Liga Ochrony Praw Autorskich?

  • Autor wątku Autor wątku Tojtek
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
T

Tojtek

Nowy użytkownik
Dołączył
07.2010
Odpowiedzi
3
Witam.
Chciałbym prosić o potwierdzenie (lub zaprzeczenie) istnienia takiego "organu" (przepraszam, nie znam się zbyt dobrze na tym) jak Liga Ochrony Praw Autorskich. A jeśli istnieje, to czy link podany niżej prowadzi do prawdziwego konta LOPA?
Czemu pytam? Na YouTube z konta LigaPrawAutorskich dostaję wiadomości oskarżające mnie o złamanie prawa, czego się nie dopuściłem. Dodatkowo, jest dla mnie trochę niejasności w związku z tym kontem, należącym podobno do LOPA.
Oto link: http://www.youtube.com/user/LigaPrawAutorskich .
Niestety, Google najwidoczniej nie wie nic na temat tej Ligi.
 
Ostatnia edycja:
Dobrze by było gdybyś podał link to filmu, który udostępniłeś, a który narusza prawa autorskie (bo chodzi chyba o to, tak?). Wtedy ludzie z tego forum mogliby ocenić czy rzeczywiście nastąpiło złamanie prawa czy też nie. Wydaje mi się, że Liga Ochrony Praw Autorskich to po prostu jakaś osoba bawiąca się w "szeryfa". Niestety sposób w jaki skonstruowana jest strona YouTube mocno uniemożliwia chociażby zadanie im (im tzn. YT) pytania czy rzeczywiście mają oni podpisaną umowę (jak dla mnie gdyby taka umowa istniała to nie byłoby żadnego oddzielnego konta tylko grupa osób, która oficjalnie działała by jako pracownicy YT).
 
TSG, dziękuję za odpowiedź.
Właśnie m.in. o tę niejasność chodziło - naruszenie praw autorskich zgłosić może każdy.
Co do filmu, który zamieściłem... Był wykonany w 100% przeze mnie (nawet plik projektu trzymam chyba na dysku), nic tam nie było takiego, co by mogło być niezgodne z prawem.
Jeszcze raz dziękuję za pomoc.
 
Wiem, że naruszenie praw autorski w YT może zgłosić każdy ale chodzi o to czy jakakolwiek umowa rzeczywiście istnieje :) Nie pozwolę aby ktoś robił na YT takie rzeczy. Trochę szukałem i w końcu znalazłem adres e-mail YT, na który można wysyłać owe zgłoszenia (naruszenia praw autorskich). W sumie moja wiadomość do nich była niezgoda z tym do czego ten e-mail został przeznaczony ale byłem już w desperacji - oni tam mają dziesiątki stron pomocy a nie ma prostego narzędzia aby skontaktować się z kimś w problemowej sprawie, która nie została przez nich opisana.
 
z tym, że skuteczne zgłoszenie może w praktyce dokonać jedynie uprawniony do danego utworu.

@ Tojtek: No, jeśli zostałeś niesłusznie pomówiony - zawsze możesz zastanowić się nad pozwaniem takiej osoby z Art.212.kk. lub Art.24.kc.
 
Pomówienie to jedno podczas, gdy sprawa też schodzi na temat wyciągnięcia ze mnie informacji na dany temat, których udostępniać nie mam zamiaru nikomu. Osoba ta podszywała się pod "LOPA" po to, by dostać informacje, jak coś zrobiłem (ot po prostu taka sztuczka w grze).
Hm... Jak próbowała wyciągnąć te informacje? Grożąc skierowaniem sprawy do sądu (z powodu czegoś, do czego mam pełne prawa), powołując się na dane "artykuły", pod które nie podpadłem...
Aczkolwiek wątpię (choć nie wykluczam), bym decydował się na pozwanie tej osoby... Póki co, konto tego kogoś jest zgłoszone.
 
Jako odpowiedź na mój list na moją skrzynkę e-mail przyszła wiadomość, której "nadawcą" jest Mail Delivery Subsystem. Najprawdopodobniej YouTube na swojej stronie podało e-mail, który nie istnieje. Nasuwa mi to bardzo nieprzyjemne myśli o właścicielach firmy Google Inc.
 
Powrót
Góra