Mandat za brak biletu

  • Autor wątku Autor wątku naaaat
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
N

naaaat

Nowy użytkownik
Dołączył
05.2016
Odpowiedzi
20
Nie wiem za bardzo co mam zrobić.Może ktoś mi pomoże.
W 2013 roku albo wcześniej czyli ok 3lata temu dostałam mandat 200zł. za brak ważnego biletu w autobusie. Z racji tego że byłam niepełnoletnia uczyłam się i moim rodzicom się nie przelewało nie uregulowałam tej kwoty. Napisałam pismo o umorzenie tego długu ale dostałam odpowiedź że nie ma opcji więc dałam sobie spokój. Dopiero w tym roku po ok3 latach przyszło pismo z kancelarii o przejęciu mojego długu który urósł do ok. 280zł. rozłożeniu mi tego na 3 raty.Straszyli że podadzą do sądu i koszty postępownia wyniosą do 1000złotych.
Wystraszyłąm się i postanowiłam coś wpłacić,nie miam pieniędzy więc pierwszą ratę wpłaciłam tylko 10zł.
Nastęnych nie wpłaciłam ponieważ nie posiadam takich pieniędzy na tą chwilę.
Słyszałam coś o przedawnieniach. Nie wiem co mi grozi. Pomóżcie
 
naaaat napisał:
W 2013 roku albo wcześniej czyli ok 3lata temu dostałam mandat 200zł. za brak ważnego biletu w autobusie.
Nie dostałaś żadnego mandatu
naaaat napisał:
Nie wiem co mi grozi
Dożywocie? :D
naaaat napisał:
Jakiej pomocy oczekujesz? Zbiórki pieniędzy, objęcia cię ochroną bo się boisz że coś ci grozi, lekarskiej? :)
naaaat napisał:
Słyszałam coś o przedawnieniach
Słuch masz bardzo dobry :)
Roszczenie jest przedawnione, skoro dopiero straszą sądem.
 
Masz o tym jakieś pojęcie?
 
Zgodnie z art. 77 ustawy roszczenia z tego tytułu przedawniają się z upływem roku. Termin ten należy liczyć od końca terminu widniejącego na mandacie, zobowiązujacego do dokonania wpłaty.
Jeżeli przewoźnik do tego czasu nie podejmie odpowiednich kroków, gapowicz będzie miał możliwość powołać się na zarzut przedawnienia, a tym samym uchylić się od obowiązku płacenia.
Nie wiem niestety jak to się ma w przypadku dokonania przez Ciebie częściowej wpłaty (owe 10 zł). >



Może ktoś coś na ten temat powiedzieć?
 
Pytasz w kółko o to samo. Zluzuj może już i obejrzyj kwitki
 
A ty po co komentujesz skoro nie potrafisz pomóc?
 
Bo tu nie trzeba ci pomagać na ten moment
 
Trochę się uspokoiłam. Ile jest takich małych spraw które ludzie olewają a później wplątuja się w jakieś bagno? Słyszałam wiele takich historii. Dzięki za poradę pozdrawiam :)
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra