O
ostatnia_z_ostatnich
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 03.2007
- Odpowiedzi
- 2
dzien dobry.
jakis czas temu pracowalam w niemczech jako 'panna lekkich obyczajow'. pracowalam u jednej pani, a jako ze w Nieczech branie pieniedzy przez osoby trzecie za sprawowanie nierzadu jest legalne, wszystko odbylo sie zgodnie z prawem. po klotni z szefowa przestalam sie tym trudnic. jednak ta pani zadzwonila do mojej rodziny i opowiedziala jej o wszystkim.
ostatnio czytalam w "Polityce" artryklu o znieslawieniu. i z tego co bylo tam wywnioskowane, ze ta kobieta, u ktorej pracowalam nie miala prawa zadzwonic do mojej rodziny i o tym wszystkim jej powiedziec.
czy mam racje?
jakis czas temu pracowalam w niemczech jako 'panna lekkich obyczajow'. pracowalam u jednej pani, a jako ze w Nieczech branie pieniedzy przez osoby trzecie za sprawowanie nierzadu jest legalne, wszystko odbylo sie zgodnie z prawem. po klotni z szefowa przestalam sie tym trudnic. jednak ta pani zadzwonila do mojej rodziny i opowiedziala jej o wszystkim.
ostatnio czytalam w "Polityce" artryklu o znieslawieniu. i z tego co bylo tam wywnioskowane, ze ta kobieta, u ktorej pracowalam nie miala prawa zadzwonic do mojej rodziny i o tym wszystkim jej powiedziec.
czy mam racje?