklaracja spłaty jest w 100% pewna czy ja mam możliwość w jakikolwiek sposób powstrzymanie tej licytacji?
Jest to trochę absurdalne że miesiąc przed zadeklarowanym przeze mnie terminem poniosę stratę w postaci sprzedaży pojazdu na licytacji za kwotę niższą niż rynkowa.

EDIT: teraz zauważyłem że jest osobny temat na tego typu sprawy, niestety nie mogę przenieść sam tematu.
 
Ostatnia edycja:
Death napisał:
I tutaj moje pytanie, z racji że moja deklaracja spłaty jest w 100% pewna czy ja mam możliwość w jakikolwiek sposób powstrzymanie tej licytacji?
Czas na spłatę był przed uzyskaniem tytułu egzekucyjnego i samą egzekucją.
Jak widać nie jesteś "na 100% pewny".
Nie masz możliwości powstrzymania egzekucji inaczej niż ugoda z wierzycielem (dodam, że na całe szczęście).

Death napisał:
Jest to trochę absurdalne że miesiąc przed zadeklarowanym przeze mnie terminem poniosę stratę w postaci sprzedaży pojazdu na licytacji za kwotę niższą niż rynkowa.
Stratę ponosił do tej pory wierzyciel, którego poszkodowałeś.
Nie ma w egzekucji wierzytelności nic absurdalnego. To się nazywa sprawiedliwość.
Jeżeli nie kwestionowałeś wyceny to do kogo masz pretensje, że pojazd będzie wystawiony za konkretną kwotę?

Nie odbieraj tego jako ataku ale dłużnicy imają się tak różnych wybiegów, że nie może być mowy o jakiejkolwiek pobłażliwości.
 
Shocked napisał:
Czas na spłatę był przed uzyskaniem tytułu egzekucyjnego i samą egzekucją.
Jak widać nie jesteś "na 100% pewny".
Nie masz możliwości powstrzymania egzekucji inaczej niż ugoda z wierzycielem (dodam, że na całe szczęście).


Stratę ponosił do tej pory wierzyciel, którego poszkodowałeś.
Nie ma w egzekucji wierzytelności nic absurdalnego. To się nazywa sprawiedliwość.
Jeżeli nie kwestionowałeś wyceny to do kogo masz pretensje, że pojazd będzie wystawiony za konkretną kwotę?

Nie odbieraj tego jako ataku ale dłużnicy imają się tak różnych wybiegów, że nie może być mowy o jakiejkolwiek pobłażliwości.

Oczywiście nie odbieram tego jako atak, jednak sprawa długu jest bardziej złożona niż się wydaje na pierwszy rzut oka ale to forum nie jest po to żeby się tłumaczyć. W każdym razie dziękuję za informację.
 
Jest tytuł egzekucyjny więc historia długu jest mało istotna.
Trzeba było skarżyć oszacowanie jeżeli uważasz, że jest zaniżone.
 
Powrót
Góra