List gończy

  • Autor wątku Autor wątku darkzz
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
D

darkzz

Nowy użytkownik
Dołączył
03.2009
Odpowiedzi
3
Witam Was.
W 2000 roku rozpoczeto przeciwko mnie postepowanie o przestepstwo z art 288 par 1 kk.
Sprawa ciagnela sie przez dosc dlugi czas. ale w koncu 2005 roku zostala umorzona z bcp.
Przez caly ten czas zawsze stawialem sie na wezwania do prokuratury, mimo ze w miedzyczasie wyjechalem za granice (maj 2005). Zawsze tez prokurator przysylal pouczenie o upr. i obowiazkach podejrzanego. Na koniec 2005 roku otrzymalem pismo o umorzeniu sprawy. Do tej pory wyglada to ladnie :)
Dzis bylem dosc mocno zdziwiony kiedy mama poinformowala mnie o tym, ze byla u niej policja celem ustalenia mojego miejsca pobytu. Jakos na poczatku 2006 pozbylem sie mieszkania na adres ktorego do tej pory przychodzily wezwania. W tej chwili posiadam nawet DO bez wpisanego adresu, ale caly czas przebywam za granica.
Zeby nie przynudzac - okazalo sie ze sprawa zostala wznowiona pod koniec 2005,
nawet odbyla sie rozprawa, ale z racji mojej nieobecnosci zostala zawieszona.
Od 2005 roku przynajmniej 20 razy bywalem w PL podrozujac roznymi srodkami z samolotem wlacznie, gdzie kontrola paszportowa zwykle sie odbywa. Nigdy nie mialem zadnych problemow.
Zamierzam dzis rano skontaktowac sie w tej sprawie z prokuratorem i bardzo chetnie sie z nim spotkac w najblizszym czasie, niemniej jednak wolalbym uniknac konsekwencji jakie niesie za soba list gonczy na moje nazwisko :)
Nie wiem czy taka wizyta policji celem ustalenia m. pobytu jest rownoznaczna z tym ze list gonczy jest wystawiony, ale wydaje mi sie ze tak.
Nie jest to tak, ze chce unikac odpowiedzialnosci. Sam niejednokrotnie zabiegalem o to by ta sprawa trafila wreszcie do sadu i nie zamierzalem nigdy ukrywac sie przed prokuratura, zreszta moje dane adresowe dosc latwo mozna znalezc w sieci. Wiem jednak ze nasze oragany do ustalen, z sieci korzystaja dosc rzadko :)
Jak wogole rozmawiac z prokuratorem ?
Jak uniknac doprowadzenia/zatrzymania a jednak z prokuratorem sie spotkac (nawet na sali sadowej) ?
Czy poprostu wyslac mu pismo z adresem do doreczen w kraju ? (za pozno chyba na tym etapie)
Nie za bardzo wiem co robic...

pzdr.
 
Heh...
No nie mam pojecia czym sobie zasluzylem na brak odpowiedzi :)
 
jeśli sietoczy przeciwkao tobie jakieś postępowanie to twoim Świętym Obowiązkem jest poinformowanie prokuratora/sąd o KAZDEJ zmianie adersu jeśłi tego nie robisz oni uznają że sie ukrywasz i prawdopodobnie zostało zarządzone doprowadzenie konsekwencją czego moze być areszt tymczasowy
 
Wiem, wiem...
Moj blad ze zaniedbalem te sprawe.
Niemniej jednak moje ostatnie info o tej sprawie to bylo to ze zostala umorzona z bcp. I do tej pory poczta byla odbierana na bierzaco a ja zawsze stawialem sie na wezwania. Jednak jesli zostala umorzona to uznalem ze juz wiecej nie musze zglaszac zmian adresu. Zdaje sobie rowniez sprawe jakie sa konsekwencje tegoz.
Potrzebuje rady jak sprawe wyjasnic na tyle zeby rozprawa sie odbyla czy zebym sie spotkal z prokuratorem. Nie usmiecha mi sie wcale wlasnie ten "areszt tymczasowy" - kazdy ma jakies codzienne obowiazki i taka przerwa nie bylaby zbyt dobrym rozwiazaniem.
pzdr.
 
Nie każde poszukiwania osoby to od razu list gończy.
Jest coś takiego jak "wezwanie o ustalenie miejsca pobytu", i właśnie tego typu poszukiwania wszczynane są najczęściej.
Jesli osoba jest poszukiwana właśnie w oparciu o taką podstawę, to po spotkaniu się z policjantami nie jest zatrzymywana, tylko doprowadzana do jednostki Policji gdzie pisze oświadczenie o miejscu swojego pobytu, następnie dostaje wezwanie do organu poszukującego i idzie do domu. Przy sprawnej organizacji zajmuje to max 10 minut.
Policjanci następnie powiadamiają organ zlecający poszukiwania o ustaleniu miejsca pobytu poszukiwanego.
 
Powrót
Góra