Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Rozpoznając kasację zwrócić uwagę należy, że stosownie do art. 3 ustawy z dnia 22 grudnia 2004 r. o zmianie ustawy - Kodeks postępowania cywilnego oraz ustawy - Prawo o ustroju sądów powszechnych (Dz. U. 2005 r. Nr 13 poz. 98) do jej rozpoznania stosuje się przepisy kodeksu postępowania cywilnego obowiązujące przed dniem 6 lutego 2005 r.
W pierwszej kolejności rozpoznania wymaga zarzut nieważności postępowania jako najdalej idący. Zarzut ten jest oczywiście bezzasadny. Spór toczący się między stronami jest typowym sporem cywilnym dotyczącym kwestii uprawnienia do korzystania z cudzej nieruchomości, a zatem niniejsza sprawa stanowi sprawę cywilną w rozumieniu art. 1 kpc podlegającą rozpoznaniu przez sądy powszechne, stosownie do art. 2 § 1 kpc. Powołane w kasacji przepisy prawa budowlanego i ustawy o planowaniu przestrzennym nie wyłączają drogi sądowej w tego rodzaju sprawach, albowiem przedmiotem ich regulacji nie jest rozstrzyganie sporów tego rodzaju. Na marginesie tylko dostrzec można, że w czasie, gdy wydawano pozwolenie na budowę węzła cieplnego inwestycja była realizowana przez spółdzielnię mieszkaniową na gruncie pozostającym w jej użytkowaniu wieczystym, a zatem w ogóle nie powstawało zagadnienie obecnie rozstrzygane.
Twierdzenie jakoby odmowa dopuszczenia interwenientów ubocznych pozbawiała stronę pozwaną możności obrony jej praw nie jest trafne. Uzasadnienie tego zarzutu ogranicza się do zdawkowego stwierdzenia, że przez niedopuszczenie interwenientów ubocznych pozwany nie miał możliwości uzyskania dodatkowych dowodów w sprawie, dlatego też nie ma potrzeby bliższego ustosunkowywania się do niego.
Nietrafne są także pozostałe zarzuty podnoszone w ramach podstawy kasacyjnej określonej przez art. 393[1] pkt 2(1) kpc. Naruszenie przepisów postępowania tylko wtedy może stanowić podstawę kasacji, gdy mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, a okoliczność ta powinna być w kasacji wykazana. W kasacji nie przedstawiono żadnych okoliczności, by zarzucane naruszenie art. 78 kpc mogło mieć takie właśnie znaczenie. Dostrzec trzeba, że identyczny zarzut podnoszony był w apelacji i został on uznany przez Sąd Okręgowy za nietrafny. W kasacji ograniczono się do podniesienia samego zarzutu naruszenia art. 78 kpc, którego nie uzasadniono i nie podjęto polemiki z poglądami Sądów obu instancji o braku interesu prawnego osób zgłaszających interwencję uboczną, ani z poglądem Sądu drugiej instancji o braku wpływu na treść wyroku ewentualnego uchybienia, gdyby rzeczywiście miało ono miejsce.
Przepis art. 316 § 1 kpc nie mógł zostać naruszony w sposób wskazany w kasacji. Przepis ten nakazuje sądowi branie za podstawę wyrokowania stanu z chwili zamknięcia rozprawy, co oznacza konieczność uwzględniania zmian, do jakich doszło w czasie trwania postępowania. Zarzuty dotyczące naruszenia art. 230 i art. 233 § 1 kpc powinny natomiast być uzasadnione przez wskazanie konkretnych faktów, których dotyczą, oświadczeń procesowych stron stanowiących przeszkodę do uznania tych faktów za przyznane oraz dowodów, które zostały nieprawidłowo ocenione i stały się podstawą wadliwych ustaleń faktycznych lub w świetle wyników całej rozprawy stanowiły przeszkodę w uznaniu pewnych faktów za przyznane, a także dlaczego ocenę tę uznać należy za nieprawidłową. Tymczasem uzasadnienie podstaw kasacyjnych wywodu takiego nie zawiera, a nadto sam zarzut jest sformułowany w sposób uniemożliwiający zrozumienie, jakie ustalenie faktyczne dotyczące własności węzła cieplnego, zdaniem pozwanego, byłoby poprawne.
