Mandat za wyprzedzanie ciężarówką na autostradzie

  • Autor wątku Autor wątku kunix96
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
K

kunix96

Nowy użytkownik
Dołączył
09.2016
Odpowiedzi
7
Prawo jazdy kat. C+E
Dostałam mandat za wyprzedzanie ciężarówką na autostradzie A4, odcinek bez wstawionego znaku zakazu. Nie zgodziłam się na przyjęcie mandatu, ponieważ uważam, że auto wyprzedzane jechało znacznie wolniej. Policjant zagroził, że jeśli nie przyjmę mandatu skieruje mnie na kurs doszkalający i tym samym zabierze prawo jazdy w momencie przeprowadzania czynnosci. Mandat podpisałam pod wpływem jego nacisku i groźby o utracie uprawnień. Wykroczenie zostało opisane następująco: "Kierujący pojazdem kategorii N2, N3 zabrania się wyprzedzania drogą ekspresową innego pojazdu, ART 92 DKW z 24UST 13 PRD". Dostałam 8pkt i 1000zl mandatu. Nie jest to podstawa do odebrania uprawnień. To moje pierwsze wykroczenie, do tej pory nie miałam żadnych punktów karnych. Czy mogę odwołać się od przyjętego mandatu?
 
Skoro go przyjąłes to nie możesz. Trzeba było nie przyjmować to byś swoje racje udowadniał w sądzie a tak to pozamiatane.
 
kunix96 napisał:
ponieważ uważam, że auto wyprzedzane jechało znacznie wolniej.

Czyli ty jechałaś maksymalnie dopuszczona prędkością 80km/h, a wyprzedzany 40km/h powiedzmy max 50km/h?
Trudno mi w to uwierzyć, dużo jeżdżę ale nie widziałem jeszcze - poza odcinkami mocno pod górkę, a nawet chyba wtedy nie - by jakiś tzw. "tir" jechał na tyle wolno by można zastosować wyjątek.
Częściej widzę, że mimo obowiązującego was ograniczenia 80km/h - jedziecie 90km/h.
Ale nie było mnie tam i może faktycznie wyprzedzałaś kogoś wlekącego się z te max 50km/h - bo dla takich sytuacji jest ten wyjątek... tylko czy policjantowi chciałoby się interweniować gdy twoje wyprzedzanie trwało by dosłownie max 10 sekund razem z dwukrotną zmianą pasa ruchu?

Po drugie - policjant nie ma mocy zabrania prawa jazdy. Może zatrzymać i skierować sprawę do sądu. To sąd dopiero może zatrzymać itp.
A jak chcesz walczyć w sądzie - mandatu nie przyjmujesz. Nie przyjęcie mandatu to nic strasznego.
Choć mój ostatni przypadek, z którym miałem do czynienia: mandat za wyprzedzanie na przejściu. Odmowa. Wyrok w postępowaniu nakazowym: 2500zł i... zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów na 6 miesięcy (sic!). Sprzeciw - i "wygrana": mandat 3000 zł, ale bez zakazu plus koszta.
 
Ostatnia edycja:
Pan_robotnik napisał:
a wyprzedzany 40km/h powiedzmy max 50km/h?
Choć to niepisane przyjęło się że "siedemdziesiątki" można wyprzedzać tam gdzie nie ma zakazu. Choć to trudne do udowodnienia z jaką prędkością poruszał się samochód wyprzedzany.
Pozostaje tylko jeszcze jedno przypomnienie dla ukaranego. Następne w ciągu 2 lat to będzie recydywa (x2, w zł)
 
Czy jest gdzieś uwzględnione, że wyprzedzany musi jechać 40/50km/h? Osoba, która wyprzedzalam jechała w momencie kiedy ja wyszłam na lewy pas, według wskazań mojego auta, 75km/h. Ja w tym momencie miałam 89km/h czyli jechałam 14km/h szybciej niż wyprzedane auto. Zdaje sobie sprawę, że przekroczyłam prędkość, jednak nie zostałam ukarana za przekroczenie prędkości, a za wyprzedzanie. Gdyby nie fakt, że policjant postraszył mnie, że zabierze mi przy kontroli prawo jazdy, nie przyjęłabym tego mandatu tak jak obwiescilam to na samym początku.
 
