Mam problem z panami ktorzy chca mi spuscic wpie.....

  • Autor wątku Autor wątku quzpol
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Q

quzpol

Nowy użytkownik
Dołączył
05.2008
Odpowiedzi
2
Czesc wszystkim
Mam taki problem i prosze o porade
Na uczelni z waznego powodu powiedzialem dziewczynie(kolezance z roku#@$#@$#)
pare dosadnych slow(wiadomo jakich)> Kobieta niezbyt rozgarnieta po jakims czesie wpadla do klasy i poleciala mi po calosci ze sprowadza ekipe i ta oklepie mi "morde". Myslalem ze se jaj robi i jej przejdzie ale, po wyjsciu z uczelni okazalo sie ze czeka na mnie taka furgonetka z chlopakami bez szyi. No to niewiele myslac zrobilem obrut na piecie do uczelni no bo tam bezpiecznie . Chlopaki po jakims czasie odjechali ale nie do domu tylko pod moj akademik gdzyz mieli nieodparta chec rozmowy ze mna( w jaki sposob wiadomo zwarzywszy ze posiadali roznego rodzaju kije i inne cuda) Nie zastanawialem sie dlugo skoczylem na policje naswietlilem na komendzie cala sprawe policjanci przyjechali spisali panow w furgonetce no i poinformowali mnie iz moge zakladac sprawe karna o pogrozki a kolezanka o znieslawienie.
Nie jestem z miasta w ktorym studiuje w przeciwienstwie do tej dziewczyny i nie mam ochoty chodzic bocznymi ulicami do szkly czekajac az ktos mnie dorwie. Dlatego mam pytanie jak tych uroczych i milych panow zaszachowac na komendzie aby dali sobie spokoj do konca moich studiow czyli przez jakis rok
Z gory dziekuje i pozdrawiam
 
Mamy tu do czynienia z grozba karalna z art. 190 .W tym przypadku mozemy stwierdzic obiektywne niebezpieczeństwo realizacji groźby, tymbardziej ze zaistnialy faktyczne możliwości jej spełnienia. Dla bytu przestepstwa ważny jest subiektywny odbiór tej groźby w Twoim odczuciu , tj. to, czy faktycznie wzbudziła ona u Ciebie obawę spełnienia, tj. wywołała uczucie strachu lub zagrożenia a tak faktycznie bylo a przynajmniej domniemuje to po tym co napisales.Nie bede sie juz rozpisywal co do kwestii teorytycznych znamion tego przestepstwa. Wazne jest to ze zostaly one wyczerpane i mysle ze mialbys wygrana sprawe. A co do tego czy ona miala by podstawe wystapic z oskarzeniem prywatnym z art. 212 czy 216 k.k to musial bys bardziej przyblizyc sytuacje. A co do "zaszachowania" to po prostu mow ze bardzzzzzzzo sie bales, itp. itd.
 
Powrót
Góra