Małoletni dłużnik a egzekucja komornicza

  • Autor wątku Autor wątku annanatalia
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
A

annanatalia

Użytkownik
Dołączył
06.2011
Odpowiedzi
56
Małoletni syn odziedziczył mieszkanie po prababci. Były mąż zobowiązał się do płacenia czynszu, niestety doprowadził do zadłuzenia. Obecnie sprawa jest u komornika. Razem z synem jestem w tym mieszkaniu zameldowana, choć faktycznie tam nie mieszkamy. Wiem, że dług trzeba spłacić, ale czy fakt, że syn ma niespełna 16 lat i nie osiąga żadnych dochodów ( ma alimenty i jest uczniem) ma jakiś wpływ na postępowanie komornicze? Czy mogę ten dług spłacać w ratach?

Dodam, że konto bankowe wspólne ( syn jest właścicielem, ja pełnomocnikiem) zostało zajęte ze zwolnieniem kwoty wolnej oraz środków alimentacyjnych. Czy pobór środków poza tą kwotę będzie wystarczający, czy też mam obowiązek poza tym dokonywać jakiś wpłat. Utrzymuję się z umów o dzieło - są różne każdego miesiąca, w zalezności od powziętych prac i ilości klientów.

W końcu czy egzekucja wobec małoletniego jest dopuszczona przepisami? - Sąd uznał dług i wydał nakaz zapłaty na syna, więc mniemam, że tak, ale proszę o odpowiedź.
 
annanatalia napisał:
W końcu czy egzekucja wobec małoletniego jest dopuszczona przepisami?

Tak - jest dopuszczalna i nie jest niczym nadzwyczajnym... Odpowiedzialność cywilna kształtuje się inaczej niż odp. karna.

Syn nie osiąga dochodów ale - jak sama wspomniałaś - posiada majątek tj. nieruchomość, to też najprawdopodobniej z niej prowadzona będzie egzekucja.


annanatalia napisał:
Były mąż zobowiązał się do płacenia czynszu, niestety doprowadził do zadłuzenia.

Zerknij na art. 471 i dalsze kodeksu cywilnego.
 
Ostatnia edycja:
Były mąż zobowiązał się do płacenia czynszu, niestety doprowadził do zadłuzenia.
Możesz i powinnaś wyegzekwować to zobowiązanie od byłego męża. Co i tak nie zmienia sytuacji syna, ale znajdą się w ten sposób środki na spłatę.

Wiem, że dług trzeba spłacić, ale czy fakt, że syn ma niespełna 16 lat i nie osiąga żadnych dochodów ( ma alimenty i jest uczniem) ma jakiś wpływ na postępowanie komornicze?
Ale ma majątek - mieszkanie. Można je zająć i zlicytować.

Czy mogę ten dług spłacać w ratach?
Należy dowiedzieć się u wierzyciela - to wierzyciel może, jeśli zechce, wyrazić na to zgodę.

Czy pobór środków poza tą kwotę będzie wystarczający, czy też mam obowiązek poza tym dokonywać jakiś wpłat.
To znów pytanie do wierzyciela. Jeśli mu wystarczy, to wystarczy, jeśli nie - to zapewne zechce licytacji mieszkania.

W końcu czy egzekucja wobec małoletniego jest dopuszczona przepisami?
Tak.
 
Dziękuję za tak wyczerpującą odpowiedź. Nurtuje mnie jednak fakt, że dłużnik - czyli mój małoletni syn - nie przyczynił się do powstania długu, ale jego opiekunowie - to tak w myśl tego art. 471.

Rozumiem też, że sprzedaż tego mieszkania nie mogłam - bo syn małoletni - ale komornik może zlicytować...

Mieszkanie jest warte około 160 tyś. natomiast należność egzekucyjna 9 tyś. Czy taka dysproporcja w kwotach nie przemawia za spłatą nawet rozłożoną na części, czy jednak nie ma wpływu.