I uważasz, że to jest OK?
Nie rozumiesz celu zakazu i celu wyjątku.

14km/h oznacza niecałe 4 metry na sekundę.
Przejechanie 200 metrów, tzn. zmiana pasa ruchu - dojechanie do pojazdu wyprzedzanego, przejazd obok niego przez twój cały zestaw pojechanie jeszcze dalej by zmieniając pas ruchu mu nie zajechać to minimum minuta. Czy wyprzedanie kogoś przez minutę albo dwie: to jest OK?

No to nie rozumiesz CELU tego zakazu.
 
Przepraszam za offtop
@Pan_Robotnik: nie ma sensu tłumaczyć podstawowych rzeczy kierowcom kat.C/CE/D. Oni są nieomylni i zawsze jeżdżą przepisowo
 
pasqudek napisał:
nie ma sensu tłumaczyć podstawowych rzeczy kierowcom kat.C/CE/D. Oni są nieomylni i zawsze jeżdżą przepisowo
Czy sam jesteś niereformowalny, i na tej podstawie uważasz że nie ma sensu tłumaczenia komuś poprawnego zachowania. Czy masz dostęp do statystyk potwierdzających twoje stwierdzenie.
Chciałem zauważyć że wspomniani kierowcy "wyrastają" z kategorii "B". Czym skórka za młodu ...
 
@jan.jakub: ja jestem reformowalny. Wystarczy popatrzeć na ten wątek. Kierowca nie ogarnia przepisu, który jest jasny nawet dla mnie jako kierowcy kat.B.

Nawyki nawykami. Kłania się też szkolenie + podstawy fizyki + logika.
 
pasqudek napisał:
Tu nie komenda policji. Tu forum. Ukarany ma problem bo wyprzedzał samochód który poruszał się ponad 70 km/ h. W tym przypadku jest bez znaczeni że różnica między nimi była 14 km
 
kunix96 napisał:
Osoba, która wyprzedzalam jechała w momencie kiedy ja wyszłam na lewy pas, według wskazań mojego auta, 75km/h. Ja w tym momencie miałam 89km/h czyli jechałam 14km/h szybciej niż wyprzedane auto.

Ręce opadają. Jeśli twierdzisz, że zmierzyłaś swoim autem prędkość pojazdu wyprzedzanego to nie miałaś 89 tylko musiałaś się do tej prędkości ROZPĘDZIĆ. I to zajmuje dodatkowy czas.
Możesz podać z jakiej komendy był policjant? Wyślę list pochwalny.
 
forg napisał:
Ręce opadają. Jeśli twierdzisz, że zmierzyłaś swoim autem prędkość pojazdu wyprzedzanego to nie miałaś 89 tylko musiałaś się do tej prędkości ROZPĘDZIĆ. I to zajmuje dodatkowy czas.
Możesz podać z jakiej komendy był policjant? Wyślę list pochwalny.

A za co list pochwalny? Bo straszenie skierowaniem na sprawdzenie kwalifikacji czy odebraniem prawa jazdy jak się odmówi przyjęcia mandatu jest karygodne i powinny być wyciągane konsekwencje służbowe. Obywatel ma prawo odmówić przyjęcia mandatu, a policjant nie ma prawa zatrzymać prawa jazdy jak ktoś mandatu nie przyjmie.
 
Marcin Michalkowski napisał:
Bo straszenie skierowaniem na sprawdzenie kwalifikacji czy odebraniem prawa jazdy (...)

To nie jest straszenie - tylko informowanie o możliwościach.
 
O możliwościach? A jakie tu są możliwości zatrzymania prawa jazdy?
 
Powrót
Góra