W
Wydryszek
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 09.2009
- Odpowiedzi
- 3
Witajcie,
W dużym skrócie mój temat.
Jadę prawym pasem jezdni a 30m przede mną inny pojazd.
Za górką, pojazd przede mną gwałtownie hamuje aby uniknąć ewentualnej kolizji z pojazdem który jedzie pasem na oddzielnej jezdni po prawej stronie, pas ten łączy się z moim pasem i ja mam pierwszeństwo przejazdu.
Kierujący przede mną przerywa hamowanie, widząc że zdąży przejechać zanim auto po prawej wjedzie na nasz pas. Ja jednak widząc, że auto się toczy i przekracza linię mojego pasa, odbijam instynktownie w prawo, na pas jezdni dołączającej się/podporządkowanej.
W efekcie tego lekko uderzam w tył auta które już w tym momencie jest zatrzymane na zebrze i stoi 4/5 na pasie jezdni dołączającej się i w 1/5 na moim pasie, jezdni z pierwszeństwem przejazdu.
Pasy na jezdni sa slabo widoczne i podczas słonecznej pogody, nie zauważamy na zdjęciach z kolizji, że auto wymuszającego stoi faktycznie nie tylko na linii oddzielającej pasy ale całym kołem przednim i tylnym jest już w polu mojego pasa (przekroczył linię oddzielającą pasy)
W wyniku tego dostaję i przyjmuję mandat za najechanie na tył tego auta.
W domu po dokładnym sprawdzeniu zdjęć, ewidentnie stwierdzam, że auto zatrzymało się na moim pasie ruchu.
Czy dobrze rozumiem, że faktycznie wymuszenie pierwszeństwa przejazdu miało miejsce?
Od Policjanta na miejscu dostałem informację, że gdyby to auto zatrzymało się choćby cokolwiek na moim pasie, można mówić o wymuszeniu a że tak nie było (bo na zdjęciach w słońcu nie było na ekranie telefonu widać linii) to ja jestem winny.
Mandat mandatem ale czy po przekazaniu dokumentacji fotograficznej mojej ubezpieczalni, będzie to wzięte pod uwagę i z dużym prawdopodobieństwem uniknę utraty zniżek a teoretyczny pokrzywdzony nie dostanie odszkodowania?
Drugie pytanie, czy na tej podstawie mogę wystąpić do mojej ubezpieczalni o likwidację szkody z mojego AC i regres z OC wstępnie poszkodowanego a finalnie wymuszającego-sprawcy? (w mojej opinii sprawcy)
Z góry dziękuję za wszelkie podpowiedzi.
Darek
W dużym skrócie mój temat.
Jadę prawym pasem jezdni a 30m przede mną inny pojazd.
Za górką, pojazd przede mną gwałtownie hamuje aby uniknąć ewentualnej kolizji z pojazdem który jedzie pasem na oddzielnej jezdni po prawej stronie, pas ten łączy się z moim pasem i ja mam pierwszeństwo przejazdu.
Kierujący przede mną przerywa hamowanie, widząc że zdąży przejechać zanim auto po prawej wjedzie na nasz pas. Ja jednak widząc, że auto się toczy i przekracza linię mojego pasa, odbijam instynktownie w prawo, na pas jezdni dołączającej się/podporządkowanej.
W efekcie tego lekko uderzam w tył auta które już w tym momencie jest zatrzymane na zebrze i stoi 4/5 na pasie jezdni dołączającej się i w 1/5 na moim pasie, jezdni z pierwszeństwem przejazdu.
Pasy na jezdni sa slabo widoczne i podczas słonecznej pogody, nie zauważamy na zdjęciach z kolizji, że auto wymuszającego stoi faktycznie nie tylko na linii oddzielającej pasy ale całym kołem przednim i tylnym jest już w polu mojego pasa (przekroczył linię oddzielającą pasy)
W wyniku tego dostaję i przyjmuję mandat za najechanie na tył tego auta.
W domu po dokładnym sprawdzeniu zdjęć, ewidentnie stwierdzam, że auto zatrzymało się na moim pasie ruchu.
Czy dobrze rozumiem, że faktycznie wymuszenie pierwszeństwa przejazdu miało miejsce?
Od Policjanta na miejscu dostałem informację, że gdyby to auto zatrzymało się choćby cokolwiek na moim pasie, można mówić o wymuszeniu a że tak nie było (bo na zdjęciach w słońcu nie było na ekranie telefonu widać linii) to ja jestem winny.
Mandat mandatem ale czy po przekazaniu dokumentacji fotograficznej mojej ubezpieczalni, będzie to wzięte pod uwagę i z dużym prawdopodobieństwem uniknę utraty zniżek a teoretyczny pokrzywdzony nie dostanie odszkodowania?
Drugie pytanie, czy na tej podstawie mogę wystąpić do mojej ubezpieczalni o likwidację szkody z mojego AC i regres z OC wstępnie poszkodowanego a finalnie wymuszającego-sprawcy? (w mojej opinii sprawcy)
Z góry dziękuję za wszelkie podpowiedzi.
Darek