I w końcu najważniejsze - jeśli doszłoby do licytacji, to co z resztą wylicytowanej kwoty? Przepada?
 
annanatalia napisał:
Dziękuję za tak wyczerpującą odpowiedź. Nurtuje mnie jednak fakt, że dłużnik - czyli mój małoletni syn - nie przyczynił się do powstania długu, ale jego opiekunowie - to tak w myśl tego art. 471.

Rozumiem też, że sprzedaż tego mieszkania nie mogłam - bo syn małoletni - ale komornik może zlicytować...

Mieszkanie jest warte około 160 tyś. natomiast należność egzekucyjna 9 tyś. Czy taka dysproporcja w kwotach nie przemawia za spłatą nawet rozłożoną na części, czy jednak nie ma wpływu.

I w końcu najważniejsze - jeśli doszłoby do licytacji, to co z resztą wylicytowanej kwoty? Przepada?


1. Ciężary związane z utrzymaniem nieruchomości ciążą na właścicielu. To że ojciec właściciela zobowiązał się do zapłaty powoduje powstanie związku obligacyjnego wyłącznie między właścicielem a jego ojcem (inter partes), nie zaś na wierzycielu.

2. Przemawia... Komornik stosuje sposób egzekucji najmniej uciążliwy. Nie mniej jednak nie jest wykluczone prowadzenie egzekucji z nieruchomości.

3. Różnica stanowi własność dłużnika.
 
Dziękuję za tak wyczerpującą odpowiedź. Nurtuje mnie jednak fakt, że dłużnik - czyli mój małoletni syn - nie przyczynił się do powstania długu, ale jego opiekunowie - to tak w myśl tego art. 471.
Art. 471 ma zastosowanie do ojca, nie do niego. Do niego nie ma żadnego - owszem, to on odpowiada za powstanie długu.

Rozumiem też, że sprzedaż tego mieszkania nie mogłam - bo syn małoletni - ale komornik może zlicytować...
Mogłaś, właśnie w sytuacji, kiedy dochody małoletniego nie pozwalają na utrzymanie jego majątku, w celu uniknięcia powstawania zadłużenia - sąd spokojnie wydałby zgodę.

Mieszkanie jest warte około 160 tyś. natomiast należność egzekucyjna 9 tyś. Czy taka dysproporcja w kwotach nie przemawia za spłatą nawet rozłożoną na części, czy jednak nie ma wpływu.
Moim zdaniem nie ma wpływu, bo skądinąd miałby egzekwować? Zajęcie rachunku bankowego nie przyniosło oczekiwanego skutku, ponieważ wpływają tam tylko pieniądze wolne od zajęć. O ile oczywiście komornik stosuje najmniej uciążliwą dla dłużnika metodę egzekucji, to nie ma mniej uciążliwej w opisanej sytuacji - dłużnik nie ma dochodów, majątku ruchomego też raczej nie ma.
 
Ostatnia edycja:
Czy próbowałaś negocjować z wierzycielem? To jedyna droga do ocalenia mieszkania.

Był opis i oszacowanie? Skarżyłaś?

Skarż wszystko co się da w toku egzekucji (oczywiście z brakami formalnymi najpierw np. bez podpisu, z wnioskiem o zwolnienie z kosztów też bez podpisu, potem wniosek o adwokata z urzędu też najpierw bez podpisu). Odbieraj korespondencję 14 dnia po awizowaniu, pisma do sadu wysyłaj do innych wydziałów ale tego samego sądu ostatniego dnia terminu po południu
 
