List do osadzonego w tymczasowym areszcie

  • Autor wątku Autor wątku stokrotka1130
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
S

stokrotka1130

Użytkownik
Dołączył
04.2013
Odpowiedzi
47
Witam. Wiem ze to kolejny temat z serii list do osadzonego ale chciałam zapytać czy moge wysłać w liscie do osadzonego w tymczasowym areszcie znaczki oraz zdjecia?? Wiem ze spróbować zawsze moge ale chciałam wiedziec czy przejda one przez cenzure?? A kolejne pytanie. Ile idzie list priorytetowy do TA w Wadowicach?? wiem ze musi isc do Wadowic, pozniej wrocic do prokuratora a nastepnie znów do Wadowic ale chciałabym wiedziec ile to mniej wiecej trwa zwarzajac ze jest to priorytet i czy wogóle biora pod uwage to ze to priorytet czy tylko sie osmieszyłam wysyłajac list z pieczatka priorytetowa. Z góry dziekuje za odpowiedz. Pozdrawiam wszystkie czekajace Kobietki.
 
można wysłać znaczki i zdjęcia,

list idzie tyle ile złośliwe prokuratorskie towarzystwo własnej adoracji będzie je trzymać w szufladzie na biurku i uzna że ma wolną chwilę na czytanie cudzej korespondencji - z reguły 2-4 tygodnie lecz nawet do 3 miesięcy taki list idzie

to jest kolejna forma nękania tymczasowo aresztowanego by go zmiękczyć - totalna izolacja od rodziny
 
niegrzeczny napisał:
można wysłać znaczki i zdjęcia,
Znaczki - ok, ale co do zdjęć to zależy co przedstawiają - jeśli prokurator uzna że mogą stanowić dowód w sprawie, to może je zatrzymać.
list idzie tyle ile złośliwe prokuratorskie towarzystwo własnej adoracji będzie je trzymać w szufladzie na biurku i uzna że ma wolną chwilę na czytanie cudzej korespondencji - z reguły 2-4 tygodnie lecz nawet do 3 miesięcy taki list idzie
Bzdury wypisujesz. Żaden prokurator nie trzyma listów po 3 miesiące, bo mając kilkanaście czy kilkadziesiąt aresztów po prostu by się w tym zakopał. Część osadzonych myśli, że prokurator nie ma nic do roboty, jak tylko cały dzień czytać listy osadzonego, które na dodatek często są napisane tak niewyraźnie, że trzeba długo zastanawiać się, co autor miał na myśli.
 
magnatex nie zarzucaj komuś że pisze bzdury jak nie masz zielonego pojęcia jaka jest polska rzeczywistość
wiem z doświadczenia ile listy są trzymane w prokuraturach bo również byłem t.a.

nierzadko moje listy szły po 1 a nawet 2 miesiące w jedną stronę i bynajmniej nie z winy Poczty Polskiej,
listy są opieczętowane kiedy wpływają do aresztu, kiedy są cenzurowane i kiedy kolejny raz wpływają do aresztu

listy innych szły nawet do trzech miesięcy a prokuratorzy potrafią złośliwie nie dawać nawet widzeń najbliższej rodzinie przez kilka miesięcy by wymusić zmianę postawy aresztowanego szczególnie gdy ten nie przyznaje się do winy i nie chce składać obciążających zeznań na innych, oczywiście nie każdy prokurator tak robi jednak takie sytuacje są częste
 
Ostatnia edycja:
Wiec widocznie mam szczescie w tej kwestii, do mnie listy ida ok.14 dni. Licze od daty na liscie do daty ocenzurowania. Mam nadzieje ze i w druga strone ida podobnie no i ze zdjecia doszły. Jestem w stanie uwierzyć że listy moga isc tak długo jak mówi "niegrzeczny" a głównym argumentem jest zje*** Polska rzeczywistość... Temat uważam za zamkniety... Dziekuje za odp.
 
Ostatnia edycja:
niegrzeczny napisał:
prokuratorzy potrafią złośliwie nie dawać nawet widzeń najbliższej rodzinie przez kilka miesięcy by wymusić zmianę postawy aresztowanego szczególnie gdy ten nie przyznaje się do winy i nie chce składać obciążających zeznań na innych, oczywiście nie każdy prokurator tak robi jednak takie sytuacje są częste

Na jakiej podstawie opierasz ww. "rewelacje"?
Masz w gabinecie prokuratora zainstalowany podsłuch, kamerę, czy jak?

Wyciągasz publicznie poważne zarzuty przeciw innym osobom, nie potrafiąc tego w żaden sposób racjonalnie wykazać. Rzucasz jedynie hasłami których (jak mi się wydaje) nie do końca pojmujesz...
 
