A
a_fan
Użytkownik
- Dołączył
- 04.2010
- Odpowiedzi
- 33
Witam,
Na osiedlu domów jednorodzinnych dwulokalowych, deweloper część nieruchomości utwradził i sprzedaje prawo do wyłącznego korzystania z przeznaczeniem do parkowania samochodów.
Nazywa to utwardzeniami, a nie miejscami postojowymi. Każdy z mieszkańców ma garaż i miejsce postojowe przed garażem (umożliwiające swobodny wyjazd z garażu). Jednak część mieszkańców ma 3 i więcej samochodów więc stawia je na tych utwardzeniach.
Stwarza to sytuajce niebezpieczne bo wyjazd z jednego z miejsc utwardzonych jest dosłownie 30 cm od drzwi wejściowych do lokalu a w dodatku wszystkie miejsca są mniej niż 7 metrów od okien lokalu.
W projekcie w miejscu utwardzeń miałabyć zielień, ale wg słów dewelopera nazdór budowlanych i tak zaliczył jako powierzchnię biologicznie czynną.
Kontaktowałem się z powiatowym nadzorem budowlanym i tu cyt. "sprawa jest śliska, bo deweloper dobrze się przygotwał, bo samo utwardzenie co oznacza, że są to miejsca parkingowe.
Czy jest sens iść z czymś takim do sądu i czy przed pójściem do sądu i tak najpier należy zgłosić sprawę do nazdoru budowlanego?
Na osiedlu domów jednorodzinnych dwulokalowych, deweloper część nieruchomości utwradził i sprzedaje prawo do wyłącznego korzystania z przeznaczeniem do parkowania samochodów.
Nazywa to utwardzeniami, a nie miejscami postojowymi. Każdy z mieszkańców ma garaż i miejsce postojowe przed garażem (umożliwiające swobodny wyjazd z garażu). Jednak część mieszkańców ma 3 i więcej samochodów więc stawia je na tych utwardzeniach.
Stwarza to sytuajce niebezpieczne bo wyjazd z jednego z miejsc utwardzonych jest dosłownie 30 cm od drzwi wejściowych do lokalu a w dodatku wszystkie miejsca są mniej niż 7 metrów od okien lokalu.
W projekcie w miejscu utwardzeń miałabyć zielień, ale wg słów dewelopera nazdór budowlanych i tak zaliczył jako powierzchnię biologicznie czynną.
Kontaktowałem się z powiatowym nadzorem budowlanym i tu cyt. "sprawa jest śliska, bo deweloper dobrze się przygotwał, bo samo utwardzenie co oznacza, że są to miejsca parkingowe.
Czy jest sens iść z czymś takim do sądu i czy przed pójściem do sądu i tak najpier należy zgłosić sprawę do nazdoru budowlanego?