Lokal gastronomiczny w budynku wielorodzinnym

  • Autor wątku Autor wątku kosatrzy
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
K

kosatrzy

Nowy użytkownik
Dołączył
05.2020
Odpowiedzi
22
Witam Wszystkich,
Mam problem i potrzebuję porady - zrobiłem research na forum, w internecie ale poza wskazówkami typu "napisać do sanepidu czy PINB" nie widziałem - jak również "porozmawiać z właścicielem lokalu" - co niestety nie jest takie łatwe, gdyź to nie polak, tylko koreańczyk, który nie za bardzo zna angielski, nie mówiąc o polskim.
Inwestycja to blok dwupiętrowy, gdzie na parterze mieszczą się lokale usługowe - salony, stomatologia, jakieś tam inne, i jedna jedyna restauracja - więc, generalnie sam budynek jest dość niski, na pierwszym i drugim piętrze mieszczą się mieszkania.
"W moim bloku" lokal służył jako biuro i nie było żadnych problemów, po COVID zrobili z tego biura restauracje koreańską. Otworzyli tą restaurację i się zaczeło... specyficzny smród ich jedzenia dostaje się do mieszkania w czasie jak mam otwarte okna, więc muszę mieć je zamknięte 6:00-21:00, smród na klatce schodowej - jak się wchodzi do mieszkania to wszystko leci za tobą. Restauracje otwierają ok 5:40-6:00 i zaczyna się łażenie, gdzie w czasie jak ciężkie drzwi się zamykają to okna się trzęsą, w środku przesuwają krzesła, stoły, rzucają jakimś plastikowymi pudłami - więc od 6:00 już nie śpię(do tego jeszcze czuć smród ich żarcia). Mam trzech sąsiadów, z czego tylko jedni normalnie mieszkają, reszta wynajmuje swoje mieszkania.. więc nie mam jak wszystkich zachęcić do działania - muszę jakoś sam zacząć, moje mieszkanie mieści się wprost nad restauracją, więc mam najgorzej.
Aktualnie wysłałem maila do administracji z problemem i czekam co odpowiedzą.. co mogę zrobić więcej ? planuję pójść i spróbować nawiązać kontakt z właścicielem - prosić aby jakieś nalepki na stoły / krzesła pozakładał, zrobił coś z drzwiami i ogarnął wentylacje bo ewidentnie nie wyrabia i liczyć na jego miłosierdzie z tego co zrozumiałem, czytając inne wątki... - co do wentylacji to każdy z tych lokali ma swoją.
Będę wdzięczny za jakiekolwiek sugestie, nazwy instytucji które mogą wszcząć jakieś postępowanie, na końcu sąd ?..
Z góry dzięki za cokolwiek
 
Naprawdę nikt ? dodam jeszcze, że kupując mieszkanie, deweloper zapewniał iż lokale nie są przystosowane pod restauracje dla tego jedynie zwykle gabinety tam będą itp itd - aczkolwiek oczywiście nigdzie tego na pismie niema..
 
Nie wiem czy dobrze rozumiem pytanie - chodzi o poszczególnych właścicieli czy "czy lokale przypadają pod administracje budynku" ? - Te wszystkie lokale należą "pojedyńczym" właścicielom, w moim przypadku są dwóch współwłaścicieli - nie jestem na 100% pewny, ale wydaje mi się, że "mąż i żona".. Kontaktu do nich nie mam, nigdy ich nie widziałem. A "koreańczyk" ponoć wynajmuje ten lokal i to on robił przebudowę.

Dodam, że od administracji dostałem informację - telefonicznie - że wysłali maila do właściciela, tydzień temu, lecz żadnej odpowiedzi nie otrzymali i twierdzą "że właściciel może w ogóle nie odpowiedzieć, wtedy będą "szukać pomocy gdzie indziej".. na pytanie "gdzie?" nic nie otrzymałem.
 
Ostatnia edycja:
Zatem spróbuj skontaktować się z nimi - mają oni prawo przede wszystkim najem wypowiedzieć na podstawie art. 685 kc. Jeśli nie to pozostaje droga sądzenia się o uciążliwość ze strony tego lokalu, a w konsekwencji być może konieczne będzie pójście drogą przymusowej sprzedaży albo z art. 222 par. 2 kc choć może być to bardzo trudne (co pokazuje choćby wyrok SA w Warszawie Sygn. akt I ACa 877/14).
 
