S
sewerynsuflida
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 10.2011
- Odpowiedzi
- 27
Witam wszystkich "uczonych w prawie" tudzież życzliwych na tym forum, prosząc o radę (komentarz) w takiej oto sprawie:
Mój samochód został uszkodzony 16.07 br (dziura w zderzaku plus porysowania lakieru) przez nieznanego sprawcę. Miało to miejsce podczas pobytu w szpitalu sanatoryjnym i w tym czasie parkowania na przyległej ulicy (szpital nie zapewnia miejsca do parkowania). Po powrocie zawiadomiłem ubezpieczyciela (TUiR WARTA) o zaistniałej szkodzie wnosząc o jej bezgotówkową likwidację z posiadanej polisy AC Komfort w autoryzowanym serwisie marki Suzuki. Przedstawiciel ubezpieczyciela poinformował mnie o wystawieniu, dla firmy: autoryzowany serwis blacharsko - lakierniczy, zlecenia na wykonanie oględzin szkody i sporządzenie kosztorysu jej likwidacji. Po udaniu się do serwisu jego przedstawiciel dokonał oględzin uszkodzeń sporządzając przynależną dokumentację fotograficzną, a ja podpisałem umowę cesji na rzecz serwisu. Następnego dnia otrzymałem z serwisu stosowny kosztorys naprawy samochodu opiewający na kwotę 7.819,02 zł (brutto) z jednoczesną informacją, że ubepieczyciel (TUiR WARTA) zweryfikował kosztorys naprawy jedynie do kwoty 1.792,88 zł (netto). Zakwestionowałem wycenę rzeczoznawców WARTY w wyniku czego dokonano powtórnej weryfikacji kalkulacji naprawy (sporządzonej przez serwis) uznając, że koszty naprawy wynoszą 5.803,17 zł (netto). W tej sytuacji serwis poinformował mnie o konieczności wniesienia - przeze mnie - brakującej kwoty (7.819,02 - ( 5.803,17 + 23%VAT) = 682,02 zł na konto serwisu. Nie zgadzając się na takie rozwiązanie wypowiedziałem umowę cesji informując o tym zarówno ubezpieczyciela, jak i serwis blacharsko - lakierniczy f-my Suzuki.
Tu jest dopiero początek mojej sprawy. Otóż ubezpieczyciel przestał się zgadzać na kalkulację szkody, której wysokość sam wcześniej zweryfikował. Pytanie pierwsze: czy ma prawo tak postąpić? Pytanie drugie: czy wcześniejsze samodzielne oznakowanie lakierem fragmentu zderzaka (tego obecnie uszkodzonego) może stanowić podstawę do 50% utraty jego wartości, jak twierdzi ubezpieczyciel?
Mój samochód został uszkodzony 16.07 br (dziura w zderzaku plus porysowania lakieru) przez nieznanego sprawcę. Miało to miejsce podczas pobytu w szpitalu sanatoryjnym i w tym czasie parkowania na przyległej ulicy (szpital nie zapewnia miejsca do parkowania). Po powrocie zawiadomiłem ubezpieczyciela (TUiR WARTA) o zaistniałej szkodzie wnosząc o jej bezgotówkową likwidację z posiadanej polisy AC Komfort w autoryzowanym serwisie marki Suzuki. Przedstawiciel ubezpieczyciela poinformował mnie o wystawieniu, dla firmy: autoryzowany serwis blacharsko - lakierniczy, zlecenia na wykonanie oględzin szkody i sporządzenie kosztorysu jej likwidacji. Po udaniu się do serwisu jego przedstawiciel dokonał oględzin uszkodzeń sporządzając przynależną dokumentację fotograficzną, a ja podpisałem umowę cesji na rzecz serwisu. Następnego dnia otrzymałem z serwisu stosowny kosztorys naprawy samochodu opiewający na kwotę 7.819,02 zł (brutto) z jednoczesną informacją, że ubepieczyciel (TUiR WARTA) zweryfikował kosztorys naprawy jedynie do kwoty 1.792,88 zł (netto). Zakwestionowałem wycenę rzeczoznawców WARTY w wyniku czego dokonano powtórnej weryfikacji kalkulacji naprawy (sporządzonej przez serwis) uznając, że koszty naprawy wynoszą 5.803,17 zł (netto). W tej sytuacji serwis poinformował mnie o konieczności wniesienia - przeze mnie - brakującej kwoty (7.819,02 - ( 5.803,17 + 23%VAT) = 682,02 zł na konto serwisu. Nie zgadzając się na takie rozwiązanie wypowiedziałem umowę cesji informując o tym zarówno ubezpieczyciela, jak i serwis blacharsko - lakierniczy f-my Suzuki.
Tu jest dopiero początek mojej sprawy. Otóż ubezpieczyciel przestał się zgadzać na kalkulację szkody, której wysokość sam wcześniej zweryfikował. Pytanie pierwsze: czy ma prawo tak postąpić? Pytanie drugie: czy wcześniejsze samodzielne oznakowanie lakierem fragmentu zderzaka (tego obecnie uszkodzonego) może stanowić podstawę do 50% utraty jego wartości, jak twierdzi ubezpieczyciel?