J
jasiak
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 09.2014
- Odpowiedzi
- 2
:???:Witam, pokrotce sprawa wyglada tak
siedzialem z kumplem na lawce w parku, kumpel spal, podeszli od strazy miejskiej (tak mi sie wydawalo) powiedzieli do mnie ze nie mozna tu spac, ja na to ze spoko ze nie spie, pilnuje kolegi. Normalnie sie pytam czy jest jakis problem, babeczka ze nie. Dowodziki do kontroli, dalej sie pytam czy jest wszystko ok, laska mowi ze ok. Po rzekomym spisaniu oni pojechali i nas zostawili (no problem).
3 tygodnie pozniej dostaje takie cos...
jeden z holendrow mowi ze to z jakiegos biura ktore pracuje z rzadem. Niestety ja holenderskiego nie rozumiem :<
ktokolwiek widzial/ktokolwiek wie co z tym fantem zrobic?
3 kartki, z czego jedna to druczek na wplate wypisany moim imieniem i nazwiskiem/adresem.
Sprawa jest o tyle dziwna ze nie zostalem poinformowany o niczym na miejscu.


siedzialem z kumplem na lawce w parku, kumpel spal, podeszli od strazy miejskiej (tak mi sie wydawalo) powiedzieli do mnie ze nie mozna tu spac, ja na to ze spoko ze nie spie, pilnuje kolegi. Normalnie sie pytam czy jest jakis problem, babeczka ze nie. Dowodziki do kontroli, dalej sie pytam czy jest wszystko ok, laska mowi ze ok. Po rzekomym spisaniu oni pojechali i nas zostawili (no problem).
3 tygodnie pozniej dostaje takie cos...
jeden z holendrow mowi ze to z jakiegos biura ktore pracuje z rzadem. Niestety ja holenderskiego nie rozumiem :<
ktokolwiek widzial/ktokolwiek wie co z tym fantem zrobic?
3 kartki, z czego jedna to druczek na wplate wypisany moim imieniem i nazwiskiem/adresem.
Sprawa jest o tyle dziwna ze nie zostalem poinformowany o niczym na miejscu.

