A
apolady
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 10.2015
- Odpowiedzi
- 5
Witam,
potrzebuję pomocy,mój mąż nie chce współfinansować utrzymania domu, w którym mieszkamy- rata kredytu, wszystkie media. Dom jest w kredycie hipotecznym, który zaciągnęłam ze swoim byłym mężem,jednak z aktualnym mieszkamy w nim od ponad pięciu lat. Koszty jego utrzymania dzisiaj(kredyt we frankach) znacznie przekracza moje dochody.Przez ponad cztery lata sama regulowałam wszystkie należności,ponieważ stać mnie było na nie, jednak kiedy moje dochody przestały wystarczać i zaczęłam dopominać się pomocy finansowej, mąż nigdy nie powiedział nie, ale pod byle pretekstem(kłótni wywołanej przez niego) zaczął znikać z domu na np.dwa miesiące, pozostawiając mnie tym samym samą z finansami.Po tym czasie wraca jakby nigdy nic, nie widzi problemu, wręcz twierdzi, że to z mojej winy go nie było w domu.Taka sytuacja ma miejsce od roku. Ja zaciągam coraz to kolejne kredyty żebym mogła spłacać raty, on natomiast dołoży się miesiąc-dwa i znika. Nie jestem w stanie sama podołać wszystkiemu .Mam jeszcze dziecko na utrzymaniu.Mąż dodatkowo terroryzuje nas np.uruchomieniem ogrzewania w domu, ciepłej wody, naprawieniem światła itp. sprawami, na których ja ani się nie znam, ani nie stać mnie na wynajęcie fachowca. Żyję od prawie dwóch lat od rachunku do rachunku, niepewna niczego. Czy istnieje możliwość prawna zmuszenia męża do regularnej pomocy w utrzymaniu domu?
potrzebuję pomocy,mój mąż nie chce współfinansować utrzymania domu, w którym mieszkamy- rata kredytu, wszystkie media. Dom jest w kredycie hipotecznym, który zaciągnęłam ze swoim byłym mężem,jednak z aktualnym mieszkamy w nim od ponad pięciu lat. Koszty jego utrzymania dzisiaj(kredyt we frankach) znacznie przekracza moje dochody.Przez ponad cztery lata sama regulowałam wszystkie należności,ponieważ stać mnie było na nie, jednak kiedy moje dochody przestały wystarczać i zaczęłam dopominać się pomocy finansowej, mąż nigdy nie powiedział nie, ale pod byle pretekstem(kłótni wywołanej przez niego) zaczął znikać z domu na np.dwa miesiące, pozostawiając mnie tym samym samą z finansami.Po tym czasie wraca jakby nigdy nic, nie widzi problemu, wręcz twierdzi, że to z mojej winy go nie było w domu.Taka sytuacja ma miejsce od roku. Ja zaciągam coraz to kolejne kredyty żebym mogła spłacać raty, on natomiast dołoży się miesiąc-dwa i znika. Nie jestem w stanie sama podołać wszystkiemu .Mam jeszcze dziecko na utrzymaniu.Mąż dodatkowo terroryzuje nas np.uruchomieniem ogrzewania w domu, ciepłej wody, naprawieniem światła itp. sprawami, na których ja ani się nie znam, ani nie stać mnie na wynajęcie fachowca. Żyję od prawie dwóch lat od rachunku do rachunku, niepewna niczego. Czy istnieje możliwość prawna zmuszenia męża do regularnej pomocy w utrzymaniu domu?