List dostarczony w dniu komisji lekarskiej.

  • Autor wątku Autor wątku blueweb
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
B

blueweb

Nowy użytkownik
Dołączył
03.2012
Odpowiedzi
7
Dzień dobry. Mój problem jest następujący. Jestem na rencie rolniczej z tytułu całkowitej niezdolności do pracy na gospodarstwie rolnym. Przyznana mi ona została do 28 lutego 2015 roku. W dniu 26 stycznia złożyłem wniosek do lokalnej siedziby KRUS wniosek o przedłużenie renty. Po tym oczekiwałem na wezwanie na komisje lekarską KRUS.

Dzisiaj o godzinie 11 (2 marca 2015 roku) dostałem list z wezwaniem na badania lekarskie w siedzibie KRUS które miało się odbyć o godz. 8:20 dnia 2 merca 2015 roku. Krótko mówiąc wezwanie odebrałem 3 godziny po czasie w którym miała odbyć się komisja.

Data nadania przesyłki to: 20 stycznia 2015 roku przez firmę INPOST (czyli list dotarł do mnie po 12 dniach od nadania).

Dzwoniłem do swojego oddziału KRUS z wyjaśnieniem sytuacji. Poinformowano mnie abym złożył oświadczenie wyjaśniające iż nie otrzymałem przesyłki w odpowiednim terminie co też niezwłocznie uczynię.

Jednak nurtuje mnie to co mogę uczynić w takiej sytuacji gdyż mam pewne obawy:

1). Jak złe światło wobec urzędu KRUS rzuca na mnie fakt nie stawienia się na komisji lekarskiej?
2). Co mogę uczynić aby mieć skuteczne dowody na to, że niestawienie się na komisji nie wynikało z mojej winy (przesyłka nie była polecona ale mam świadków na to że odebrałem ją w danym czasie o danej godzinie i tak się składa że doręczyciela osobiście znam (to mój sąsiad)).
3). Czy mogę zgłosić reklamację do firmy INPOST, skargę na policji lub prokuraturze w takim przypadku? Bowiem sprawa komisji lekarskiej jest dla mnie dość stresująca i kolejne oczekiwanie mówiąc po ludzku przysparza mi dużo stresów.

Proszę o odpowiedz. Byłem bardzo zaskoczony czytając wezwani jakby nie patrzył które jest już nie aktualne/po terminie.
 
Witam, również poproszę o odpowiedź na post powyżej ponieważ mam identyczny problem - list z KRUS został dostarczony w dniu w którym miała się odbyć komisja i w dodatku po godzinie 16:00 natomiast komisja miała się odbyć o 12:00.
 
Moge powiedziac jak sprawa sie u mnie rozwiązała. Zgłosiłem sie d KRUSu i napisałem oświadczenie że list otrzymałem pozniej i nie mogłem stawic sie na komisje. Ze strony KRUS nie bylo zadnego kłopotu - komisje mialem 2 tygodnie później. Jednak wiem że oczekiwanie na komisje to wielki stres a taka sytuacja podnosi bardzo ciśnienie. Sprawa jest okropna a pracownik INPOST poprostu nawalił. PS. na stroni inpsotu jest wzmianka ze zwykły list powinien dojsc w ciagu... 4 dni.
 
Powrót
Góra