W rezultacie stwierdzić trzeba, że powołana w kasacji podstawa naruszenia przepisów postępowania okazała się nieuzasadniona. Odmiennie ocenić należy natomiast powołanie jako podstawy kasacji naruszenia przepisów prawa materialnego, jakkolwiek nie wszystkie zarzuty podniesione w ramach tej podstawy są zasadne.
Powołując zarzut naruszenia art. 235 § 4(2) Prawa spółdzielczego w związku z art. 136 § 2(3) i art. 191 oraz art. 155 § 1 kc pozwany nie wskazał na czym naruszenie to miałoby polegać. Z uzasadnienia podstaw kasacyjnych można wnioskować, że pozwany zarzut ten wiąże z omówionym wyżej zarzutem błędu w ustaleniach faktycznych dotyczących własności węzła cieplnego i próbuje zakwestionować przyjęty zgodnie z dotychczasowym stanowiskiem pozwanego przez Sądy obu instancji pogląd kwestii tej dotyczący. Taka zmiana stanowiska procesowego nie może na tym etapie postępowania okazać się skuteczna. Pozwany nie dostrzega też, że węzeł cieplny został mu przekazany przez spółdzielnię mieszkaniową i wszedł w skład jego majątku cztery lata przed przeniesieniem na członków likwidowanej spółdzielni prawa własności domów, a zatem, w odniesieniu do własności węzła cieplnego, powołane w kasacji, nieobowiązujące już obecnie przepisy art. 236 § 2 Prawa spółdzielczego i art. 136 § 2 kc nie mogły zostać naruszone. Z uzasadnienia podstaw kasacyjnych w żaden sposób nie wynika natomiast, na czym miałoby polegać naruszenie art. 191 i art. 155 § 1 kc.
Powołując wyżej omówiony zarzut, pozwany wykazuje w kasacji pewną niekonsekwencję, gdyż pozostałe zarzuty kasacji wywodzi ze swych praw właścicielskich do węzła cieplnego.
Nietrafnym jest także zarzut naruszenia art. 2 i art. 64 Konstytucji. Pierwszy z tych przepisów odnosi się do działania organów państwa, a zatem nie mógł zostać naruszony przez działania powodów zmierzające do ochrony ich własności. Autor kasacji nie przedstawia żadnego wywodu prawnego mającego wskazywać, dlaczego zaskarżone orzeczenie miałoby ten przepis naruszać. Ze sformułowania zarzutu wynika, że naruszenia obu powołanych przepisów pozwany wywodzi z zasady ochrony praw nabytych. Ten kierunek rozumowania jest błędny, bowiem zasada ochrony praw nabytych, jako jedna z zasad demokratycznego państwa prawnego, jest kierowana do państwa, nie służy natomiast petryfikacji stosunków cywilnoprawnych i nie pozbawia podmiotów tych stosunków uprawnień do ich rozwiązania.
Zaskarżone orzeczenie nie narusza także art. 70 ust. 1 ustawy(4) z dnia 29 kwietnia 1985 r. o gospodarce gruntami i wywłaszczaniu nieruchomości (Dz. U. 1985 r. Nr 22 poz. 99 ze zm.), określanej dalej jako uggw. Przepis ten był w toku postępowania błędnie powoływany, a w niniejszej sprawie nie mógł znaleźć zastosowania. Tak pozwany, jak i Sądy obu instancji, odwołują się do tego przepisu jako regulującego zagadnienia zakładania i przeprowadzania przez cudze nieruchomości przewodów i urządzeń przesyłowych, a zatem jako do odpowiednika obecnie obowiązującego art. 124 ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r. o gospodarce nieruchomościami (Dz. U. 2000 r. Nr 46 poz. 543 ze zm.). Tymczasem tak w okresie, gdy sporny węzeł cieplny był budowany, jak też w dacie jego przekazania poprzednikowi prawnemu pozwanego, kwestia ta była przedmiotem regulacji art. 75(5) uggw, a dopiero późniejsza nowelizacja przeniosła te unormowania do art. 70. Jednakże zarówno powołane przepisy uggw, jak też art. 124 ustawy o gospodarce nieruchomościami dotyczą zakładania i przeprowadzania tych urządzeń na nieruchomościach cudzych, a zatem sytuacji, gdy inwestor nie jest właścicielem (lub wieczystym użytkownikiem) gruntu, na którym