N
Natalia977
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 11.2016
- Odpowiedzi
- 1
Witam
Około rok temu wyjechałam do anglii do chłopaka. 19 marca tego roku dostałam pozwolenie na pracę w anglii, pracować zaczęłam jednak 4 miesiące temu. Mój ojciec powinien płacić na mnie alimenty, nie płaci, robi to fundusz alimentacyjny. W Polsce uczęszczam do liceum w ŻAK'u. Latałam do Polski na zaliczenia i wszystko w szkole mam zaliczone jakbym chodziła normalnie. Mój ojciec złożył na mnie skargę, że nie chodzę do szkoły i biorę alimenty bezpodstawnie, grożąc jednocześnie, że będę musiała oddać wszystkie pieniądze jakie dotychczas z tego tytułu dostała moja mama( czy dla sądu ma znaczenie ciężka sytuacja w domu i brak jakiegokolwiek zainteresowania mną oraz moim rodzeństwem ze strony ojca? ). Co powinnam w takiej sytuacji zrobić? Czy grozi mi kara za to, że podjęłam pracę w Anglii i nie zrzekłam się z tego tytułu alimentów?
Przyszło do domu pismo iż mam się wstawić w piątek(2.12.2016) by to wyjaśnić, nie mam jednak możliwości jechać do Polski. Prosze o pilną pomoc
Pozdrawiam,
Natalia
Około rok temu wyjechałam do anglii do chłopaka. 19 marca tego roku dostałam pozwolenie na pracę w anglii, pracować zaczęłam jednak 4 miesiące temu. Mój ojciec powinien płacić na mnie alimenty, nie płaci, robi to fundusz alimentacyjny. W Polsce uczęszczam do liceum w ŻAK'u. Latałam do Polski na zaliczenia i wszystko w szkole mam zaliczone jakbym chodziła normalnie. Mój ojciec złożył na mnie skargę, że nie chodzę do szkoły i biorę alimenty bezpodstawnie, grożąc jednocześnie, że będę musiała oddać wszystkie pieniądze jakie dotychczas z tego tytułu dostała moja mama( czy dla sądu ma znaczenie ciężka sytuacja w domu i brak jakiegokolwiek zainteresowania mną oraz moim rodzeństwem ze strony ojca? ). Co powinnam w takiej sytuacji zrobić? Czy grozi mi kara za to, że podjęłam pracę w Anglii i nie zrzekłam się z tego tytułu alimentów?
Przyszło do domu pismo iż mam się wstawić w piątek(2.12.2016) by to wyjaśnić, nie mam jednak możliwości jechać do Polski. Prosze o pilną pomoc
Pozdrawiam,
Natalia