Hatchetharry napisał:
Skarż wszystko co się da w toku egzekucji (oczywiście z brakami formalnymi najpierw np. bez podpisu, z wnioskiem o zwolnienie z kosztów też bez podpisu, potem wniosek o adwokata z urzędu też najpierw bez podpisu). Odbieraj korespondencję 14 dnia po awizowaniu, pisma do sadu wysyłaj do innych wydziałów ale tego samego sądu ostatniego dnia terminu po południu
Fakt, że gdzieś ktoś powiedział, że można coś zaskarżyć, nie znaczy, że ma to sens w każdym przypadku, trzeba jeszcze czasami skorzystać z tego czegoś co mamy między uszami, to nie jest bezużyteczna ozdoba.
Rozumiem, że kwota czynszu nie przewyższa jeszcze wartości mieszkania, więc przedłużanie postępowania egzekucyjnego może być tylko i wyłącznie na rękę wierzycielowi. Lepszej i pewniejszej lokaty kapitału nie trzeba. Im dłużej będzie trwało postępowanie, tym wierzyciel zgarnie więcej kasy z tytułu odsetek i mniej pieniędzy zostanie dłużnikowi.
Gratuluję pomysłu.
 
Skarż wszystko co się da w toku egzekucji (oczywiście z brakami formalnymi najpierw np. bez podpisu, z wnioskiem o zwolnienie z kosztów też bez podpisu, potem wniosek o adwokata z urzędu też najpierw bez podpisu). Odbieraj korespondencję 14 dnia po awizowaniu, pisma do sadu wysyłaj do innych wydziałów ale tego samego sądu ostatniego dnia terminu po południu
Przecież to się kompletnie nie opłaca. Mnożenie kosztów, zrobienie z długu 9 tys długu rzędu 14-15 tys, a mieszkanie warte 160 tys. Nie dość, że szkodzisz pytającej, to jeszcze na bakier z regulaminem forum.

Mało tego - ona nie zarządza swoim majątkiem, tylko majątkiem małoletniego, za którego odpowiada. Powiększanie zadłużenia wskutek nieuzasadnionego przeciągania zobowiązania nie jest według Ciebie niegospodarnością? I potem co? Syn skończy 18 lat z długiem do spłacenia nie 9, tylko już możliwe, że 20 tys oraz perspektywą, że nie będzie miał mieszkania, bo nie da rady na dług zarobić i dojdzie do licytacji?

Mieszkanie wynająć, żeby dług nie rósł, a malał. Porozmawiać z wierzycielem, wpłacić połowę. To daje realne szanse na "brak problemów".
 
Ostatnia edycja:
Syphar napisał:
Przecież to się kompletnie nie opłaca. Mnożenie kosztów, zrobienie z długu 9 tys długu rzędu 14-15 tys, a mieszkanie warte 160 tys. Nie dość, że szkodzisz pytającej, to jeszcze na bakier z regulaminem forum.

Mało tego - ona nie zarządza swoim majątkiem, tylko majątkiem małoletniego, za którego odpowiada. Powiększanie zadłużenia wskutek nieuzasadnionego przeciągania zobowiązania nie jest według Ciebie niegospodarnością? I potem co? Syn skończy 18 lat z długiem do spłacenia nie 9, tylko już możliwe, że 20 tys oraz perspektywą, że nie będzie miał mieszkania, bo nie da rady na dług zarobić i dojdzie do licytacji?

Mieszkanie wynająć, żeby dług nie rósł, a malał. Porozmawiać z wierzycielem, wpłacić połowę. To daje realne szanse na "brak problemów".


Nonsens, z 9 tysięcy nie zrobi się 15 - 16 przed upływem 8 lat przy obecnej stopie odsetek za zwłokę. Pisma nieopłacone nie wywołują skutków procesowych, wiec nie dają wierzycielowi prawa do żądania kosztów zastępstwa.

Jak wynajmiesz zajęte mieszkanie bez zgody komornika lub wierzyciela to najemca nieźle się wkurzy jak mu komornik przyjdzie i oklei czerwonymi naklejkami 52" przed meczem Ligii Mistrzów :grin: Pomyślałeś o tym?

Blokowanie opisu i oszacowania to ten etap na którym można to zrobić w miarę tanio i bezkarnie (zgodnie z procedurą), jak pójdzie dalej wierzycielowi może się zapalić lampka, że przejmie mieszkanie po II terminie licytacji za cenę 2/3 oszacowania i się zbiesi

PS. Regulamin forum zabrania postępowania zgodnego z kpc, to jest wniesienia pisma z brakami formalnymi?? W którym punkcie?
 
Jak wynajmiesz zajęte mieszkanie bez zgody komornika lub wierzyciela to najemca nieźle się wkurzy jak mu komornik przyjdzie i oklei czerwonymi naklejkami 52" przed meczem Ligii Mistrzów Pomyślałeś o tym?
Na razie nie jest zajęte.

PS. Regulamin forum zabrania postępowania zgodnego z kpc, to jest wniesienia pisma z brakami formalnymi?? W którym punkcie?
Moim zdaniem stąpasz po cienkiej linii §9
 
Hatchetharry napisał:
Nonsens, z 9 tysięcy nie zrobi się 15 - 16 przed upływem 8 lat przy obecnej stopie odsetek za zwłokę.
A kto powiedział, że wierzycielowi będzie się śpieszyć? Do czego? Nikt inny nie ma wierzytelności przeciwko małoletniemu więc wierzyciel spokojnie może czekać i kilkanaście lat. Chyba, że wcześniej dłużnik pójdzie po rozum do głowi i spłaci zadłużenie wraz z odsetkami i kosztami egzekucyjnymi. Dla mnie wierzyciel ma pokrycie długu w mieszkaniu i może być pewny, że kiedyś odzyska pieniądze.
Hatchetharry napisał:
jak pójdzie dalej wierzycielowi może się zapalić lampka, że przejmie mieszkanie po II terminie licytacji za cenę 2/3 oszacowania i się zbiesi
Wierzyciel nie ma obowiązku przejmować mieszkania. Jeśli nie pójdzie w dwóch licytacjach może wnieść o przeszacowanie i ponowną licytację. W końcu cena będzie na tyle atrakcyjna, że znajdzie się ktoś chętny, a wszystko to na koszt dłużnika.
W takiej sytuacji wiara w to, że przez chwilową obstrukcję postępowania wierzyciel się zniechęci jest naiwnością. Postępowania egzekucyjne czasami toczą się i po kilkanaście lat i wierzyciel uzyskuje co chce, a odsetki i koszty rosną.
 
Hatchetharry napisał:
Nonsens, z 9 tysięcy nie zrobi się 15 - 16 przed upływem 8 lat przy obecnej stopie odsetek za zwłokę. Pisma nieopłacone nie wywołują skutków procesowych, wiec nie dają wierzycielowi prawa do żądania kosztów zastępstwa.

Jak wynajmiesz zajęte mieszkanie bez zgody komornika lub wierzyciela to najemca nieźle się wkurzy jak mu komornik przyjdzie i oklei czerwonymi naklejkami 52" przed meczem Ligii Mistrzów :grin: Pomyślałeś o tym?

Blokowanie opisu i oszacowania to ten etap na którym można to zrobić w miarę tanio i bezkarnie (zgodnie z procedurą), jak pójdzie dalej wierzycielowi może się zapalić lampka, że przejmie mieszkanie po II terminie licytacji za cenę 2/3 oszacowania i się zbiesi

PS. Regulamin forum zabrania postępowania zgodnego z kpc, to jest wniesienia pisma z brakami formalnymi?? W którym punkcie?

Jeśli jakiś gamoń za pieniądze będzie im podobne bzdury doradzał i się do tego zastosują to z
dużą dozą pewności skończy się na czynnościach ale nie tylko w wynajmowanym mieszkaniu ale w każdym innym miejscu zamieszkania.

A dzięki takiemu "doradztwu" najprawdopodobniej pod dozór nikt niczego nie zostawi.

Zachowując się normalnie, mając normalny kontakt z kancelarią komornika, odbierając korespondencję oraz na nią reagując można mieszkanie wynająć i tą niewielką kwotę szybko spłacić a przy okazji zapewnić sobie stały miesięczny dochód.
 
Powrót
Góra