M
magik1444
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 03.2021
- Odpowiedzi
- 3
Witam, kilka dni temu dostałem pismo z mandatem z Włoch za wjechanie do strefy ograniczonego ruchu z dnia 31-12-2017. Pismo jest wezwaniem ostatecznym, rzekomo pierwsze było 1-09-2020 ( nie było tego w skrzynce) . Jest tam napisane że adwokat w imieniu firmy NIVI S.p.A wstawia ostateczne pisemko przed windykacją i oczywiście sposoby zapłaty przelewem lub kartą kredytową + załączony jest mandat bez żadnych zdjęć pojazdu itd, oba pisma wyglądają na kopie oryginału. Auto jest na ojca i tego dnia ma podkładkę, że był w pracy więc nie mógł fizycznie być w 2 miejscach naraz, a autem poruszałem sie ja czyli syn. Minęło dość dużo czasu od popełnienia wykroczenia. Pytanie płacić grzecznie czy odpuścić temat i czekać na rozwój sytuacji ? Z góry dziękuję za odpowiedz. Pozdrawiam
Dodam jeszcze, że tym samym autem byłem w 2019 roku również we Włoszech i do tego zatrzymało mnie Carabinieri do rutynowej kontroli i puścili bez problemu.