Hmmm "dwie metody"?
Nie znam polskich odpowiedników, więc podaję angielsko-francuskie nazewnictwa.
Ogólnie możliwości wniesienia sprawy są takie:
1.preliminary reference/ruling (A. 234) - zapytanie wysyłane z sądu jakiegoś państwa do ECJ.
2.direct actions (aka infringement actions, A.226) – tutaj albo państwo członkowskie albo Komisja idzie do ECJ i narzeka na to, że jakieś państwo łamie Traktat (no i Komisja może jeszcze później follow-upa wysłać spod A.228).
3.annulment proceedings (aka judicial review, A.230) - państwo członkowskie, CoA, ECB a w niektórych przypadkach zwykły śmiertelnik, może iść do ECJ i ponarzekać, że nie podoba nam się prawo EU (bo uchwalone bezpodstawnie)
4.recours en carence - taka odwrotność annulment proceedings. Tutaj odpowiednia instytucja / państwo idzie do ECJ i narzeka, że UE czegoś NIE zrobiło (bardzo rzadko używane).
*** NB: numerologia się zmieniła 2 miesiące temu, podałem znane mi stare numery (ale nowe znajdziesz w tabelce dołączonej do Lizbony).
O co dokładnie autorowi chodziło - nie wiem... Prawo egzekwujemy tak jak wyżej napisałem (jeżeli chodzi o ECJ), no ale prócz tego oczywiście direct effect (Van Gend en Loos itd.) daje nam możliwość domagania się swoich praw przed sądami państw członkowskich. Tutaj zawsze możesz przeanalizować jak się direct effect rozwijał...
Wspólnota sądowa... nie wiem, może chodzi o kooperację pomiędzy ECJ a sądami państw członkowskich? A. 234, obowiązek sądów najwyższych do używania preliminary reference a np: acte claire (sprawa CILFIT), kiedy nie muszą... Ogólnie warta przeczytania jest Opinia AG Sir Francisa Jacobsa w sprawie Wiener [1997], który miał dość, jak sąd niemiecki zapytał ECJ, czy pidżamy to ubrania noszone głównie do spania, czy wyłącznie do spania...
Mam nadzieję, że choć trochę pomoże.
Serdecznie pozdrawiam!