P
pssal
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 11.2019
- Odpowiedzi
- 2
Witam,
W dniu 22.11.2019 dostałem listem zwykłym pismo z Hiszpanii, w języku hiszpańskim. (Ministerio del Interior)
W piśmie jest zdjęcie z fotoradaru, samochodu z wypożyczalni, zrobione od tyłu wraz z informacją o przekroczeniu prędkości o 14km (74 vs dozwolone 60).
Samochód jest ten sam, który wypożyczyłem 3 miesiące temu, miejsce zarejestrowania wykroczenia też się zgadza (w tym sensie , że jest możliwe, że tamtędy przejeżdżałem, bo ta sama okolica). Jednak data zarejestrowania wykroczenia jest o około 6 miesięcy wcześniejsza niż mój pobyt tam.
Mandat opiewa na 100eur , jeśli zapłacę w ciągu 2 dni , to 50eur.
Zastanawiam się czy nie zapłacić i zapomnieć, w końcu to tylko 50eur.
Z drugiej strony, zdjęcie jest od tyłu, data zupełnie się nie zgadza, nie wiem czy nie doszło do jakiejś pomyłki, przy przekazaniu danych kierowcy z wypożyczalni. W tym piśmie jest wskazane, że w ciągu 20 dni mogę się odwoływać, ale listownie na adres, więc ze wszystkim się zejdzie, no i stracę rabat 50% mandatu, z tytułu niezwłocznej zapłaty.
Czy ktoś z Państwa mógłby mi poradzić jak prawidłowo się zachować wobec tej sytuacji? Z góry dziękuję.
W dniu 22.11.2019 dostałem listem zwykłym pismo z Hiszpanii, w języku hiszpańskim. (Ministerio del Interior)
W piśmie jest zdjęcie z fotoradaru, samochodu z wypożyczalni, zrobione od tyłu wraz z informacją o przekroczeniu prędkości o 14km (74 vs dozwolone 60).
Samochód jest ten sam, który wypożyczyłem 3 miesiące temu, miejsce zarejestrowania wykroczenia też się zgadza (w tym sensie , że jest możliwe, że tamtędy przejeżdżałem, bo ta sama okolica). Jednak data zarejestrowania wykroczenia jest o około 6 miesięcy wcześniejsza niż mój pobyt tam.
Mandat opiewa na 100eur , jeśli zapłacę w ciągu 2 dni , to 50eur.
Zastanawiam się czy nie zapłacić i zapomnieć, w końcu to tylko 50eur.
Z drugiej strony, zdjęcie jest od tyłu, data zupełnie się nie zgadza, nie wiem czy nie doszło do jakiejś pomyłki, przy przekazaniu danych kierowcy z wypożyczalni. W tym piśmie jest wskazane, że w ciągu 20 dni mogę się odwoływać, ale listownie na adres, więc ze wszystkim się zejdzie, no i stracę rabat 50% mandatu, z tytułu niezwłocznej zapłaty.
Czy ktoś z Państwa mógłby mi poradzić jak prawidłowo się zachować wobec tej sytuacji? Z góry dziękuję.