matka jest bezkarna w niemczech.

  • Autor wątku Autor wątku Marlena12345
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

Marlena12345

Nowy użytkownik
Dołączył
07.2018
Odpowiedzi
1
mój obecny partner rozstał się ze swoją byłą z która ma dziecko. po rozstaniu narobiła mu długów. robiła mu straszne problemy w widywaniu się z dzieckiem.(alimenty płaci regularnie co miesiąc bez opóźnień tyle ile powinien) wiec poszedł z tym do sądu. sędzina ewidentnie stała po jej stronie matki. najpierw krotkie widzenia na miescie. pozniej dluzszepo kolejnej sprawie widzenia w kinderschutzbund. po 5 sprawie dostał wreszcie zgodę na widzenia w domu.na weekendn co 2 tygodnie. trwało to około 2 lat. synek jego przyjeżdżał do nas na weekendy i nie było problemów aż nagle wygrał sprawę o pieniądze, które ona musi oddać. zaczęła prowokować wysyła SMS. ze ona znów załatwi widzenia w kinderschutzbund ze to jego wina ze david choruje, ze jest agresywny po wizytach u nas itd... w koncu moj partner nie wytrzymał i jej napisał sms ktorego nie powinien. ona to zaniosła na policje oczywiscie został ukarany grzywna za groźby. ale od tego wszystko sie zaczeło. kiedy pojechał po dziecko davida dała mu matka a odebrac przyszla go jakas obca kobieta ktorej on nie zna. powiedział ze nie odda dziecka poki matka nie wroci bo on jej nie zna i nie jest poinformowany ze ktos inny ma odebrac dziecko.(ma 4 lata) zadzwonil na policje w tym samym czasie matka z domu tez dzwoniła ....kolejna prowokacja . policja oczywiscie powiedziala ze ma oddac dziecko. w poniedzialek zadzwonil do jugendamt.kobieta zajmujaca sie jej ulica powiedziala ze dobrze zrobil i ona nic na ten temat nie wie. wtedy widzal dziecko pa raz ostatni.adwokat pisal do niej ze ma dac dziecko bo niby dlaczego nie ze nie ma podstaw aby nie dawac. ze on ma wyrok sadu itd itd. bez odzewu. minely 3 miesiace jak nie widzial dziecka. dzis byla rozprawa. ta sama sedzina. znow po jej stronie. kobieta z jugendamt jakas inna powiedziala ze to byla jej propozycja aby dziecko dawal i odbieral kros inny. ale moj partner nie byl o tym poinformowany przez nikogo. dalej zawsze w piatek odbieral dziecko okolo 17. 40 w piatek . na rozprawie matka powiedziala ze teraz pracuje do 18 w piatki ale przez 3 miesiace kiedy on przyjezdzal po davida i pisal ze stoi po domem nie poinformowala go o tym. sedzina przesluchiwala matke. a moj partner ani jego adwokat nie mieli prawa glosu.a ona gadala co chciala bez podkladki na nic gdzie moj partner miał na wsztstko dokumenty. sms na dowod ze jezdzil i ze byl zawsze. co on ma zrobic? z ta sedzina nie wygra mozna sie gdzies odwołac?
 
Powrót
Góra