A
adrspach7
Użytkownik
- Dołączył
- 09.2014
- Odpowiedzi
- 46
Witam. Od maja borykam się z dłużniczką. Co prawda kwota nie jest wielka bo to tylko i aż 140zł. Jestem studentem i taka kwota nie jest dla mnie mała. Potrzebowałbym porady w jaki sposób mogę legalnie i skutecznie ściągnąć taki dług. Wysłałem jej przed sądowe wezwanie do zapłaty, którego nie odebrała, bo zapewne zauważyła moje nazwisko. Listonosz napisał: "adresat nieznany". Strasznie sądem nic nie daje, telefonów nie odbiera, czasami odpisuje na smsy. Ciągle pisze o 10, że po 10 odda. Po 10 się nie odzywa, a 15 pisze, że nie ma już pieniędzy. No masakra jakaś. Zastanawiam się czy mógłbym wysłać pismo ponaglające (przed sądowe) do niej w imieniu jakiejś fikcyjnej kancelarii? Myślę, że to mogłoby ją nieco przestraszyć i spowodowałoby mimowolne odebranie pisma (bo nie ode mnie). Gdybym wiedział, że to ktoś kto nie ma co do gara włożyć to może i bym to podarował. Ale kobieta podobno pożycza takie małe kwoty i później rżnie głupa... Co więcej gra na tzw. maszynach... Umowy niestety z nią nie spisałem, ale mam kopie smsów w których sama pisze, że teraz nie ma i odda mi po 10. Oczywiście kwota też tam się przewija. Prosiłbym o jakiekolwiek porady