miał kiedyś "lekko" zalany sufit?

  • Autor wątku Autor wątku Edyta1995
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Pytanie do wróżki lub do malarza. Choć z takim opisem bardziej do wróżki :)
 
Kanas napisał:
Pytanie do wróżki lub do malarza. Choć z takim opisem bardziej do wróżki :)

Tak wyglada sufit. A dlaczego do wróżki?
comment_ErTxii6ly9p8hSAdu7TPEnr4PkBwaD4K.jpg
 
Ale jesteś zabawna, boki zrywać z tej kpiny.
 
A co,mamy Ci wyliczyć odszkodowanie z powierzchni zdjęcia?
 
Prosta sprawa.

Jesli odpowiedzi userow forum nie koreluja z tokiem rozumowania autora tematu to nalezy wezwac rzeczoznawce i jemu zlecic odpowiednie wyliczenia.

W czym problem? :o
 
Edyta1995 napisał:
Ile odszkodowania od ubezpieczalni żądać?
Co na ten temat mówi polisa ? ubezpieczyciel ? rzeczoznawca ?
Jaki koszt usunięcia szkody wyliczył fachowiec (malarz)
Jakie poniosłaś straty z tytułu zalania sufitu ? coś jeszcze zostało zalane ?
Masz może uczulenie na pleśń ?
Pytań może być sto , ale jak poprzednicy , tylko odpowiednie instytucje odpowiedzą na twoje pytanie.
 
hmm, za 350zł to ja ledwo farbę i grunt kupie. A gdzie robocizna? Nie da się pomalować sufitu bez poplamienia ścian. Więc ściany też muszę odświeżyć. Myślałam raczej w granicach 1000zł
 
W zeszłym tygodniu malowałem sufit w kuchni kuchni.

Ściany nie zostały zalane farbą. Wystarczy je zabezpieczyć folią.

Dobrej jakości farba kosztuje 50zł (2.5l); najtansza od 28zl - ceny marketowe.

Zamiast głupio komentowac jak w #7 moglabys sie choc troche wysilic i napisac ile m2 ma w sumie sufit. No ale po co prawda?
 
W ogóle nie ma po co się wysilać,bo to nie jest nasza sprawa. Skoro mieszkanie jest ubezpieczone,to ubezpieczyciel wyliczy i wypłaci,a jak nie wypłaci,to będzie naszą sprawą radzić,co dalej.
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra