mandat ztm

  • Autor wątku Autor wątku magnum1234
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

magnum1234

Nowy użytkownik
Dołączył
02.2014
Odpowiedzi
2
Witam

Mój problem polega na tym, iż mój pracodawca dostał 30.01.br pismo od komornika sądowego, o zajęciu wynagrodzenie za nie zapłacony mandat z dnia 29.01.2004 roku. Do tej pory żadnych wezwań do zapłaty i innych informacji nie dostawałem aż do 30.01.br

Czy ten mandat już się przedawnił?

Czy będę musiał to zapłacić?
-odsetki
-koszty procesu (który odbył się beze mnie)
-koszty zastępstwa w egzekucji
-koszty klauzuli
-opłata egzekucyjna
-opłaty stałe
-wydatki gotówkowe
Łącznie około 700 zł

Z góry dziękuje za odpowiedź
 
Pewnie będziesz musiał płacić :)......

A poważnie - poczytaj FAQ.

http://forumprawne.org/windykacja/360809-dlug-przedawniony-do-kogo-jakie-pismo.html


Mniej więcej w skrócie. Najpierw należy dowiedzieć się jak został wydany wyrok/nakaz tzn jaki sąd, na jakie adresy szły wezwania. Potem w zależności od tego kiedy i przez jaki sąd wydany został nakaz.. trzeba:
- wnieść sprzeciw, wniosek o przywrócenie terminów
- jeśli nakaz wydany po lipcu 2013 można zastosować nowe przepisy i wystąpić z pismem do komornika o zawieszenie egzekucji

A na wszystko masz termin 7 DNI od momentu kiedy dowiedziałeś się o zajęciu.

Chyba, że nakaz z sądu dotarł do Ciebie a Ty go zignorowałeś - to czytaj linię 1....
 
Ostatnia edycja:
ferdek125 napisał:
trzeba:
wniosek o przywrócenie terminów
A na wszystko masz termin 7 DNI od momentu kiedy dowiedziałeś się o zajęciu.
nie wprowadzaj w błąd. wprawdzie zastosowanie się do tego nie skutkuje niczym ujemnym, ale:
1. wniosku o przywrócenie terminu się nie składa, bo jeśli nie było prawidłowego doręczenia, to termin nie zaczął biec
2. nie 7 dni a wieczność. ale warto to zrobić jak najszybciej.

oczywiście jeśli w tym okresie od 2004 r. nie zmieniał miejsca zamieszkania i adres awizowania był jednak prawidłowy, a pismo nie zostało podjęte bo np. zawodnik był dłużej w szpitalu albo na wyjeździe to ferdek wówczas twoja rada jest ok czyli 7 dni od daty powzięcia informacji i wniosek o przywrócenie terminu

a co ma zrobić pytający?
1. ustalić z pisma komornika sygn akt sądowych, skąd dowie się jaki sąd itd co pozwoli określić datę przedawnienia. jeśli w momencie wniesienia powództwa należność była przedawniona, to niech walczy.
2. ustalić adres na jaki szły awiza
3. jeśli na nieprawidłowy - wnieść sprzeciw do sądu, uzasadnić że nie było prawidłowego doręczenia i termin do wniesienia sprzeciwu nie zaczął biec. jeśli na prawidłowy - tu sprawa duzo cięższa. 7 dni na wniosek o przywrócenie terminu i sprzeciw, no i jakoś ten wniosek trzeba uzasadnic, że termin uchybiony nie z własnej winy...
 
marian.pazdzioch napisał:
nie wprowadzaj w błąd. wprawdzie zastosowanie się do tego nie skutkuje niczym ujemnym, ale:
1. wniosku o przywrócenie terminu się nie składa, bo jeśli nie było prawidłowego doręczenia, to termin nie zaczął biec
2. nie 7 dni a wieczność. ale warto to zrobić jak najszybciej.
......

Wniosek o przywrócenie terminu powinieneś złożyć w formie pisemnej w ciągu tygodnia, licząc od dnia ustania przyczyny, z powodu której nie złożyłeś sprzeciwu, np. od dnia kiedy dowiedziałeś się o nakazie w sytuacji gdy nakaz był źle zaadresowany. Pamiętaj o tym bo jest to termin, który nie podlega przywróceniu. /tak też mówiła mi prawniczka w firmie - dlaczego jest taka data podawana nie wiem sam nie widziałem takiego przepisu/

W tym przypadku należy działać szybciej - bo już ma komornika i składa się wszystkie 3 pisma równocześnie tzn. pozbawienie klauzuli, przywrócenie terminu i sprzeciw.
- Za rozpatrzenie wniosku o pozbawienie klauzuli sąd prześle pisemko o wpłatę. /1-2 tygodnie/
- Na przywrócenie terminu odmówi i wyśle dokumenty, nakaz z załącznikami które przedstawił wierzyciel /2 tygodnie do 3 tygodni/
- Na sprzeciw /wzór na stronach ministerstwa - druk/ dostanie odpowiedź, że sąd skierował do sądu rejonowego /5 miesięcy/

- informacje w nawiasach orientacyjne i zależą od obłożenia sądów... tak było w moim przypadku.

A do komornika pisemko o zawieszenie egzekucji i powołać się na przepisy wprowadzone ustawą/nowelizacją z VI zeszłego roku. Zmiany wprowadza ustawa z dnia 10 maja 2013 r. o zmianie ustawy – Kodeks postępowania cywilnego (Dz. U. z 2013 r. poz. 654). Nowelizacja weszła w życie 7 lipca 2013 r

„Art. 8203. § 1. Komornik zawiesza na wniosek dłużnika postępowanie prowadzone na podstawie tytułu wykonawczego w postaci zaopatrzonego w klauzulę wykonalności wyroku zaocznego, nakazu zapłaty wydanego w postępowaniu nakazowym, upominawczym albo elektronicznym postępowaniu upominawczym, jeżeli dłużnik przedstawi zaświadczenie określone w art. 139 § 5, z którego wynika, że wyrok zaoczny lub nakaz zapłaty został doręczony na inny adres aniżeli miejsce zamieszkania dłużnika ustalone w postępowaniu egzekucyjnym. Dłużnik nie ma obowiązku przedstawienia zaświadczenia, określonego w art. 139 § 5, jeżeli okoliczności, które mają być nim stwierdzone wynikają z dokumentu, o którym mowa w art. 797 § 3.

§ 2. Komornik podejmie na wniosek wierzyciela postępowanie zawieszone na podstawie § 1, jeżeli sąd lub referendarz sądowy, przed którym sprawa się toczyła albo się toczy, stwierdzi, że doręczenie wyroku zaocznego lub nakazu zapłaty było prawidłowe, albo – w razie ponownego doręczenia – że upłynął termin do wniesienia środka zaskarżenia, chyba że zachodzi inna podstawa zawieszenia postępowania albo postępowanie podlega umorzeniu. W tym celu sąd albo referendarz sądowy wydaje, na posiedzeniu niejawnym, na wniosek wierzyciela odpowiednie zaświadczenie.
§ 3. Zawieszenie postępowania egzekucyjnego w przypadku, o którym mowa w § 1, nie wyłącza możliwości podejmowania przez komornika czynności mających na celu wykonanie w przyszłości tytułu wykonawczego, nie wyłączając
zajęcia majątku dłużnika.”;
 
Ostatnia edycja:
ferdek125 napisał:
Wniosek o przywrócenie terminu powinieneś złożyć w formie pisemnej w ciągu tygodnia, licząc od dnia ustania przyczyny, z powodu której nie złożyłeś sprzeciwu, np. od dnia kiedy dowiedziałeś się o nakazie w sytuacji gdy nakaz był źle zaadresowany.
ferdek, doczytaj post wyżej... jeśli nakaz nie został prawidłowo doręczony, wówczas nie ma żadnego terminu.
termin tygodniowy jest, jeśli nakaz poszedł na właściwy adres ale nie został odebrany z powodu np. urlopu czy pobytu w szpitalu i uznane zostało doręczenie zastępcze
 
marian.pazdzioch napisał:
ferdek, doczytaj post wyżej... jeśli nakaz nie został prawidłowo doręczony, wówczas nie ma żadnego terminu.
termin tygodniowy jest, jeśli nakaz poszedł na właściwy adres ale nie został odebrany z powodu np. urlopu czy pobytu w szpitalu i uznane zostało doręczenie zastępcze

haa haa poczytaj to co ja napisałem..... "Wniosek o przywrócenie terminu powinieneś złożyć w formie pisemnej w ciągu tygodnia, licząc od dnia ustania przyczyny, z powodu której nie złożyłeś sprzeciwu, np. od dnia kiedy dowiedziałeś się o nakazie w sytuacji gdy nakaz był źle zaadresowany.

Sam sobie tego nie wymyśliłem ..... :roza:

Takie jest zdanie prawników /części/.... moja prawniczka też tak mnie informowała jak zjawił się komornik i do drzwi pukał.... tydzień od momentu jak dowiedziałeś się o nakazie.... A komornik o nim mnie poinformował mimo, że nie dał do ręki....

Dlatego zawsze lepiej zrobić szybciej niż, żeby potem sąd oddalił z "jakiś tam przyczyn..." .
 
ferdek125 napisał:
Sam sobie tego nie wymyśliłem .....
Oczywiście, że sam sobie nie wymyśliłeś i masz rację, że na wniosek o przywróceniu terminu jest 7 dni.
Z tym, że kol. Paździoch ma w tej sprawie jeszcze więcej racji, tzn. w przypadku wykazania, że przesyłka z sądu nie została doręczona prawidłowo, więc w ogóle nie została doręczona, nigdy nie rozpoczął się bieg terminu na wniesienie sprzeciwu, więc nie ma czego przywracać. Tym samym, 7 dniowy termin na wniosek nie ma tu zastosowania.
 
ferdek125 napisał:
haa haa poczytaj to co ja napisałem..... "Wniosek o przywrócenie terminu powinieneś złożyć w formie pisemnej w ciągu tygodnia, licząc od dnia ustania przyczyny, z powodu której nie złożyłeś sprzeciwu, np. od dnia kiedy dowiedziałeś się o nakazie w sytuacji gdy nakaz był źle zaadresowany.

Sam sobie tego nie wymyśliłem ..... :roza:
nie interesuje mnie kto to wymyślił, istotne jest iż jest to bzdura.
tak jak napisałem:
- nakaz był prawidłowo adresowany ale nieodebrany: uznano doręczenie zastepcze jako skuteczne przez co uchybiłeś terminowi. masz więc wówczas 7 dni od daty ustania przyczyny (czyli dowiedzenia się) na wniosek o przywrócenie terminu, uprawdopodobniając jednoczesnie że uchybiłeś terminowi nie z własnej winy (czyli dłuższy urlop, pobyt w szpitalu itp)
- nakaz poszedł pod niewłaściwy adres: uznano doręczenie zastepcze, jednak jest to uznanie błędne i wobec braku prawidłowego doręczenia termin do wniesienia sprzeciwu NIE ZACZĄŁ BIEC. więc jak termin nie zaczął biec, to i nie upłynął, a zatem niczemu nie uchybiłeś. i nie wnosisz żadnego wniosku o przywrócenie terminu, wystarczy sam sprzeciw z dowodem na brak prawidłowego doręczenia, który możesz wysłać zarówno na drugi dzień jak i np. za pięć lat.

albo źle zrozumiałeś prawniczkę, albo powinieneś już jej więcej nie sluchac...
 
Powrót
Góra