P
Pawelszymczak
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 08.2015
- Odpowiedzi
- 1
Witam.
Postaram się prosto i krótko opisać sytuacje która mi się przytrafiła.
W tamtym tygodniu otrzymałem listem poleconym pismo od komornika z nakazem zapłaty mandatu mpk z kosztami komorniczymi i odsetkami razem około 600 zł.
Wyrok i klauzula wykonalności to dzieło e-sądu w lublinie.
Wszystko było by w porządku gdyby nie fakt iż ja w ciągu ostatnich lat nie zostałem złapany w pojeździe komunikacji miejskiej.
Pojechałem do siedziby lokalnego mpk w celu wyjaśnienia sprawy i okazało się że owszem, złapano mnie bez biletu w autobusie linii XX w dniu 10.03.2014 oraz spisano moje dane z dowodu serii AKM XXXX. Problem polega na tym że ten dowód został mi skradziony dwa lata wcześniej, i zostało to zgłoszone do wszystkich instytucji , policji oraz urzędu Miejskiego. Zaświadczenie z UM o zgłoszeniu utraty starego dowodu i otrzymaniu nowego przedstawiłem w MPK ale oni umywają ręce, nic nie mogą już zrobić choć wina leży ewidentnie po ich stronie. Komornika odwiedziłem, również nie może nic zrobić... wyrok jest, klauzula jest.
Zarejestrowałem się na stronie e sądu i chciałem napisać sprzeciw, mieściłbym się w terminie 14 dni od otrzymaniu pisma od komornika ale niestety jest to już nie możliwe gdyż sądowy nakaz zapłaty był awizowany w lutym tego roku pod adresem ze skradzionego dowodu, już niestety nie aktualnym..
Co w tej sytuacji mogę dalej zrobić.
Niczemu nie zawiniłem, kradzież dowodu zgłosiłem . Pracownik mpk nie zauważył iż spisuje inną osobę niż jest na dowodzie. On popełnił błąd a ja muszę jeździc po całym mieście i tłumaczyć się jak przestępca.
Postaram się prosto i krótko opisać sytuacje która mi się przytrafiła.
W tamtym tygodniu otrzymałem listem poleconym pismo od komornika z nakazem zapłaty mandatu mpk z kosztami komorniczymi i odsetkami razem około 600 zł.
Wyrok i klauzula wykonalności to dzieło e-sądu w lublinie.
Wszystko było by w porządku gdyby nie fakt iż ja w ciągu ostatnich lat nie zostałem złapany w pojeździe komunikacji miejskiej.
Pojechałem do siedziby lokalnego mpk w celu wyjaśnienia sprawy i okazało się że owszem, złapano mnie bez biletu w autobusie linii XX w dniu 10.03.2014 oraz spisano moje dane z dowodu serii AKM XXXX. Problem polega na tym że ten dowód został mi skradziony dwa lata wcześniej, i zostało to zgłoszone do wszystkich instytucji , policji oraz urzędu Miejskiego. Zaświadczenie z UM o zgłoszeniu utraty starego dowodu i otrzymaniu nowego przedstawiłem w MPK ale oni umywają ręce, nic nie mogą już zrobić choć wina leży ewidentnie po ich stronie. Komornika odwiedziłem, również nie może nic zrobić... wyrok jest, klauzula jest.
Zarejestrowałem się na stronie e sądu i chciałem napisać sprzeciw, mieściłbym się w terminie 14 dni od otrzymaniu pisma od komornika ale niestety jest to już nie możliwe gdyż sądowy nakaz zapłaty był awizowany w lutym tego roku pod adresem ze skradzionego dowodu, już niestety nie aktualnym..
Co w tej sytuacji mogę dalej zrobić.
Niczemu nie zawiniłem, kradzież dowodu zgłosiłem . Pracownik mpk nie zauważył iż spisuje inną osobę niż jest na dowodzie. On popełnił błąd a ja muszę jeździc po całym mieście i tłumaczyć się jak przestępca.