F
fusion822
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 08.2012
- Odpowiedzi
- 20
Witam, jakiś czas temu pracowałem w Niemczech i mój pracodawca wynajął mi auto służbowe w firmie sixt, otóż przy odbiorze samochodu nie było ze mną żadnego przełożonego i jedyne informacje jakie otrzymałem to wydruk na papierze paragonowym z informacją o ewentualnych karach jak przekroczę dozwolony przebieg, lub nastąpi stłuczka. Sprawa ma się tak, że wróciłem do Polski i otrzymałem od six'ta pismo, w którym każą mi zapłacić 25 euro (sic!) za wysłanie korespondencji składającej się z dwóch stron a4. W tej korespondencji otrzymałem informację , iż na firmę przyszedł mandat 30 euro za wykroczenie zarejestrowane na fotoradarze i że oryginalny list od Niemieckiej policji dojdzie do mnie wkrótce. Okej, wykroczenie popełnione, jeśli dojdzie list mandat zapłacę, ale nikt z ich firmy nie informował mnie o listach za ponad 110zł, na tym skrawku papieru też nic nie było o tym napisane. Moje pytanie odnosi się do tego, że jeżeli im nie zapłacę tej kwoty to czy mogą w jakiś sposób ze mnie to ściągnąć? Do pracy tam nie wracam, przebywam już na terenie polski. W załączniku oryginalne pismo. Z góry dziękuje za pomoc.