Miejsca postojowe - oznakowanie dla pojazdu osoby niepełnosprawnej

  • Autor wątku Autor wątku gkos.apis
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
G

gkos.apis

Nowy użytkownik
Dołączył
04.2017
Odpowiedzi
7
Witam,
2 lata temu wraz z zakupem mieszkania nabyłem miejsce postojowe. W podpisanej przeze mnie umowie nie ma żadnej wzmianki że miejsce to jest przystosowane dla osób niepełnosprawnych.

Około miesiąc temu na wykpionym przeze mnie miejscu (które wraz z mieszkaniem będę odbierał w sierpniu tego roku) zostało namalowane oznakowanie poziome P-24 czyli miejsce dla pojazdu osoby niepełnosprawnej oraz zgodnie z umową amontowana blokada. Po kontakcie z deweloperem otrzymałem informację że nie mam się czym przejmować, miejsce zostało przeze mnie zakupione i opłacone więc zaraz po odbiorach będę mógł z niego korzystać.

Jednak w między czasie przeczytałem na Onet.pl artykuł odnośnie podobnej sytuacji ale na osiedlu obok (ten sam deweloper). W tym jednak przypadku nadzór budowlany nakazał zdjęcie blokad jako że miejsca te powinny być ogólnodostępne dla osób niepełnosprawnych, mimo faktu że miejsca te zostały nabyte przez mieszkańców.

krakow.onet.pl/kupili-od-dewelopera-miejsca-postojowe-teraz-nie-moga-z-nich-korzystac/pz76g6r

Moje pytanie to czy istnieje jakiś sposób aby uchronić się przed sytuacją która dotknęła sąsiadów z bloku obok? Czy istnieje sposób aby wymusić na deweloperze usunięcie oznaczeń poziomych ( wymiana kostki) jako brak zgodności przedmiotu zakupu z podpisaną umową?

Niestety w odpowiedzi na maile Deweloper informuje że oznakowanie nie zostanie usunięte gdyż jest zgodne z umową realizatorską ( co nie jest prawda gdyżw tejże umowie brak jakiejkolwiek informacji na ten temat)
 

Załączniki

    Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą przeglądać załączniki.
No podejrzewam że sąsiedzi z osiedla obok myśleli podobnie a tu jednak okazało się że sytuacja nagle wygląda zupełnie inaczej.

krakow.onet.pl/kupili-od-dewelopera-miejsca-postojowe-teraz-nie-moga-z-nich-korzystac/pz76g6r

Jako że
 
Generalnie deweloper to cwaniak i tyle. Plan zagospodarowania wymusza określoną ilosc miejsc dla niepelnosprawnych a, ze deweloper i tak chce zarobic to zaczal robic takie sztuczki z blokadami mimo, ze miejsca rzeczywiscie powinny byc ogolnodostepne.

Na obecna chwile pozostaje ci tylko czekac i zobaczyc w jaki sposob deweloper sie wywiaze z zawartej umowy.
 
Regand napisał:
Sam znak poziomy nie ma zadnej mocy prawnej.

Regand, co Ty za głupoty wypisujesz?

Cytuje:
"Rozporządzenie określa, że miejsca dla niepełnosprawnych mogą być oznaczone wyłącznie znakami poziomymi – o ile są one prawidłowe"

Jedyne czego tam brakuje by były to pełnoprawne miejsca dla niepełnosprawnych to dopełnienia w postaci znaków P-18 lub P-20.

A co do gkos.apis, to oczywiście zdajesz sobie sprawę że zostawiając swój samochód na takim miejscu, pomimo że jest Twoje, to jak ktoś na Ciebie doniesie możesz dostać mandat w wysokości 500 zł?
Ale sprawę powinieneś w sądzie wygrać bez problemu.
 
Ostatnia edycja:
Miejsce dla niepełnosprawnych nie może być zablokowane, bo to jest absurd i przeczy całej idei miejsca dla niepełnosprawnego, które ma być właśnie dostępne. Słupek powinien wylecieć, a deweloper powinien oddać kasę.
 
gkos.apis napisał:
Około miesiąc temu na wykpionym przeze mnie miejscu (które wraz z mieszkaniem będę odbierał w sierpniu tego roku)

Zacytuj z aktu co dokładnie 'wykupiłeś'.

Jeżeli posiadasz wyłączny tytuł prawny do tego miejsca, to znak po prostu usuniesz samemu po wejściu w posiadanie.
 
Na tą chwilę posiadamy tylko umowę realizatorską. Umowa o podział do wyłącznego korzystania z Nieruchomości spólnej zostanie podpisana po dokonaniu przekazania / przejęcia miejsca parkingowego.

