K
konradsonic
Użytkownik
- Dołączył
- 02.2012
- Odpowiedzi
- 95
Witam,
Napisałem w tym wątku ponieważ dostałem takie samo pismo jak kolega w tym wątku: http://forumprawne.org/europa-zachodnia/562824-mandat-z-amsterdamu-150euro.html
Z tym, że u mnie to za "rzekome" przekroczenie prędkości. Napisałem rzekome, bo nie ma zdjęcia, nie ma nic. Zatem nie ma dowodu popełnienia wykroczenia. Taki świstek mogę sam wydrukować wpisać dane wysłać komuś i ściągnąć kilkaset euro.
Przejrzałem tematy tutaj i widzę, że mało osób w ogóle zaczyna od podstawowego stwierdzenia. Nie wiem może ja nie odrobiłem lekcji ale wyraźnie w sieci jest napisane, że:
Dwa znalazłem też informację, że taki mandat w naszym kraju (i pewnie w jakimkolwiek innym) jest nieważny. Organ musi wystąpić do naszych organów sądowych o uprawomocnienie go to raz a dwa taki "kwitek" z założenia jest nieważny gdy nie jest w języku ojczystym. Osoba w tym wypadku dla mnie "podejrzana" o popełnienie wykroczenia nie ma obowiązku znać język obcy kraju, w którym dokonała rzekomego wykroczenia dodam *nie udowodnionego (brak zdjęcia) czy jakiegokolwiek języka innego.
Dużo jest informacji w sieci, ja zapraszam do dyskusji i ustalenia konkretnej odpowiedzi na wątpliwości, bo jedni radcy mówią to a inni opierają się na tym co napisałem i jest to logiczne. Poniżej linki:
Mandat zagraniczny w Polsce nieważny
To samo co wyżej
Dodatkowe tłumaczenie mandatu w zależności od umowy między krajami
A tu z kolei informacja o mandatach w jęz. sprawcy inaczej mandat nieważny
Ogólnie pojawiają się pytania:
- Mandat bez zdjęcia z zagranicy - nie jest dowodem?
- Bez uprawomocnienia wyroku polskiego sądu mandat nieważny?
- Język na mandacie musi być językiem ojczystym sprawcy?
Napisałem w tym wątku ponieważ dostałem takie samo pismo jak kolega w tym wątku: http://forumprawne.org/europa-zachodnia/562824-mandat-z-amsterdamu-150euro.html
Z tym, że u mnie to za "rzekome" przekroczenie prędkości. Napisałem rzekome, bo nie ma zdjęcia, nie ma nic. Zatem nie ma dowodu popełnienia wykroczenia. Taki świstek mogę sam wydrukować wpisać dane wysłać komuś i ściągnąć kilkaset euro.
Przejrzałem tematy tutaj i widzę, że mało osób w ogóle zaczyna od podstawowego stwierdzenia. Nie wiem może ja nie odrobiłem lekcji ale wyraźnie w sieci jest napisane, że:
Zagraniczny mandat - konsekwencje.
Jeśli złapie nas drogówka warto mieć przy sobie gotówkę na zapłacenie grzywny gdyż karę musimy zapłacić na miejscu. Czasami np. w Austrii można opłacić mandat kartą płatniczą. Jeśli nie zapłacimy mandatu od razu to, w zależności od kraju, drogówka zatrzyma nasz pojazd (Niemcy), zabierze pod zastaw wartościowy przedmiot (Austria) lub zabierze nam dowód osobisty/paszport, a sprawa trafi do sądu. Jeśli nie mamy pieniędzy ani karty kredytowej, policja może nas zatrzymać do czasu, aż rodzina lub ktoś z znajomych zapłaci mandat. W wielu krajach brak możliwości szybkiego opłacenia mandatu oznacza skierowanie sprawy na drogę sądową i np. zatrzymanie paszportu oraz odholowanie auta na policyjny parking.
W lepszej sytuacji jesteś, jeżeli wykroczenie zostanie zarejestrowane przez zagraniczny fotoradar. Zagraniczne mandaty wystawione na podstawie zdjęć zwykle nie przychodzą do Polski, a nawet jeśli tak się zdarzy to i tak nie zostaniesz zmuszony do ich zapłacenia. Pamiętaj jednak, że jeśli podczas następnej wizyty w tym kraju zatrzyma Cie drogówka to zapewne upomni się ona o niezapłacony mandat. Warto wiedzieć, że niektóre fotoradary wyposażone są w lampę na podczerwień. Jeśli więc nie zobaczysz flesza, nie oznacza to, że nie masz dodatkowej fotki z wakacji. Polskie służby nie będą Cię ścigać za niezapłacony zagraniczny mandat, nawet jeśli przyjdzie do Ciebie pocztą. Pamiętaj jednak, że za granicą także możesz dostać punkty karne, a przekroczenie limitu punktów skutkuje zakazem porusznia się po drogach danego kraju np. przez rok. Ponadto niezapłacony mandat za granicą może przy następnej wizycie w danym kraju zaprowadzić Cię do wiezienia! Jeśli więc chcesz spokojnie podróżować, powinieneś opłacić mandat z zagranicy, jeżeli został Ci przysłany
Dwa znalazłem też informację, że taki mandat w naszym kraju (i pewnie w jakimkolwiek innym) jest nieważny. Organ musi wystąpić do naszych organów sądowych o uprawomocnienie go to raz a dwa taki "kwitek" z założenia jest nieważny gdy nie jest w języku ojczystym. Osoba w tym wypadku dla mnie "podejrzana" o popełnienie wykroczenia nie ma obowiązku znać język obcy kraju, w którym dokonała rzekomego wykroczenia dodam *nie udowodnionego (brak zdjęcia) czy jakiegokolwiek języka innego.
Dużo jest informacji w sieci, ja zapraszam do dyskusji i ustalenia konkretnej odpowiedzi na wątpliwości, bo jedni radcy mówią to a inni opierają się na tym co napisałem i jest to logiczne. Poniżej linki:
Mandat zagraniczny w Polsce nieważny
To samo co wyżej
Dodatkowe tłumaczenie mandatu w zależności od umowy między krajami
A tu z kolei informacja o mandatach w jęz. sprawcy inaczej mandat nieważny
Ogólnie pojawiają się pytania:
- Mandat bez zdjęcia z zagranicy - nie jest dowodem?
- Bez uprawomocnienia wyroku polskiego sądu mandat nieważny?
- Język na mandacie musi być językiem ojczystym sprawcy?