Mandat mimo posiadanego skasowanego biletu

  • Autor wątku Autor wątku Siebert
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
S

Siebert

Nowy użytkownik
Dołączył
01.2017
Odpowiedzi
1
Przytrafiła mi się dziś niemiła sytuacja ogolnie i potrzebuje porady.
Jechałem sobie SKM z Gdańsk Przymorze do Gdynia Orłowo, wchodzi "pani" macha plakietką i oczywiscie bilety by chciała zobaczyć. Pokazuje jej grzecznie bilet potem legitymacje bo koniecznie chciała zobaczyć, no i poszła. Stoję sobie wypatrując przystanku, bo nigdy sam na Orłowo nie jechalem, mija 5 min wpada gostek macha legitymacją i też chce bilety zobaczyć. Ja w szoku "pani" przed chwila sprawdzala a ja nie wiem gdzie ten bilet schowałem to mówię mu: "Przed chwilą były sprawdzane"
a on swoje: "Poproszę bilety"
No to szukam szukam , mówią mu idź pan się skonsultuj z tą "panią" bo sprawdzała przed chwilą a ja nie wiem gdzie go posiałem. "Pan" oczywiscie był człowiekiem z misją i zaczął mi wypisywać mandat, zestresowałem się delikatnie bo to jak być karanym za niewinność a biletu jak znaleźć nie mogłem tak nie mogę. Mówi do mnie ten gosciu, że mam czas na znalezienie biletu póki on tego mandatu nie skończy pisać, a ja dalej szukam szukam i nic. Wysiedliśmy dwa przystanki dalej od mojego bo "pan" tak "kazał", skończył pisać mandat na 150zł więc wdałem się z nim w dyskusję, że nie podpisze bo miałem bilet i takie tam. Oczywiście "pan" powiedział mi, że najwyżej przyjdzie listem (a ja nie mam skrzynki!) no to myślę podpiszę, podpisałem. "Pan" odchodzi a ja patrzę a mój bilet leży w środku mojej torby z rzeczami na basket! Podjarałem się i krzyczę "Panie mam ten bilet halo halo ",
bylo ich razem troje, "pani" i dwóch "panów" wziął odemnie ten bilet i rzekł "przecież to tylko bilet jednorazowy"(a na jakim mialem jechać? to niedobrze?). No i mówię, że panie mam bilet kasuj pan ten mandat, spojrzał na bilet zapytał "pani" czy mnie kojarzy, "pani odpowiedziała zakłopotana: "już mówiłam, że nie" (a legitymacje sprawdzała jeszcze...)No i "pan" powiedział do mnie, że teraz to już wypisany i mogę tylko reklamację złożyć, nawet powiedział w miarę jak. Idę po kwitek reklamacyjny pełen nadziei jednak w regulaminie jasno jest napisane, że tylko z biletem imiennym reklamacja zostanie rozpatrzona pozytywnie. I tutaj pytanie czy warto czy mogę czy jest możliwość? Żeby im było źle jakoś albo żeby najlepiej tego nie płacić? Nie znam się kompletnie na tym ale czuje się oszukany :(
 
Wątpliwie jest aby w regulaminie pisało że reklamacji podlegają tylko bilety imienne - nawet jeśli tak jest napisane jest to niezgodne z prawem przewozowym i z mocy prawa nieważne.

Składasz reklamację (nie musi być na formularzu przewoźnika musi jedynie zawierać informacje wymagane prawem przewozowym) w 2 kopiach - jedną dajesz na drugiej podpisuje się z datą osoba przyjmująca i czekasz ... tyle.

Możesz też alternatywnie złożyć skargę na kontrolerów ...

szczegóły w pawie przewozowym - temat też wałkowany ze sto razy na tym forum ...
 
Powrót
Góra