Ostatnia edycja:
Dziękuję bardzo za pomocną informację. Odnośnie wypowiedzenia najmu - wydaje mi się, że sprawa raczej idzie w kierunku gdzie zarządca + wspólnota będą walczyć z właścicielami którzy mają gdzieś co się dzieje w lokalu, ważne żeby pieniądze się zgadzały.. A sam najemca może nawet nie mieć otwartej działalności.. tylko przez jakąś już istniejącą spółkę wszystko robić - dla tego martwię się o to, że po prostu będą przepychanki i nic więcej ;/..
 
Otrzymałem odpowiedź od wlascicielki lokalu, że zgodnie z aktem notarialnem może sobie prowadzić dzialalność gastronomiczną i nie ma mowy, że zapach z lokalu się dostaje do mieszkania - gdyż lokal nie ma okien i że na klatce schodowej nie może śmierdzieć gdyż szyb wentylacyjny jest pionowy - cały czas w restauracji mają otwarte drzwi i stamtąd zaczyna roznosić się zapach wszędzie do okola oraz trafiae do mieszkania (to też było opisane do nich). Co do szybu wentylacyjnego, z pewnością nie jest przystosowany pod gastronomie i po prostu nie wyrabia i czuć cały ten smród - chce to zgłosić do PINB, w jaki sposób - drogą mailową czy poleconym ? jakieś wskazówki co do treści ?

Sprawdziłem akt notarialny i jest tam wzmianka odnośnie lokali usługowych "..że się zgadzam na prowadzenie dzialalności uslugowych między innymi związanych ze sprzedażą papierosow, alkoholu w godzinach do 24.. itd na prowadzenie nieuciążliwej dzialalności gospodarczej - biurowej, kosmetycznej i notarialnej.." - nie ma nic o dzialalności gastronomicznej, na tej podstawie mogę coś zdziałać ?
 
Ostatnia edycja:
"Poleconym. Tylko co chcesz zgłosić?"

Aby sprawdzili wentylacje i zweryfikowali czy rzeczywiście mogą prowadzić dzialalność w lokalu - gdyż w restauracji ciągle otwierają drzwi, zwlaszcza jak intensywnie gotuja, więc zapach czuć w promieniu kilkudziesieciu metrów do okola i też przez to leci mi do mieszkania - więc z pewnością mają bardzo słabą wentylację. Jedynie mam problem z dobraniem odpowiedniej treści i paragrafów.

Zarządca twierdzi że nie odpowiada za pojedyncze mieszkania gdy komuś coś przeszkadza, że to są rzeczy między lokatorami - lecz przez to że śmierdzi do okoła oraz na klatce schodowej i inna rodzina też zgłosiła problem, to się zajmują już sprawą.
Pytanie - uciążliwy zapach - gdzie z tym się udać ? jest jakiś rzecznik praw lokatorów ? szukać prawnika i występować na drogę sądową ? nie wiem gdzie szukać pomocy
 
Pytanie - uciążliwy zapach - gdzie z tym się udać ?
Szczerze tu pozostaje droga cywilna w sprawie nieprzyjemnej immisji (zapachu). Ewentualnie w/w sanepid albo PINB, ale tylko w zakresie sposobu użytkowania lokalu oraz zgodności z przepisami techniczno-budowlanymi i zatwierdzonym projektem budowlanym.
 
