D
ddkk90
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 02.2010
- Odpowiedzi
- 27
witajcie. wczoraj jechalem do urzedu pracy poniewaz mialem termin. jadac na bezrobocie kupilem bielt 40 minutowy, bo zawsze go kupuje w jedna sgtrone by spokojnie zajechac na miejsce. dojechalem na rondo czyzynskie po czym przesiadlem sie do nastepnego tramwaju by dojechac do celu i po zamknieciu sie drzwi pojawili sie panowie z kontroli. bilet mialem wiec smialo podalem go panu kontrolerowi i pech chcial, ze bilet byl nie wazny od dwoch minut co poskuitkowalo mandatem. zanim dostalem mandat tlumaczylem kontrolerowi, ze zawsze jeszcze na tym bilecie i jade na bezrobocie i niestety nie bylo mnie stac na kolejny bilet. kontrolerowi pokazalem dowod, ze jade na bezrobocie wiec nie mam z czego zyc - pokazalem mu skierowanie. kontroler zaczal sie ze mnie lekko smiac i zaczal wypisywac mandat. prosze, powiedzcie mi czy istnieje teraz mozliwosc jakiegos odwolania sie do tego mandatu? nie wiem, moze zadzwonic do mpk? nie mam pracy wiec niby z czego mam zaplacic ten mandat? jechalem na bezrobocie po prace, ledwo mialem te pare zlotych na bilet i mialem wysiadac doslownie za minute po tym jak wpadli kontrolerzy wiec nie moja wina ze tramwaj sie wluczyl!! co poradzicie? bede wdzieczny za pomoc bo nigdy wczesniej nie dostalem mandatu mpk, zawsze staram sie meic przy sobie bilet.
pozdrawiam
pozdrawiam