buduje te urządzenia. W rozpoznawanej obecnie sprawie sytuacja jest odmienna, gdyż węzeł cieplny był budowany przez spółdzielnię mieszkaniową na gruncie znajdującym się w jej użytkowaniu wieczystym, wobec czego powołane przepisy nie mogły do tej sytuacji znaleźć zastosowania. Spółdzielnia mieszkaniowa przekazała węzeł WPEC w O. już po zakończeniu jego budowy i podłączeniu do sieci cieplnej, toteż nie doszło do wydania na podstawie powołanego wyżej przepisu decyzji ograniczającej prawo użytkowania wieczystego, a źródłem uprawnienia poprzednika prawnego pozwanego do korzystania z nieruchomości jest umowa zawarta przy przejęciu węzła z inwestorem - użytkownikiem wieczystym gruntu. Zarówno doktryna, jak i orzecznictwo zgodnie wskazują na cywilnoprawny charakter takiej umowy niezależnie od tego, czy została ona zawarta po wybudowaniu obiektu, czy też poprzedziła budowę na cudzym gruncie i uczyniła zbędnym wydanie decyzji administracyjnej ograniczającej właściciela w jego prawie. Za takim właśnie charakterem stosunków między zakładami energetycznymi a odbiorcami energii, na koszt których wzniesiono urządzenia służące do poboru energii opowiedział się też Trybunał Konstytucyjny w uchwale z dnia 4 grudnia 1991 r. W. 4/91 (OTK 1991 r. poz. 22), a także Sąd Najwyższy w niepublikowanym wyroku z dnia 18 października 2000 r. V CKN 122/2000, i jakkolwiek przedmiot, którym w orzeczeniach tych się zajmowano był nieco odmienny, to sama istota zagadnienia dotyczącego charakteru stosunku prawnego jest tożsama.
Oczywistym jest, że zawarta umowa nie mogła spowodować powstania służebności i to niezależnie od braku wymaganej dla ustanowienia służebności formy oświadczenia woli (art. 245 § 2 kc). Służebność gruntowa może być ustanowiona jedynie na rzecz właściciela innej nieruchomości (nieruchomości władnącej) i mieć na celu zwiększenie użyteczności tej nieruchomości lub jej oznaczonej części (art. 285 § 1 i 2 kc). Tymczasem ustanowienie na rzecz pozwanego uprawnienia do korzystania z nieruchomości powodów nie miało jakiegokolwiek związku z żadną nieruchomością do niego należącą. Służebność osobista może być natomiast ustanowiona jedynie na rzecz osoby fizycznej (art. 296 kc). W konsekwencji stosunek prawny, jaki powstał bez wątpienia jest stosunkiem obligacyjnym, a skoro istota uprawnienia pozwanego polega na bezpłatnym korzystaniu z cudzej rzeczy, to zasadnie Sądy obu instancji zakwalifikowały zawartą umowę jako umowę użyczenia (art. 710 kc). Zawarcie takiej umowy, w okolicznościach, jakie wystąpiły w rozpoznawanej sprawie, ma jednak specyficzne skutki. W doktrynie wskazuje się, że umowa zawarta przez właściciela lub użytkownika wieczystego nieruchomości z przedsiębiorstwem budującym i eksploatującym linie przesyłowe, dotycząca korzystania przez to przedsiębiorstwo z cudzej nieruchomości stanowi wprawdzie typową umowę prawa cywilnego (z reguły umowę najmu ze względu na jej odpłatny charakter), jednakże z uwagi na jej causa umowa ta jest nierozwiązywalna do czasu, gdy urządzenia przesyłowe na gruncie istnieją i zachodzi potrzeba ich utrzymywania. Takie ograniczenie swobody dysponowania swą nieruchomością przez właściciela wywodzi się z art. 140 kc. Zgodnie z tym przepisem, prawo własności nie ma absolutnego charakteru, lecz jego wykonywanie podlega ograniczeniom wynikającym z ustaw, z zasad współżycia społecznego oraz ze społeczno-gospodarczego przeznaczenia prawa. Zezwolenie przez właściciela na założenie instalacji przesyłowych i ich eksploatację kształtuje nowy stan prawny, powodując nawiązanie między przedsiębiorstwem i właścicielem nieruchomości stosunku cywilnoprawnego charakteryzującego się trwałością i ciągłością. Trwałość i ciągłość tego stosunku wynika z jego natury i jedynie w wyjątkowych wypadkach właściciel gruntu będzie mógł spowodować zniesienie tego stosunku przez żądanie likwidacji założonych urządzeń. Trwałość nawiązanego stosunku prawnego nie ma więc charakteru absolutnego, gdyż istotna zmiana stosunków może dać uprawnienie do jego rozwiązania. W doktrynie wskazuje się też, że powstały w ten sposób stosunek prawny ma charakter obligacji realnej, a zatem prawo przedsiębiorcy eksploatującego urządzenia przesyłowe będzie skuteczne także w stosunku do nabywców nieruchomości. Jakkolwiek przepisy prawa nie dają wprost podstaw do przyjęcia konstrukcji obligacji realnej, to jednak skuteczność omawianego uprawnienia wobec nabywców nieruchomości można wywodzić z treści art. 140 kc. Nabywca wstępuje w sytuację prawną zbywcy objętą ograniczeniami z tego przepisu wynikającymi. Nie sposób przyjąć, by istotne potrzeby społeczne, które stały u podstaw zawarcia umowy zezwalającej na korzystanie z nieruchomości w wypadku jej zbycia ustały.
Odnosząc powyższy wywód do specyfiki obecnie rozpoznawanej sprawy, zauważyć należy, że węzeł cieplny w chwili jego budowy miał zaspokajać potrzeby dwudziestu domów jednorodzinnych wznoszonych szeregowo na nieruchomości należącej do spółdzielni mieszkaniowej, a zatem niejako własne potrzeby inwestora. Przeniesienie własności tych domów na rzecz członków spółdzielni spowodowało, że zgodnie z wówczas obowiązującymi przepisami instalacja biegnąca od węzła do poszczególnych domów stała się współwłasnością właścicieli domów. W takim wypadku, nawet jeżeli właściciel budynku, w którym znajduje się węzeł cieplny, zaprzestał korzystania z ogrzewania za pośrednictwem tej instalacji, żądanie usunięcia tego węzła z jego nieruchomości byłoby korzystaniem z prawa własności z przekroczeniem zasad współżycia społecznego, albowiem indywidualny interes tego właściciela nie może doprowadzić do takiej zmiany stosunków wcześniej ukształtowanych i dotychczas przez niego akceptowanych, która uniemożliwiłaby korzystanie przez innych właścicieli ze wspólnej sieci i zmusiłaby ich do znacznych inwestycji mających na celu zapewnienie ich budynkom niezależnego ogrzewania. Takie wykonywanie prawa własności przekraczałoby granice określone przez art. 140 kc.
Powyższe wywody nie mogą prowadzić natomiast do konkluzji, że nierozwiązywalność powstałego stosunku prawnego nie zezwala na jakąkolwiek jego modyfikację. W szczególności wynikające z art. 140 kc ograniczenia korzystania przez właściciela z jego rzeczy nie są tak daleko idące, by zmuszały go do nieodpłatnego znoszenia istniejącego stanu. Do istoty prawa własności należy prawo pobierania pożytków ze swej rzeczy, a zatem korzystanie przez inne osoby z rzeczy cudzej co do zasady winno być odpłatne. Umowa użyczenia zawarta na czas nieokreślony co do zasady może być wypowiedziana, a przekroczenie granic wykonywania prawa własności nie będzie wiązało się z samym rozwiązaniem takiej umowy, ale z niewystąpieniem z jednoczesną ofertą zawarcia umowy najmu za odpowiednim czynszem.
Okoliczności powyższe prowadzą do wniosku, że zasadnie pozwany zarzucił naruszenie art. 140 kc, a ze względu na treść tego przepisu żądanie pozwu było nieuzasadnione. Czyni to zbędnym rozważanie pozostałych zarzutów kasacji, a skoro podstawa naruszenia przepisów postępowania okazała się nieuzasadniona, na podstawie art. 393[15] kpc zaskarżony wyrok zmieniono i orzekając co do istoty sprawy zmieniono także wyrok Sądu pierwszej instancji, oddalając powództwo oraz zasądzając koszty procesu zgodnie z art. 98 § 1 kpc.