Mam pytanie - w lokalu nie zabezpieczyli stropów / ścian w czasie remontu, i od piątej nad ranem jak przychodzą pracownicy, a następnie przyjeżdża z 10-15osób klientów - jest harmider. Chce wysłać oficjalne pismo do restauracji w którym poproszę aby coś zrobili z tym hałasem z rana - wszyscy zmuszeni jesteśmy wstać około godziny 6. Jak to najlepiej zrobić ? - wysyłając list (mam się podpisywać Imieniem nazwiskiem ?), który był by napisany w języku Polskim, lecz słyszałem że najemca nie zna PL tylko łamany angielski. Czy może próbować pisać po angielsku ? I co jak bym wysłał SMSa ? bo wiem że normalnie czyta wiadomości itd. czy to by też był taki "oficjalny kontakt" ?
Próbowałem już skontaktować się z policją (kilkakrotnie) - aby mieć odnotowane zgłoszenie - zadzwoniłem o 5:30 rano, zgłosiłem że od ponad miesiąca jest problem z hałasem, że właściciel miał załatwić to z najemcą, ale efekt zerowy.. to "dyżurny" powiedział że o 5:30 rano, pracownicy mogą przygotowywać lokal do otwarcia, więc jeżeli coś rzucają na podlogę to mogą tak robić przed 6 czy po szóstej, a jak mamy problem (ja z rodziną) to mogę podjechać i napisać zgłoszenie - bo w takim wypadku nie mają podstawy aby policja przyjechała i upomniała pracowników, aby ustosunkowali się do tego że to jest budynek mieszkaniowy - więc mogą zakłócać spokój (tak zrozumiałem).. czy tak rzeczywiście w ogóle jest ? czy również to mogę zgłosić na "inną" komendę czy gdzie indziej, że policja odmawia interwencji ? - to nie jest jednorazowa sprawa, tylko ciągle od PN do ND od 5:30 - próbowałem nagrać na telefon jak to brzmi w mieszkaniu, lecz ciężko uchwycić całego "echa" czy też dźwięku / uderzenia przedmiotów.
 
Porozmawiaj z dzielnicowym. Nagrywanie komórka nic nie da - to żaden dowód. Należałoby wykonać pomiary z pomocą akredytowanej jednostki, posiadającej świadectwa kalibracji. Potem można iść spierać się z restauratorem.
 
Witam,

Czy to prawda, że pozew cp jest rozpatrywany około pół roku ? jak to wygląda od momentu złożenia - mają 7 dni na sprawdzenie czy wniosek został prawidłowo "wypełniony" i są wszystkie dokumenty, a następnie jeżeli wszystko OK, czekamy około 3-6miesięcy na rozprawę ?
Czy warto brać prawnika aby pozwać kogoś czy nie ma to większego znaczenia ?
Wciąż bez zmian z restauracją, od ponad miesiąca wlasciciel podlaczył dodatkowe lodówki których działanie słychać w sypialniach 24/7, nawet zatyczki nie pomagają od wibracji i buczenia... masakra.
 
Dzień dobry,

Restauracja została zamknięta z powodu wielu nieprawidłowości w tym niezgodność prowadzenia działalności z zatwierdzeniem przez sanepid. Najemca otworzył swój lokal w innym miejscu a ten został wynajęty pod inną działalność - już nie restauracje. Czy ktoś mógł by podpowiedzieć, czy warto walczyć o zadośćuczynienie ? od właściciela / najemcy ? czy raczej nie ma szans bo tak działa Polskie Prawo ? - zdaje sprawę, że czasowo to potrwa długo.

Przypomnę, przez cały czas działalności, powodowali uciążliwości tj. emisje zapachów, komunalny hałas w środku restauracji od samego rana przez pracowników i klientów, jak również nocami słyszałem buczenie ich zamrażarek, zwłaszcza w sypialniach stąd nie dało się spać (do czasu interwencji policji). Co do emisji - to codziennie od 5 rano przychodząc do pracy pozostawiali uchylone drzwi lokalu w celu czerpania powietrza gdyż wentylacja jest zbyt mała w środku na to aby przetworzyć ogromne ilości zapachów - gotowali codziennie dla tych samych 30-50 osób, którzy przyjeżdżali trzy razy dziennie zjeść na miejscu (sanepid zatwierdził lokal do wydania jedzenia na wynos) - i tak 7 dni w tygodniu.. więc jak miałem okna otwarte na noc to o 5:20 już okropny smród leciał do okien sypialń więc trzeba bylo wstawać i zamykać, bądź trzymać je zamknięte (do czasu aż zamykali swoje drzwi) - dużo zgłaszałem, prosiłem polubownie - najemca olewał prośby a właściciele ignorowali pisma od zarządcy. Po kontroli sanepid, otrzymali bezwzględny zakaz pozostawienia otwartych drzwi - oczywiście olewali to.. itd. Przez cały czas były naruszone moje dobra osobiste - więc chciałbym aby ponieśli konsekwencje, lecz czy rzeczywiście prawo będzie po mojej stronie ?
Z góry dzięki za informacje
 
Powrót
Góra