L
LaickiSpokoj
Użytkownik
- Dołączył
- 02.2012
- Odpowiedzi
- 89
Witam,
sprawa jest dosyć nietypowa, lokatorem jest moja siostra, na stałe zameldowana od urodzenia w domu rodzinnym jednakowoż nie zamieszkuje w nim od 10 lat, odkąd wyprowadziła się za granicę. Pare lat temu przyjechała do rodzinnego miasta, jednak w domu była tylko chwilę ( nie wiem czy co kolwiek zmienia ta kwestia ). Nie pomaga w utrzymaniu w ogóle.
Chcemy sprzedać nieruchomość, a jak wiadomo bardzo cieżko znaleźć kupca na dom z lokatorami. Postępowanie administracyjne trwa już miesiąc, wnieśliśmy wniosek o wymeldowanie z pobytu stałego (o niedopilnowaniu obowiązku wymeldowania), podając jako świadków najbliższych sąsiadów, w celu potwierdzenia niezamieszkiwania lokatora. Siostra dostała pismo z sądu i podała fałszywe stwierdzenia, jakoby w domu były jej rzeczy, sprzęt które to dawno zostały zutylizowane. Do tego - jakby w strachu przed niepowodzeniem za granicą podała, że zamierza wrócic do domu i zamieszkiwać w nim na stałe - podkreślam, że siostra wcześniej nie deklarowała zamiaru powrotu, zawsze twierdziła, że nie ma po co wracać (od 10 lat przebywa za granicą, gdzie ma dziecko z narzeczonym obcokrajowcem).
Czy mogę w odpowiedzi na pismo siostry złożyc zeznania ( jako właściciel ) o tym, o czy napisałem wyżej? Jak się ma sprawa jednorazowego pobytu siostry w domu, czy to cokolwiek zmienia? Czy możliwym jest powołanie biegłego, który stwierdziłby, że żadnych rzeczy siostry w domu nie ma, lub przeprowadził wywiad srodowiskowy ( czy wystarczą swiadkowie )?
Dziękuję za pomoc
sprawa jest dosyć nietypowa, lokatorem jest moja siostra, na stałe zameldowana od urodzenia w domu rodzinnym jednakowoż nie zamieszkuje w nim od 10 lat, odkąd wyprowadziła się za granicę. Pare lat temu przyjechała do rodzinnego miasta, jednak w domu była tylko chwilę ( nie wiem czy co kolwiek zmienia ta kwestia ). Nie pomaga w utrzymaniu w ogóle.
Chcemy sprzedać nieruchomość, a jak wiadomo bardzo cieżko znaleźć kupca na dom z lokatorami. Postępowanie administracyjne trwa już miesiąc, wnieśliśmy wniosek o wymeldowanie z pobytu stałego (o niedopilnowaniu obowiązku wymeldowania), podając jako świadków najbliższych sąsiadów, w celu potwierdzenia niezamieszkiwania lokatora. Siostra dostała pismo z sądu i podała fałszywe stwierdzenia, jakoby w domu były jej rzeczy, sprzęt które to dawno zostały zutylizowane. Do tego - jakby w strachu przed niepowodzeniem za granicą podała, że zamierza wrócic do domu i zamieszkiwać w nim na stałe - podkreślam, że siostra wcześniej nie deklarowała zamiaru powrotu, zawsze twierdziła, że nie ma po co wracać (od 10 lat przebywa za granicą, gdzie ma dziecko z narzeczonym obcokrajowcem).
Czy mogę w odpowiedzi na pismo siostry złożyc zeznania ( jako właściciel ) o tym, o czy napisałem wyżej? Jak się ma sprawa jednorazowego pobytu siostry w domu, czy to cokolwiek zmienia? Czy możliwym jest powołanie biegłego, który stwierdziłby, że żadnych rzeczy siostry w domu nie ma, lub przeprowadził wywiad srodowiskowy ( czy wystarczą swiadkowie )?
Dziękuję za pomoc