W
wawkabuba
Witam.
Prowadzę oficjalny serwis małego klubu piłkarskiego. Od około 2-3 miesięcy wydarzenia przedstawiane w moim serwisie znajduję w lokalnym wydaniu pewnego dużego wydawcy. Oczywiście informacje te nie są przepisane słowo w słowo. Zdania są zmieniane, ale wszystko co napisze jest tam podawane. Niestety przy tych artykułach nie jest podawane źródło, jakim jest mój serwis.
Identyczną przygodę miałem z tym lokalnym oddziałem rok temu. Wówczas zgłosiłem sprawę do dyrektora lokalnego oddziału. Załatwił sprawę i zatrudniono tam nowego redaktora. Przez kilka miesięcy sam zbierał materiały do swoich artykułów, jednak teraz ewidentnie idzie na łatwiznę, nie pojawiając się na meczach, i czerpiąc informacje z prowadzonej przeze mnie witryny.
Proceder ten nie jest jednostkowy. W sąsiednich klubach redaktorzy piłkarskich witryn także się z tym spotykają.
Pytanie, co ja mogę w tej sytuacji zrobić ? Nie mam zamiaru znów zgłaszać sprawy dyrektorowi lokalnego oddziału bo sytuacja pewnie się powtórzy. Tym razem chcę napisać do głównej siedziby wydawcy. Jednak nie wiem czy potraktuje mnie on poważnie. Czy skutecznie załatwi sprawę, żeby przyszłości nie dochodziło do podobnych procederów. Ewentualnie co jeszcze mogę uczynić i gdzie napisać ?
Prowadzę oficjalny serwis małego klubu piłkarskiego. Od około 2-3 miesięcy wydarzenia przedstawiane w moim serwisie znajduję w lokalnym wydaniu pewnego dużego wydawcy. Oczywiście informacje te nie są przepisane słowo w słowo. Zdania są zmieniane, ale wszystko co napisze jest tam podawane. Niestety przy tych artykułach nie jest podawane źródło, jakim jest mój serwis.
Identyczną przygodę miałem z tym lokalnym oddziałem rok temu. Wówczas zgłosiłem sprawę do dyrektora lokalnego oddziału. Załatwił sprawę i zatrudniono tam nowego redaktora. Przez kilka miesięcy sam zbierał materiały do swoich artykułów, jednak teraz ewidentnie idzie na łatwiznę, nie pojawiając się na meczach, i czerpiąc informacje z prowadzonej przeze mnie witryny.
Proceder ten nie jest jednostkowy. W sąsiednich klubach redaktorzy piłkarskich witryn także się z tym spotykają.
Pytanie, co ja mogę w tej sytuacji zrobić ? Nie mam zamiaru znów zgłaszać sprawy dyrektorowi lokalnego oddziału bo sytuacja pewnie się powtórzy. Tym razem chcę napisać do głównej siedziby wydawcy. Jednak nie wiem czy potraktuje mnie on poważnie. Czy skutecznie załatwi sprawę, żeby przyszłości nie dochodziło do podobnych procederów. Ewentualnie co jeszcze mogę uczynić i gdzie napisać ?