Ostatnia edycja:
guest_user napisał:
Na jakiej podstawie opierasz ww. "rewelacje"?
Rzucasz jedynie hasłami których (jak mi się wydaje) nie do końca pojmujesz...

jak napisałeś wydaje Ci się,
gdy trafisz do aresztu (czego nikomu nie życzę) będziesz miał okazję poznać prawdziwe realia polskiego wymiaru niesprawiedliwości i nie tylko tak mało znaczące jak umyślnie przetrzymywana korespondencja

mnie nikt nie płaci za to aby przekonywać na siłę niedowiarków bo pewne rzeczy trzeba samemu zobaczyć bądź usłyszeć by móc wypowiedzieć się

a trafić tam może każdy...
 
A i z widzeniem sie udało...mimo tego ze jestem świadkiem. A skoro juz tu panowie zagladneli to pozwole sobie zapytać jak państwo postrzegaja sytuacje. Wobec konkubenta został zastosowany TA z art.13 par.1 kk w zw z art.280 par 2 sad wojewódzki odrzucił prosbe o kaucje. Został złożony wniosek do prok. o zmiane trybu zatrzymania adwokat mowi ze sa szanse. Moje pytanie brzmi... ile dni na rozpatrzenie takiego wniosku ma prok.i jak to mniej wiecej wyglada w praktyce? Czy można wierzyć adwokatowi, wiem ze pytanie moze wydac sie głupie ale jestem nowicjuszka i zastanawiam sie czy adwokaci maja tendencje do łudzenia rodziny klienta czy raczej nie.
 
niegrzeczny napisał:
magnatex nie zarzucaj komuś że pisze bzdury jak nie masz zielonego pojęcia jaka jest polska rzeczywistość
Nie wiesz o czym się wypowiadasz...
wiem z doświadczenia ile listy są trzymane w prokuraturach bo również byłem t.a.
I listy szły po 3 miesiące...? A może 6....?
listy innych szły nawet do trzech miesięcy
W aresztach ludzie opowiadają sobie różne brednie... Co nie oznacza że jest to prawda...
prokuratorzy potrafią złośliwie nie dawać nawet widzeń najbliższej rodzinie przez kilka miesięcy
A czy wiesz co to jest kodeks karny wykonawczy....? Mam wrażenie że nie wiesz...
Tymczasowo aresztowanemu przysługuje przynajmniej jedno widzenie w miesiącu i kropka. Tu nie ma dobrej czy złej woli prokuratora - takie są przepisy. Odmówić widzenia można natomiast osobie która jest przesłuchana jako świadek w sprawie.
 
Witam,
mam pytanie.Mianowicie wysłałam dziś już drugi list do ZK w Kluczborku i jak już wróciłam do domu to sie zorientowałam że wpisałam złą ulice.Pytanie brzmi czy skoro list jest zaadresowany imie nazwisko,syn.... ZK Kluczbork to czy on bez problemu tam trafi?!dodam że dostałam potwierdzenie doreczenia pierwszego listu.
Bede wdzięczna za odp.
Pozdrawiam:wow:
 
Witam

Chciałabym się dowiedzieć jak to jest z listami po skończeniu dochodzenia gdy osoba nadal znajduje sie w areszcie . Dokładnie to chodzi mi o mojego chłopaka , jest w areszcie śledczym i właśnie skończylo sie dochodzenie . Od początku listy szły do Niego przez Pania prokurator i dziś dowiedziałam się , że od 2 tygodni nie dochodzą moje listy i dochodzenie zostało zakończone , czy jest szansa , że wogóle dojdą do Niego i jak teraz do Niego będą dochodziły i czy wogóle one dojdą ? .
 
Gdy ja wysyłałam listy do swojego chłopaka i skończyło się dochodzenie , sprawa została oddana do sądu to sędzia cenzuruje listy i dochodziły dłużej niż te z prokuratury.
 
aha , to już troche mi ulżyło to mam nadzieje , ze na dniach do Niego dojdą te listy bo wysłałam na poczatku miesiaca i wiem ze 17 jeszcze ich nie otrzymał bo Jego tato mi mówił bo sie Go pytał na widzeniu ..
 
witam.mam pytanie.jesli moj brat siedzi 15 dni tylko a ja mu wyslałam w liscie karte telefoniczna to jakie sa szanse że ją w koszalińskim areszcie sledczym dostanie?nie znalazam info czy mozna karty wysyłac.Proszę o odpowiedź
 
Kartę możesz wysłać. Jeśli na 15 dni to raczej nie ma statusu T.A więc list kilka dni 2-3.
 
Powrót
Góra