mandat - przedawnienie?!

  • Autor wątku Autor wątku iwona12154
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
I

iwona12154

Nowy użytkownik
Dołączył
10.2014
Odpowiedzi
10
witam,
mam problem zwiazany z mandatem za jazde bez biletu firmy Negocjator.
Rzez w tym, ze nawet nie pamietam, iz bylam spisana.
Ale najwazniejsze sprawy to:
- otrzymalam ostateczne wezwanie do zaplaty z firmy Negocjator
( wczesniej nic chyba nie dostalam )
za mandat z przed 4 lat
- dane sa nie prawidlowe, nazwisko nie zgadza sie. Jest bardzo podobne ale jednak nie to.
Pozostale dane typu adres imie zgodne.

Prosze o informacjr czy sprawa sie przedawnila?
Czy wyslac info o sprostowanie moich danych i info kiedy i gdzie ten mandat byl wystawiony ( jakis nr dowodu) poniewaz niewiem czy ktos nie podszyl sie moimi danymi przy wypisaniu mandatu.
Dziekuje za info
 
Wskazany upływ czasu uzasadnia podniesienie przed sądem skutecznego zarzutu przedawnienia. Oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie, abyś też kwestionowała sam fakt, że to Twój podpis jest na blankiecie opłaty dodatkowej.
 
Kwestionowac w tej sprawie nie bede, ze to moj...
bo tego to niewiem
Nie pamietam, ze bylam spisana 4 lata temu...
Bylam ale ok 10 lat i zaplacilam

Czyli napisac pismo, że nie uznaje zadłuzenia i mam wątpliwości, czy osoba trzecia nie posłużyła się danymi?
 
Jak nie ma nakazu zapłaty i jest to tylko ostateczne wezwanie to przedawnione.
Płacić nie musisz - kwestia twojej moralności i uczciwości czy to zapłacisz.
Dług jest przedawniony, ale nie umorzony, zatem wierzyciel ma prawo prowadzić działania windykacyjne... raczej na pismach się skończy, liczą, że wpłacisz chociaż 10zł i w ten sposób uznasz dług. Rób jak ci sumienie podpowiada
 
Ostateczne wezwanie!
ok, dzieki wielkie za szybka i konkretna odpowiedz

sumienie?!
To ja czulam sie okropnie otrzymujac "cos" o czym niewiem...
Wolałabym wesprzec forum za chec pomocy ;)

Zycze milego dnia
Pzdr
 
Jacek_883432 napisał:
Płacić nie musisz - kwestia twojej moralności i uczciwości czy to zapłacisz.
Jacek_883432 napisał:
Rób jak ci sumienie podpowiada
Bez przesady z tym umoralnianiem o nadstawianiu policzka. Każdy ma płacić windykacjom tylko dlatego, że sobie jakieś pisemko wysłali i coś twierdzą, co niekoniecznie musi polegać na prawdzie? Czy jak ktoś pogoni naciągacza to znaczy że nie ma sumienia i jest nieuczciwy?
Skąd wiadomo że to rzeczywiście ona była, skoro nazwisko się nie zgadza, a i ona sama nie przypomina sobie takiej sytuacji? Uczciwie się przyznała do wcześniejszej wpadki, więc chyba można przyjąć że jednak prawdę mówi.
 
Podobnie niemorlane jest zaniechanie egzekucji przez kilka lat, jak i korzystanie z przysługujących pozwanemu zarzutów.
 
Nie wykozystuje prawa zeby uciec przed placeniem...!!! Pytalam co mam zrobic:
czy sprostac dane?
czy domyslac sie, ze mamy uszczerbki w prawie i ktos podszyl sie moimi danymi.
Niewiem jak kontrola biletow przebiega jak ktos powie, ze nie ma dokumentow...
Rozne sa scenariusze!!!
Opinia osob trzecich oczywiscie moze krazyc, iz jestem oszustka...
eeee to sobie tak mysl!
Ma Pan prawo... :)
 
Napisałem Ci co masz zrobić. Oczywiście znając konsekwencje.

To FW ma wskazać Ci dokumenty albo teraz albo przed sądem.

Jeśli będzie to faktycznie Twój podpis (w sądzie po zapoznaniu się z dowodami możesz to ocenić) pozostaje zawsze zarzut przedawnienia.
 
Powrót
Góra