Definicja z postanowień początkowych rzeczonej umowy brzmi następująco:
" ZEWNĘTRZNE MIEJSCE POSTOJOWE - część nieruchomości wspólnej stanowiąca wydzielone miejsce postojowe oznaczone nr 7; dokładne położenie zewnętrznego miejsca postojowego zostanie przedstawiona na planie Zagospodarowania Nieruchomości, stanowiącym załącznik do umowy" ( załączam zdjęcie tegoż dokumentu)

@leszekezsel - mnie nie interesuje zwrot kasy bo mam samochód i to miejsce jest mi potrzebne... bardziej usunięcie oznakowania abym ja / moja ekipa budowlana / moi goście nie musieli się włóczyć po sądach w sprawie mandatów za parkowanie na wykupionym miejscu

Cała sytuacja nie dotyczy tylko mojego miejsca ale w sumie co najmniej 16 miejsc w tym pasie parkingu.
 

Załączniki

    Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą przeglądać załączniki.
kub86 napisał:
Jeżeli posiadasz wyłączny tytuł prawny do tego miejsca, to znak po prostu usuniesz samemu po wejściu w posiadanie.
Nie byłbym taki pewien, ponieważ lokalizacja miejsc postojowych dla niepełnosprawnych wynika z projektu budowlanego, na które zostało wydane pozwolenie na budowę, więc takie "usunięcie" miejsca dla niepełnosprawnych stanowiłoby oczywiście ingerencję w to pozwolenie.
 
Ale załączniki do umowy realizatorskiej powinne się pokrywać z projektem budowlanym. Tak na logikę. A na załącznikach nie ma nigdzie zaznaczone że miejsca mają być dla osób niepełnosprawnych...
 
Powinien, co nie znaczy, że się pokrywa. Podstawą dla budowy jest zatwierdzony projekt budowlany. Nic innego.
 
leszekezsel napisał:
Nie byłbym taki pewien, ponieważ lokalizacja miejsc postojowych dla niepełnosprawnych wynika z projektu budowlanego, na które zostało wydane pozwolenie na budowę, więc takie "usunięcie" miejsca dla niepełnosprawnych stanowiłoby oczywiście ingerencję w to pozwolenie.

Za chwilę dowiem się od Ciebie, że znoszenie współwłasności bliźniaków przez podział, tworzące sytuację wprost sprzeczną z mpzp tudzież pozwoleniem, też stanowi ingerencję w pozwolenie?! Co ma wynikać z takiej ingerencji?

Pozwolenie na budowę to pozwolenie na wykonanie określonych czynności. Po ich wykonaniu następne czynności mogą, ale nie muszą podlegać tym samym przepisom. Co będzie zależeć od tej następnej, a nie poprzedniej czynności.

Być może wynika to z mojej niewiedzy, ale nie znam przepisu zabraniającego wynajmowania, dzierżawienia, bądź obciążania ograniczonymi prawami rzeczowymi nieruchomości wspólnej, a oznakowanie tejże jest wyłącznie w gestii zarządcy (ie wspólnoty).

A to wszystko i tak zakładając, że mówimy o nieruchomości wspólnej, a nie o własności/współwłasności, gdzie wm w ogóle nie ma prawa do decydowania o oznakowaniu.
 
Ostatnia edycja:
@up
Konkretnego przepisu ci nie podam, ale gdyby było tak jak twierdzisz, to dochodziłoby do straszliwych nadużyć.
Weźmy sobie taki przykład, nawet dość podobny do omawianego w tym temacie: MPZP narzuca określoną liczbę miejsc postojowych dla budynku. Inwestor buduje budynek, obok budynku parking na wymaganą liczbę miejsc postojowych zgodnie z uzyskanym pozwoleniem na budowę, a potem rozbiera parking, odzyskując teren i w jego miejsce stawia kolejny budynek i w ten sposób post factum ominął obowiązek zapewnienia określonej liczby miejsc postojowych. Gdyby było tak jak ty twierdzisz, to co drugi budynek stawiany obecnie przez deweloperów nie miałby nawet jednego miejsca postojowego!
Z tymi miejscami dla niepełnosprawnych jest przecież dokładnie taka sama sytuacja. Musi być zapewniona odpowiednia liczba.
 
@gkos.apis proszę o informację, jak skończyła się sprawa? Mam identyczną sytuację, zostało mi sprzedane miejsce postojowe na parkingu przed nowo wybudowanym blokiem (nie ma jeszcze aktu przeniesienia własności, jest umowa deweloperska gdzie jest przypisany numer i wyznaczone miejsce na mapce), a deweloper właśnie je wymalował jako miejsce dla osób niepełnosprawnych, by mieć do odbioru, po czym twierdzi, że zlikwiduje.. W dokumentach to zostanie, obawiam się późniejszych kłopotów.
 
Powrót
Góra