M
MKH
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 04.2013
- Odpowiedzi
- 10
Pracowałam przez kilka miesięcy w salonie kosmetycznym na umowę zlecenie. W umowie nie było zapisu o zakazie konkurencji.Gdy zleceniodawca powziął informację (ode mnie),że zamierzam otworzyć własną działalność zobowiązał mnie do podpisania zobowiązania. Napisałam,że zobowiązuję się nie wykraść danych klientek, jednak nie biorę odpowiedzialności za autonomiczne decyzję klientek jeśli te zechcą w przyszłości korzystać właśnie z moich usług. Cześć klientek jeszcze podczas świadczenia usług na rzecz tegoż salonu kontaktowało się ze mną przez Facebook. Po otwarciu swojej działalności poinformowałam tylko te klientki, że rozstałam się z dotychczasowym salonem i świadczę usługi na własny rachunek i jeśli chcą nadal być obsługiwane przeze mnie, to zapraszam. Nie pozyskałam ich danych z poprzedniego salonu.Faktem jednak jest, że nie miałabym ich w znajomych FB, gdybym nie obsługiwała ich w salonie. Dodam, że większość tych klientek już wcześniej życzyła sobie być obsługiwana tylko przeze mnie. Moja była zleceniodawczyni straszy mnie sądem. Uważa, że wszystkie klientki, które wcześniej były u niej w salonie powinnam odsyłać do jej salonu. Swoją drogą, czy to aby nie klient powinien mieć prawo wyboru
Dodam, że jestem kometologiem z wykształcenia i świadczę znacznie szerszy zakres usług niż pracując wcześniej na zlecenie. Czy mam się w ogóle czego obawiać?