I
inarusbox
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 10.2007
- Odpowiedzi
- 5
witam
Dnia 15.10.2007 roku jadąc autobusem MPK na wykłady, gdyż jestem studentem, zostałem kontrolowany przez kontrolerów z MPK. Biletem jaki skasowałem przy wchodzeniu do autobusu był bilet ulgowy. Gdy pokazałem Panu z mpk bilet poprosił mnie o okazanie legitymacji studenckiej, której jeszcze niestety nie mam, gdyż nie są jeszcze gotowe i nie mogę jej odebrać. Natomiast Pani w dziekanacie mojego wydziału wypisała mi zaświadczenie stwierdzające, że jestem studentem studiów stacjonarnych i jestem uprawiony do 50% ulgi przy przejazdach środkami komunikacji miejskiej. Gdy pokazałem to pismo Panu który mnie kontrolował stwierdził, że musi wypisać mandat, gdyż to zaświadczenie nie uprawnia mnie do takowej zniżki. Stwierdził jeszcze dodatkowo, że "Pani w dziekanacie może sobie wszystko wypisać". Dostałem mandat w wysokości 8zł 40gr z zaznaczonym powodem "ulgowy bez uprawnień" oraz zostałem poinformowany, że tą kwote musze zapłacić do 7 dni wraz z okazaniem legitymacji. Legitymacji wiadomo już, że w poniedziałek nadal nie będę miał i nie będę mógł jej okazać podczas płacenia mandatu. Teraz tutaj moje pytanie co z tym zrobić ? Dodam, że drugi z kontrolerów podszedł do mnie po całym tym zdażeniu i powiedział na osobności, żebym napisał odwołanie... Wnioskując wychodzi na to, że gdyby był to inny kontroler mandatu bym nie dostał. Lecz jednak dostałem i prosze o pomoc i porady... Może mógłby ktoś mi podać treść takiego odwołania, które byłoby odpowiednie w związku z moją sprawą... Albo powiedział co z tym dalej robić i jakie za tym idą konsekwencje... Co jeśli bym nie płacił mandatu itp... Z góry dziękuje za wszystkie odpowiedzi.
P.S. Nie jestem pewien czy to odpowiedni dział więc od razu przepraszam.
Dnia 15.10.2007 roku jadąc autobusem MPK na wykłady, gdyż jestem studentem, zostałem kontrolowany przez kontrolerów z MPK. Biletem jaki skasowałem przy wchodzeniu do autobusu był bilet ulgowy. Gdy pokazałem Panu z mpk bilet poprosił mnie o okazanie legitymacji studenckiej, której jeszcze niestety nie mam, gdyż nie są jeszcze gotowe i nie mogę jej odebrać. Natomiast Pani w dziekanacie mojego wydziału wypisała mi zaświadczenie stwierdzające, że jestem studentem studiów stacjonarnych i jestem uprawiony do 50% ulgi przy przejazdach środkami komunikacji miejskiej. Gdy pokazałem to pismo Panu który mnie kontrolował stwierdził, że musi wypisać mandat, gdyż to zaświadczenie nie uprawnia mnie do takowej zniżki. Stwierdził jeszcze dodatkowo, że "Pani w dziekanacie może sobie wszystko wypisać". Dostałem mandat w wysokości 8zł 40gr z zaznaczonym powodem "ulgowy bez uprawnień" oraz zostałem poinformowany, że tą kwote musze zapłacić do 7 dni wraz z okazaniem legitymacji. Legitymacji wiadomo już, że w poniedziałek nadal nie będę miał i nie będę mógł jej okazać podczas płacenia mandatu. Teraz tutaj moje pytanie co z tym zrobić ? Dodam, że drugi z kontrolerów podszedł do mnie po całym tym zdażeniu i powiedział na osobności, żebym napisał odwołanie... Wnioskując wychodzi na to, że gdyby był to inny kontroler mandatu bym nie dostał. Lecz jednak dostałem i prosze o pomoc i porady... Może mógłby ktoś mi podać treść takiego odwołania, które byłoby odpowiednie w związku z moją sprawą... Albo powiedział co z tym dalej robić i jakie za tym idą konsekwencje... Co jeśli bym nie płacił mandatu itp... Z góry dziękuje za wszystkie odpowiedzi.
P.S. Nie jestem pewien czy to odpowiedni dział więc od razu przepraszam.