Matka chce mnie wymeldować z mieszkania socjalnego błagam o pomoc nie wiem co robic

  • Autor wątku Autor wątku pawelrowicki
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
P

pawelrowicki

Nowy użytkownik
Dołączył
04.2010
Odpowiedzi
10
Witam
od pewnego czasu wyprowadziłem sie od matki choc jestem tam zameldowany w mieszkaniu socjalnym razem z matka krora jest glownym najemca. Opuszczenie tego mieszkana bylo spowodowane ciaglymi klotniami i tym ze nie pozwalala mi tam mieszkac teraz grozi mi ze mnie wymelduje. Czy w tym wypadku bede mogl sam liczyc na mieszkanie socjalne? Jakie dokumenty min sa potrzebne gdzie powinienem sie zglosic?? Bardzo prosze o pomoc
 
- meldunek nie jest prawem do lokalu tylko poświadczeniem, że w nim przebywanie a przecież pisze Pan że w nim nie mieszka
- rozumiem, że jest Pan pełnoletni i nie uczy się jeszcze, więc matka nie ma obowiązku zapewnić Panu dachu nad głową
- matka jako główny najemca ma prawo Pana wymeldować skoro Pan tam nie mieszka w trybie administracyjnym, bez Pana udziału (po 3 miesiącach)
- ma Pan zawsze prawo ubiegać się o mieszkanie socjalne co nie oznacza, że je Pan dostanie. Każda gmina ma swój regulamin przyznawania takich mieszkań, w urzędzie miasta powinny być dostępne informację. Niestety najczęściej są długie kolejki do takich mieszkań.
 
wyprowadziłem sie bo mialem dosyc zachowania matki przemocy alkoholizmu i ciąglych awantur. I nawet w takim wypadku nie nalezy mi sie to mieszkanie socjalne?:(
 
Nie bardzo rozumiem. To każdej osobie z automatu ma być przydzielane mieszkanie?
To po co ludzie wynajmują mieszkania i płacą wysokie czynsze, kupują je, często na kredyt na 30 lat, wymieniają się z większych na mniejsze i odwrotnie w zależności od stanu finansów lub dają odstępne za mieszkania spółdzielcze? Bardzo dużo ludzi w Polsce ma problemy mieszkaniowe/finansowe.
Państwo stworzyło mechanizmy pomocy ludziom najbardziej potrzebującym. I gminy z różnym skutkiem te programy realizują. Są ośrodki pomocy społecznej, można złożyć wniosek o lokal socjalnych i w zależności od sytuacji jest na takie mieszkanie szansa. Ale trudno wymagać by każda osoba, która nie może się z rodzicami dogadać dostawała mieszkanie ...
 
Są oczywiście kraje, gdzie jest dużo lepiej pod tym względem. Prawo do mieszkania, dodatki dla młodych wyprowadzających się od rodziców, itd. Ale Polska jest za biedna na takie akcje, a nawet gorzej - za pomocą ustawy o ochronie praw lokatorów przerzuca problem mieszkaniowy na prywatnych właścicieli, którzy tracą możliwość swobodnego dysponowania swoim majątkiem.
 
- jest taki program "niebieska karta" dotyczący przemocy domowej, podawane są dane do instytucji mogącej świadczyć pomoc - może warto od tego zacząć?
 
nienawidzę mojej matki,chce się przez nią zabić. Zatruwa mi,i chłopakowi życie. Mam 27 lat,niestety 5 miesięcy temu straciłam dobrą pracę,teraz są gorsze czasy,i nie tak łatwo dostać pracę,staram się,codziennie wysyła ponad 10 CV. Niestety 3 lata temu matka straciła mieszkanie,dostała nowe ok,1.5roku temu,ale to mieszkanie jest tylko na nia-ja nie mam do niego żadnych praw,przez ten czas co nie miałyśmy mieszkania,ja płaciłam za wynajem mieszkań,dodatkowo spłacałam jej dług w wysokosci 15 tys zł. Matka ma Kochanka,który ma żonę. On wtrąca się w nasze życie. Matka mnie nienawidzi, każe mi się wynosić z domu,wyzywa mnie od najgorszych typu kur....a, dziw....a, pierdo...ona itp. Grozi,że wymieni zamki w drzwiach. Ostatnio kopnęła mnie 2 razy i szarpała mną,za to,że nie ma cukru i kawy,że to ja z chłopakiem wykorzystaliśmy (my nie pijemy kawy,a na dodatek chłopak nie słodzi herbaty),mam nie jeść to co ona kupi,parę razy dzwoniła po swoich znajomych,i po rodzinie,mówiąc na mnie same kłamstwa,same złe rzeczy-przez nią wszyscy się ode mnie odwracają. Awantury są zawsze gdy nie posprzątam,jak 1 szklanka czy talerz jest w zlewie itp.Matka 2 miesiące była w szpitalu psychiatrycznym,teraz nie bierze leków. Bardzo proszę o pomoc,nie wytrzymam z nia!!!
 
Nie ma jak pomoc na forum w takiej sytuacji.
Ale powiem co ja bym zrobił: wynajął malutkie, najtańsze mieszkanko na obrzeżach miasta by taniej i zamieszkał tam z chłopakiem. Poszedł do byle jakiej pracy, choćby na kasę do sklepu - pieniądze marne ale na podstawy starczy. Jesteście z chłopakiem młodzi, zdrowi. I wtedy szukać dobrej pracy. Można dowiedzieć się w gminie czy przysługują dodatki mieszkaniowe. Może jest jakaś znajoma para w podobnej sytuacji - zamieszkać razem. Występują wtedy czasem problemy z dogadaniem się, ale lepiej tak niż w takim domu. Czas wziąć sprawy w swoje ręce - 27 lat to nie 18-cie by mieszkać z rodzicami.
 
Witam nie wiem jak tu pisać ale mam nadzieje ze mi ktoś odpisze to jest bardzo ważne moja mama wynajmuje mieszkanie socialne mieszka tam z 2 mojego rodzeństwa połowe ona płaci za mieszkanie a połowe oni ja tam chwilowo mieszkam ale od czerwca wyprowadzam się do chłopaka i podejmuje prace moje pytanie jest takie skoro tam nie bede mieszkała a bede tam zameldowana czy urząd miasta bendzie wliczał moje dochody skoro tam nie mieszkam pozdrawiam
 
Skoro nie będzie Pani tam mieszkała jest to podstawa, żeby się wymeldować. Ponadto należałoby zaktualizować w urzędzie listę osób wskazanych do wspólnego zamieszkiwania z najemcą.
 
Powrót
Góra