Listy do/od osadzonego

  • Autor wątku Autor wątku OCEANIA
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
OCEANIA

OCEANIA

Stały bywalec
Dołączył
10.2006
Odpowiedzi
1 047
Może ja jestem niecierpliwa,może....Ale skoro wysłałam list do aresztu priorytetem dwa tyg temu,to CHYBA POWINNA BYć JUż ODPOWIEDZ?????Jak to wszystko w praktyce wygląda?List z aresztu napisany w piątek,w następny piątek był już umnie.A teraz co????Czy to,że włożyłam oprócz listu do koperty znaczki,papier i koperty coś utrudnia?
Jeszcze jedno,jeżeli wysłałam paczkę z ubraniami(3,5kg) też 2 tyg temu,to czy aresztowany musi pytać o zgodę na jej przyjęcie,czy to ja coś powinnam była zrobić????Bo w paczce nie było żadnego talonu,jedynie zwykła kartka,na której wymieniłam zawarte w paczce ubrania.
 
Na paczkę z ubraniami musi być talon. Ja chciałam podać same buty i też musiałam czekać na talon. A co do listu to ja miesiąc temu wysłałam priorytetem rysunek od dziecka i mąż jeszcze go nie dostał. Wysyłałam równocześnie z paczką. Paczka dotarła za dwa dni, a list zawierał chyba zaszyfrowane informacje od 7-mio letniego dziecka i teraz wszyscy próbują go rozszyfrować, dlatego mąz go jeszcze nie dostał. Pozdrawiam i życzę cierpliwości.
 
Najlepiej zadzwoń do aresztu i sie dowiedz. W niektórych potrzebny jest talon a w innych zgoda dyra. Bywa tez tak ze oddają paczkę do magazynu i z tamtąd po otrzymaniu zgody mozna ją odebrać. Co do listów to wszystko zalezy od prokuratora albo czyta i trzyma w niewiadomym celu albo wysyła nie zerkając. Prawdą jes że mósisz nauczyc sie cierpliwości tu wszyscy na wszystko maja czas i tak naprawdę mają gdzieś że Tobie i dzieciom zawalił sie świat, że psychicznie i fizycznie nie dajesz rady . :x Pomalutku wszystkiego sie dowiesz i nic nie przyspieszysz. Trzymaj sie
 
macie rację...tam nikt nie ubolewa nad tym,że syn pyta o list od taty,albo ja biegam co i rusz do skrzynki.Mało kto pewnie zamyśli się nad jakimś delikwentem i zastanowi dlaczego tak zrobił,skąd się tu wziąl.Tam tylko sygnatury,monopol na czyjeś być albo nie być :(
nina>>>w moim liście tez był list do tay od 8letniego syna,także on pewnie wszystko zablokował :lol:
Co do paczek,zobaczę,poczekam.Jeśli w liście,który niebawem dostanę :D ,będzie,że paczki nie dostał,zadzwonię do miłych panów :x
Ale ciśnienie rośnie mi niebezpiecznie,kiedy pomyślę,że może mu być zimno,bo oni bluzę z paczki 2 tyg prześwietlają.
 
Nie wiem jak długo Twój mąż jest w areszcie, ale mój mąż mi mówił, żebym dała sobie spokój z listami, bo siedzący z nim dostają listy, które nadane były 3 miesiące wcześniej :x. Więc nie piszę, bo sensu w tym brak. Telefon do aresztu w sprawie zasięgnięcia informacji to też nie do końca dobre rozwiązanie. Mi podano dwukrotnie błędne informacje, więc teraz o wszystko staram się pytać osobiście, choć to problem, bo mieszkam 120km od miejscowości, w której mieści się areszt. Osadzenie w areszcie dla wszystkich bliskich aresztowanego jest karą, na którą zostają skazani. I nikt nie myśli o tym, że ich psychiki już nigdy nie da się naprawić. Pozdrawiam i życzę powodzenia.
 
Obieg listów wygląda tak: po przyjściu do aresztu list jest odsyłany do prokuratury do cenzury, po czym z powrotem wraca do aresztu. Czyli idzie co najmniej 3 razy dłuzej niż normalny list, nie licząc czasu, jaki jeszcze może przelezeć w prokurature czy areszcie (np. poczta z aresztu do prokuratury jest wysyłana zbiorczo 2 razy w tygodniu). Przez dwa tygodnie to nawet może jeszcze nie dojśc do adresata, nie mowiąc juz o odpowiedzi...
 
[cytat:1342te88]
a mamy XXI wiek i areszt nie jest karą
[/cytat:1342te88]
Tak myślą tylko tacy co tego nie przezyli . TO JEST KARA trzeba zmięknąć a aresz to idealne miejsce do złamania. Owiele lepiej jes już w ZK tam tylko sobie siedzisz masz juz prawa
 
tak,teżsobie myślę,żeby jak najszybciej go przenieśli do ZK.On już pewnie też nie możesię doczekać :( Pozdrawiam
 
Ja pisałam listy codziennie i mój mąż dostawał je hurtowo, wszyscy się śmiali bo np na 12 listów w celi 10 było do niego i może też dzięki temu przychodziły co 2 tyg-później odpowiedzi też szły z 2 tyg. bo prokurator miał już dość sterty listów na biurku :D ,teraz jest w więzieniu i też piszę codziennie bo mi to pomaga, pisząc czuję się jakbym z nim rozmawiała i opowiadała mu co się u mnie dzieje choć oczywiście codziennie może dzwonić ale te listy bardzo mu pomagają. Jak był w areszcie to przez adwokata dałam mu też zdjęcia. Jest ciężko ale wszystko można przeżyć.
 
Witam wszystkich,mam taki problem.Byłam dziś w mieście,gdzie w areszcie przebywa mąż.Podjechaliśmy pod bramę,zadzwoniłam,pan zapytał o co chodzi, a ja zgodnie z prawdą odpowiedziałam,że chciałam podać listy dla męża.Odpowiedział,że od tego jest poczta i im ustawa zabrania w ten sposób odbierać korespondencję aresztowanego :what: Czy ja o czymś nie wiem?dziękuję za podpowiedz.
 
Gdy mój mąż siedział w areszcie, wysyłałam listy bezpośrednio do prokuratora, a nie na adres Aresztu. To znacznie skracało czas oczekiwania. Stamtąd już bezpośrednio list trafiał do męża.
 
list

ta tylko ,że mój ma już bezwzgledna odsiadke i czeka w Aś na miejsce w ZK( w styczniu chyba go przeniosą) , więc już nic wspólnego z prokuratorem nie ma. Dlatego pisze bezposrednio do Aś :)
 
ale,jak powinnam zaadresować kopertę do prokuratury?Pewnie sygnatura,ale co jeszcze?Bo też słyszałam,że to znacznie skraca drogę.Mój mąż jest w Trójmieście,a tam ponoć listonosze strajkują,ale tak jak napisałam wczoraj,na razie jest lepiej niż dobrze :) Znając życie,pewnie zapeszyłam :x
 
Ja pisałam adres prokuratury i nazwisko prokuratora, a w rogu koperty sygnaturę akt. A w środku dawałam informację dla kogo przeznaczony jest list. Do prokuratora list można zanieść też osobiście (jesli to jest oczywiście to samo miasto..).
 
Jak sprawa trawi do sadu listy ida prez sad i to tez trwa długo więc mozna robic tak jak z prokuratorem . Dwie koperty na pierwszej adres sadu ,wydział ,sygnatura akt a w srodku adres aresztu lub zk
 
Witam,po strajkach listonoszy nadchodzą wielkimi(niestety)krokami święta..Mam pytanie do korespondujących-zauważyliście różnicę,oczywiście na niekorzyść?U nas strajk listonoszy to był pikuś...teraz to jest dopiero hardcore :( Może na Wielkanoc będzie coś w skrzynce?????
 
Właśnie to zauważyłam- mój facet dostał wczoraj wszystkie listy hurtowo m.in. program telewizyjny z zeszłego tygodnia! na dodatek miał zepsuty telefon przez tydzień więc myślałam, że chociaż listy dostaje-wysyłałam priorytetem a tu coś takiego...
 
mozna tez zanosic listy bezposrednio do prokuratury jak i do sadu
 
jutro mija 2 tydzień,kiedy przyszedł ostatni list,a panikuję dlatego,bo średnio raz na 7 dni coś było.. :( Mąż jest w ĄŚ w gdańsku,tam były te przeklęte strajki listonoszy i poczty :( Mieszkam ponad 100 km,nie mam widzeń,zle to znoszę,do tego święta....Wszyscy mnie pocieszają,że teraz prokuratura zawalona listami,poczta,ale do kochającej kobiety niewiele z tego trafia.Kawałek kartki,a ile daje mi siły :serce: :serce: :serce:
 
[cytat="OCEANIA"]jutro mija 2 tydzień,kiedy przyszedł ostatni list,a panikuję dlatego,bo średnio raz na 7 dni coś było.. :( Mąż jest w ĄŚ w gdańsku,tam były te przeklęte strajki listonoszy i poczty :( Mieszkam ponad 100 km,nie mam widzeń,zle to znoszę,do tego święta....Wszyscy mnie pocieszają,że teraz prokuratura zawalona listami,poczta,ale do kochającej kobiety niewiele z tego trafia.Kawałek kartki,a ile daje mi siły :serce: :serce: :serce:[/cytat]

mojego faceta zamkneli 18listopada do tej pory nie dostalam z aresztu zadnego listu a wiem ze wysylal. Jeden przekazal adwokatowi na widzeniu i on mial wyslac zeby bylo szybciej mija drugi tydzien i nadal nie doszedl :( z wroclawia do warszawy to az tak daleko?
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra