M
mankhoody
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 11.2018
- Odpowiedzi
- 1
Hej,
w okresie od lipca do października 2017 roku przebywałem na terenie Holandii.
Codziennie dojeżdżałem tam do pracy własnym samochodem.
Po powrocie okazało się, że 'odcinkowy pomiar prędkości' kilkunastokrotnie w ciągu tych trzech miesięcy złapał mnie na przekroczeniu prędkości.
W efekcie po powrocie do Polski, w mojej skrzynce pocztowej znalazłem ok. 12 mandatów.
Łączna suma wynosiła 1200 euro, więc poprosiłem CJIB (urząd holenderski) o rozłożenie tego na raty. No i płaciłem te raty każdego miesiąca, aż z powodu pewnych problemów, przestałem to robić.
Na ten moment okazuje się, że do 07.12.2018 mam zapłacić 1393 euro, czyli urząd musiał doliczyć sobie jakieś karne odsetki za zaprzestanie spłacania rat.
Na pewno nie uda mi się uzbierać tej sumy w ciągu niecałych dwóch tygodni.
Z tego co zasięgnąłem informacji, kolejnym krokiem będzie przekazanie sprawy do polskiej firmy windykacyjnej.
W tym momencie stawiam pytanie - czy ktoś wie jak taka dalsza procedura będzie wyglądać? Liczę na rozłożenie tej płatności na raty ponownie, bo inaczej nigdy nie uda mi się zapłacić tych mandatów (uzbieranie nagle kwoty 6500zł jest dla mnie niemożłiwością).
Liczę na poradę.
Pozdrawiam!
w okresie od lipca do października 2017 roku przebywałem na terenie Holandii.
Codziennie dojeżdżałem tam do pracy własnym samochodem.
Po powrocie okazało się, że 'odcinkowy pomiar prędkości' kilkunastokrotnie w ciągu tych trzech miesięcy złapał mnie na przekroczeniu prędkości.
W efekcie po powrocie do Polski, w mojej skrzynce pocztowej znalazłem ok. 12 mandatów.
Łączna suma wynosiła 1200 euro, więc poprosiłem CJIB (urząd holenderski) o rozłożenie tego na raty. No i płaciłem te raty każdego miesiąca, aż z powodu pewnych problemów, przestałem to robić.
Na ten moment okazuje się, że do 07.12.2018 mam zapłacić 1393 euro, czyli urząd musiał doliczyć sobie jakieś karne odsetki za zaprzestanie spłacania rat.
Na pewno nie uda mi się uzbierać tej sumy w ciągu niecałych dwóch tygodni.
Z tego co zasięgnąłem informacji, kolejnym krokiem będzie przekazanie sprawy do polskiej firmy windykacyjnej.
W tym momencie stawiam pytanie - czy ktoś wie jak taka dalsza procedura będzie wyglądać? Liczę na rozłożenie tej płatności na raty ponownie, bo inaczej nigdy nie uda mi się zapłacić tych mandatów (uzbieranie nagle kwoty 6500zł jest dla mnie niemożłiwością).
Liczę na poradę.
Pozdrawiam!