A
anuchna
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 08.2009
- Odpowiedzi
- 1
Miałam ważny wyjazd i musiałam szybko dostać się do domu, nie miałam przy sobie żadnych pieniędzy , więc umówiłam się z siostrą, że wsiadzie dwa przystanki dalej z dwoma biletami , dla mnie i dla siebie.. Sprawa była ważna i musiałam jechac. Pech chciał, że w tym czasie pojawił się"kanar", który odrazu chciał mnie spisac, prosiłam i tłumaczyłam, ze zaraz wsiadze siostra z biletem dla mnie, że prawo prawem , ale troche zrozumienia.. oczywiście nie, musiał mnie spisać, a gdy weszła siostra i zaczeła też negocjacje powiedział, że teraz już zapóźno. Dostałam 70 zł . Mam 17 lat i nigdzie nie pracuje. Czy jak nie zapłace mandatu mogą go jakoś ze mnie ściagnąć? ponoć sprawy sądowe są powyżej 200 zł , wspólnoty majątkowej nie mam z rodzicami, więc z nich nie ściągną, a do pracy póki nie skończe szkoły nie pójde (czyli jeszcze przez 3 lata ). Kolega miał taka sytuacje to po połtora roku mu przyszło,że ma zapłacić w ciągu tyg. a jak nie to sprawa odbędzie się, nie zapłacił i i tak kolejne półtora roku ma ciszy